Polska w niechlubnej czołówce. „Jesteśmy gotowi, by skrócić czas pracy”
Polacy są jednym z najbardziej zapracowanych narodów w UE. Nowe dane Eurostatu rzucają nowe światło na debatę na temat ustawowego skrócenia czasu pracy. Czy takie rozwiązanie ma szansę wejść w życie?
- Eurostat sprawdził, jak długo tygodniowo pracują zatrudnieni w poszczególnych krajach UE.
- Analitycy wzięli pod lupę grafiki osób w wieku od 20 do 64 lat.
- Średnia unijna wynosi 36 godzin w tygodniu. Jak na tym tle wypada Polska?
Polska na tle UE. Kto i jak długo pracuje?
Pracownicy w UE pracują średnio o godzinę krócej tygodniowo niż w 2014 roku – wynika z raportu Eurostatu. Ostatnia dekada minęła pod znakiem skrócenia czasu pracy. W 2024 roku najdłuższy tydzień pracy odnotowano w Grecji, gdzie tydzień pracy to niemal 40 godzin (39,8). Niemal tak samo zapracowani są pracownicy w Bułgarii, gdzie pracuje się średnio 39 godzin tygodniowo. Niechlubne podium zamyka Polska z wynikiem 38,9 godzin pracy tygodniowo.
Najmniej zapracowani wydają się Holendrzy, których aktywność zawodowa w tygodniu nie przekracza 33 godzin (32,1 godzin). Dania, Niemcy i Austria plasują się na kolejnych miejscach z wynikiem 33,9 godzin tygodniowo.
Z badania Eurostatu wynika, że najdłużej w tygodniu pracują zatrudnieni w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie (ponad 41 godzin). Powyżej unijnej średniej pracują też górnicy i pracownicy budowlanki. Z kolei poniżej średniej pracują zatrudnieni w sektorze edukacji i rozrywki.
Krótszy tydzień pracy. Czy ta reforma może się udać?
Dane dotyczące czasu, jaki Polacy poświęcają na pracę, są często podstawą do dyskusji na temat ustawowego skrócenia czasu pracy. Choć wiele firm prywatnych wychodzi z taką inicjatywą, to odgórnie narzucone skrócenie liczby godzin pracy rodzi pytania o opłacalność biznesu.
Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych w rozmowie z PAP ocenił, że pod względem gospodarczym Polska jest gotowa na taki krok.
- Zdecydowanie powinniśmy dążyć do skrócenia czasu pracy, jednocześnie starając się robić to wielotorowo (…) Gospodarczo jesteśmy gotowi do takiego kroku, choć nie ma jeszcze odpowiedniej woli politycznej, żeby go dokonać. Dane pokazują natomiast rosnącą akceptację społeczną dla takiego rozwiązania – zauważył.
- Z badań wynika, że spędzanie dużej ilości czasu w pracy negatywnie odbija się na zdrowiu pracowników i na ich dobrostanie. Ma to też różnorakie negatywnie konsekwencje na przykład dla decyzji o posiadaniu dzieci, a przecież przeżywamy kryzys demograficzny – dodał ekspert ISP.
Źródło: RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET