`

Polska stanęła na głowie. Przeciwko handlowi w niedziele protestują sklepy

2 min. czytania
11.06.2024 14:02
Obserwuj nas na Google

Zakaz handlu w niedziele był dla sklepów tak niewygodny, że sieci licytowały się na nowe sposoby obchodzenia ograniczenia. Przepisy zostały w końcu uszczelnione, a teraz, gdy planowane jest zniesienie zakazu, Polska Izba Handlu „podkreśliła sprzeciw” w stosunku do szykowanej liberalizacji prawa.

komunikat o otwarciu sklepu w niedzielę
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Zakaz handlu w niedziele zostanie? Zniesienia nie chcą sklepy

Gdy zakaz handlu w niedziele był wprowadzany, popierali go głównie pracownicy i związkowcy. Przedsiębiorstwa odbierały wyłączenie niedziel z operacji jako ograniczanie ich wolności gospodarczej oraz zmniejszenie obrotów i zysków. Zakaz miał pomóc małym sklepom, które mogły otwierać się na klientów przez cały tydzień, także wtedy, gdy duże sieci pozostawały zamknięte.

Cel ten został częściowo osiągnięty, gdyż sklepy wielkopowierzchniowe zdołały zmienić nawyki zakupowe Polaków, nakłaniając nas do kupowania „na zapas” w ciągu tygodnia. PIH jako przedstawiciel małych przedsiębiorstw wyjaśnił, że przywrócenie nieograniczonego handlu w niedziele może przyczynić się do przyspieszenia tempa znikania lokalnych placówek z rynku.

Oglądaj

– Obecne przepisy dotyczące zakazu handlu w niedzielę są korzystne dla zdecydowanej większości małych i średnich przedsiębiorców działających w handlu, dla których największym zagrożeniem są duże sieci dyskontowe. W chwili wejścia ograniczeń handlu w niedziele wydały one setki milionów złotych na kampanie marketingowe, które zachęciły konsumentów do przeniesienia zakupów na piątki i soboty. Istniejący katalog wyłączeń, przede wszystkim z tym pozwalającym właścicielom małym sklepów stanąć za ladą w niedzielę, to sposób, aby mniejsi przedsiębiorcy mogli nawiązać walkę konkurencyjną z dużymi podmiotami – wyjaśnił Maciej Ptaszyński, prezes Polskiej Izby Handlu.

„Polscy przedsiębiorcy mierzą się dziś z ogromnym wzrostem kosztów prowadzenia działalności, zwłaszcza w porównaniu do okresu sprzed zamknięcia handlu w niedziele w 2018 roku, ponieważ w ciągu ostatnich 8 lat w sektorze MŚP osiągnął on poziom ponad 80 procent. Dzięki wprowadzeniu wolnych niedziel dla pracowników i jednoczesnym pozostawieniu możliwości prowadzenia sprzedaży przez mikroprzedsiębiorców i MŚP mogą oni, zgodnie z intencją tej ustawy, wyrównywać swoje szanse w konkurencji z sieciami wielkopowierzchniowymi” – poinformowała Polska Izba Handlu.

Redakcja poleca

„Odebranie im tej szansy będzie skutkować umocnieniem się trendu zamykania lokalnych sklepów. Co więcej, w najnowszych sondażach opinii publicznej już zdecydowanie ponad połowa Polaków popiera obowiązujące przepisy dotyczące niedzielnego handlu. Konsumenci oczekują szanowania ich nawyków zakupowych, a my jako organizacja reprezentująca handel apelujemy o utrzymanie obecnych regulacji oraz dbanie o stabilność i przewidywalność stanowionego prawa” – dodała organizacja handlowców.

– Z naszej perspektywy zmiana obecnych przepisów dotyczących handlu w niedzielę w żaden sposób nie przyczyni się do poprawy sytuacji małych i średnich przedsiębiorstw z branży spożywczej. Na etapie konsultacji społecznych wystąpimy zdecydowanie przeciwko inicjatywie zmiany obowiązujących przepisów – stwierdził Ptaszyński.

Źródło: Radio ZET/PIH

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET