`

"Polska przestaje być krajem taniej pracy". Jak wypadamy na tle Europy? Ekspert tłumaczy

4 min. czytania
02.04.2026 11:25
Obserwuj nas na Google

Na europejskim rynku pracy cały czas trwa walka o pracowników. Różnice w poziomie wynagrodzeń między krajami wciąż pozostają stosunkowo duże. Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że w 2025 roku najwyższe koszty pracy odnotowano w Luksemburgu (56,8 euro za godzinę), a najniższe w Bułgarii (12 euro). Polska, ze stawką 19,8 euro za godzinę, plasuje się w środku europejskiej stawki. - Zmienia się percepcja Polski. Nie jesteśmy już postrzegani jako low cost country, ale jako rynek o dobrym stosunku jakości do kosztu - komentuje dla RadioZET.pl ekspert rynku pracy i prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu Krzysztof Inglot.

społeczeństwo
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Polska wypada na tle UE pod względem kosztów pracy.
  • Dlaczego koszty pracy rosną szybciej niż efektywność w Polsce.
  • Które czynniki wpływają na wzrost atrakcyjności polskiego rynku pracy.
  • Co oznacza wzrost kosztów pracy dla pracowników i firm w Polsce.

Polska z kosztami pracy w połowie europejskiej stawki. Widać wzrost

Eksperci zwracają uwagę, że koszty pracy, które w Polsce rosną, w połączeniu ze stabilnością i bezpieczeństwem przekładają się na rosnącą atrakcyjność w oczach pracowników. Polska znajduje się powyżej najtańszych miejsc, ale wciąż jest znacznie poniżej rynków Europy Zachodniej.

- Wzrost kosztów pracy w Polsce to efekt kilku trendów: wciąż nadrabiamy dystans płacowy do Europy Zachodniej i stąd szybszy wzrost wynagrodzeń, a do tego mamy wciąż niskie bezrobocie i ograniczoną dostępność pracowników. A to wzmacnia presję płacową. Do tego dochodzą czynniki instytucjonalne, takie jak wzrost płacy minimalnej. Warto jednak zwrócić uwagę na relację między wynagrodzeniami a produktywnością. W Polsce płace rosną szybciej niż efektywność pracy, co w dłuższym okresie może ograniczać konkurencyjność. W perspektywie kilku lat zakładam, że trend wzrostowy się utrzyma, choć jego tempo będzie się stabilizować. Polska nie będzie już rynkiem taniej pracy, a to oznacza konieczność stopniowego przejścia w stronę gospodarki opartej na wartości i kompetencjach - komentuje dla RadioZET.pl Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service.

Jak wynika z danych Eurostatu koszt pracy w Polsce wynosi 19,8 euro za godzinę, podczas gdy średnia dla Unii Europejskiej to 34,9 euro. Różnice między poszczególnymi krajami są bardzo duże. W państwach o najwyższych kosztach pracy, takich jak Niemcy (45 euro), Holandia (47,9 euro), Dania (51,7 euro) czy Luksemburg (56,8 euro), stawki są ponad dwukrotnie wyższe niż w Polsce.

Z drugiej strony w krajach takich jak Bułgaria (12 euro), Rumunia (13,6 euro) czy Węgry (15,2 euro) koszt pracy pozostaje niższy niż nad Wisłą. W tym kontekście Polska znajduje się dziś bliżej środka europejskiej stawki niż dołu rankingu, choć w porównaniu do liderów nadal można mówić o poziomie zbliżonym do połowy ich kosztów pracy.

Redakcja poleca

Koszty pracy rosną w całej Europie. Jak wypada Polska?

W 2025 r. godzinowe koszty pracy wzrosły o 4,1% w całej Unii Europejskiej oraz o 3,8% w strefie euro w porównaniu z rokiem poprzednim. Najwyższe dynamiki widoczne były przede wszystkim w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Wśród państw strefy euro najszybciej rosły koszty pracy w Bułgarii (+13,1%), Chorwacji (+11,6%), Słowenii (+9,3%) oraz na Litwie (+9,2%), podczas gdy w największych gospodarkach tempo wzrostu było wyraźnie niższe we Francji wyniosło 2,0%, a we Włoszech 3,2%.

Różnice płacowe między krajami przekładają się na rosnącą mobilność pracowników i coraz silniejszą konkurencję o specjalistów. Jednocześnie wynagrodzenie nie jest jedynym czynnikiem decydującym o wyborze miejsca pracy czy relokacji. Coraz większe znaczenie mają stabilność, bezpieczeństwo i jakość życia. Polska, postrzegana jako kraj stosunkowo bezpieczny i przewidywalny, wzmacnia swoją pozycję konkurencyjną także dzięki tym czynnikom.

Redakcja poleca

- Polska znajduje się dziś w fazie intensywnego rozwoju gospodarki. Rośniemy szybciej niż inne kraje Europy Zachodniej i to przekłada się bezpośrednio na dynamikę wynagrodzeń. Rosnące inwestycje, rozwój sektora usług i technologii oraz silny popyt na pracowników powodują, że firmy muszą konkurować wynagrodzeniami. Dodatkowo, globalizacja rynku pracy sprawia, że polscy specjaliści coraz częściej porównują oferty w skali europejskiej, co podbija oczekiwania płacowe - zaznacza Krzysztof Inglot i podkreśla w rozmowie z naszym portalem, że "Polska przestaje być krajem taniej pracy, ale nadal pozostaje konkurencyjna kosztowo".

- Przy poziomie ok. 19,8 euro za godzinę jesteśmy wyraźnie poniżej średniej unijnej i ponad dwukrotnie tańsi niż rynki takie jak Niemcy, Holandia czy Dania. Jednocześnie zmienia się percepcja Polski. Nie jesteśmy już postrzegani jako low cost country, ale jako rynek o dobrym stosunku jakości do kosztu. W praktyce oznacza to, że przewaga kosztowa nadal istnieje, ale przestaje być jedynym argumentem. Coraz większą rolę odgrywają stabilność, bezpieczeństwo, dostęp do kompetencji i jakość kapitału ludzkiego - wyjaśnia ekspert.

A co wzrost kosztów pracy oznacza dla pracowników i firm w Polsce? - Dla pracowników to oczywiście dobra wiadomość. Jednak widzimy, że rynek wywiera coraz większą presję na rozwój kompetencji. Premiowane są osoby, które wnoszą realną wartość. Dla firm sytuacja jest bardziej złożona. Z jednej strony rosnące koszty pracy zwiększają presję na marże i zmuszają do większej dyscypliny kosztowej, ale też przyspieszają transformację. Firmy inwestują w automatyzację, AI i optymalizację procesów, żeby utrzymać konkurencyjność - tłumaczy Krzysztof Inglot.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET