`

Polski gigant zwalnia. 1000 osób już straciło pracę, a to dopiero początek

4 min. czytania
09.07.2025 15:37
Obserwuj nas na Google

Złe wieści dla pracowników polskiego giganta z branży produkcji okien. Niedawno firma chwaliła się najlepszymi warunkami pracy w regionie, teraz ruszają masowe zwolnienia. W firmie Eko-Okna, należącej do Matusza Kłoska, pracę już straciło 1000 osób, a mowa o kolejnych.

Mateusz Kłosek, prezes Eko-Okin
fot. Dominik Gajda/REPORTER/EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego firma Eko-Okna zwalnia pracowników.
  • Kiedy ruszają zwolnienia.
  • Kim jest właściciel firmy Matusz Kłosek i z czego jeszcze jest znany.

Polski gigant produkcji okien rusza z masowymi zwolnieniami

Jeszcze w 2022 roku fundacja Nasze Dzieci, założona przez Mateusza Kłoska, wydawała na billboardy z cytatami Jana Pawła II i hasłami pro-life miliony złotych, a teraz jego firma Eko-Okna zapowiada masowe zwolnienia. Jak nieoficjalnie informuje portal naszraciborz.pl, mówi się nawet o 3-4 tysiącach osób, które mogą stracić pracę. W ostatnich tygodniach z zatrudnieniem pożegnało się tysiąc pracowników giganta, ale wiele wskazuje na to, że to nie koniec. "Spółka ze Śląska musi ciąć koszty, bo zamówień jest mniej, niż wynika z planów" — informuje raciborz.naszemiasto.pl. Pracownicy już mieli otrzymać informacje o bieżącej sytuacji firmy. Mówi się m.in. o przeniesieniu produkcji z Kędzierzyna-Koźla (gdzie produkcje uruchomiono zaledwie w marcu 2024 roku — przyp. red.) do Kornic nieopodal Raciborza, gdzie znajduje się największy zakład firmy. — Jeszcze w czwartek zapowiadano przedłużenie umów do końca roku, a w piątek nastąpiła diametralna zmiana. Wszyscy z agencji zatrudnienia dostali wypowiedzenie — cytuje wypowiedź pracownika portal wodzislawslaski.naszemiasto.pl.

Pozostaje jeszcze fabryka w Wodzisławiu Śląskim. — Z mojego działu, z 80 osób, zostaje 20. Ja też tracę pracę. Redukcją objęci są wszyscy na umowach na czas określony. Zostają tylko z umowami na czas nieokreślony. Nie wiem, co będę robił. Eko-Okna wydawały się pewnym i stabilnym pracodawcą, tym nas zachęcano, okazało się inaczej — powiedział na lamach portal naszraciborz.pl pracownik z Wodzisławia Śląskiego.

Redakcja poleca

Firma Eko-Okna szuka oszczędności

Okazuje się, że powodem planowanych i już wdrażanych zwolnień są oszczędności. W sytuacji, gdy zysk netto spadł aż o 77 proc. – z 445,8 mln zł w 2023 roku do zaledwie 100,2 mln zł w 2024 roku, a koszty działalności operacyjnej wzrosły z 4,45 mld do 4,82 mld zł — nie da się uniknąć drastycznych posunięć. Już jakiś czas temu pracownicy otrzymali informację, że z pensjami dostaną zaledwie połowę premii, prowizji i dodatków. Prezes Mateusz Kłosek w komunikacie do pracowników miał wyjaśniać, że nie da się podzielić zysku, którego nie ma. "Wypłaty poza pensją zasadniczą są związane z zyskiem. Firma tylko wtedy ma możliwość podziału czegoś, co wspólnie wypracujemy" — cytuje Fakt. 

Jak informuje portal Naszraciborz.pl, spółka musi wygenerować miesięcznie 150 – 200 mln zł oszczędności, by móc zachować "stabilność finansową firmy oraz ciągłość operacyjną". Portal przekazał też, że między pracownikami krążyć ma kopia listu, którego autorem ma być właściciel spółki, a w liście tym mówi się o redukcji zatrudnienia: "najpierw w stosunku do obcokrajowców i zatrudnionych na czas określony, którym nie są przedłużane umowy. Mowa o skali od 3 do 4 tys. osób" — wylicza naszraciborz.pl.

Niepokojące są informacje, dotyczące kontaktu z władzami spółki. Rzecznik Adam Wita informował wcześniej o zwołaniu śniadania prasowego, podczas którego miały być wyjaśnione kluczowe kwestie, jednak do śniadania nie doszło. Miało zostać przełożone, ale nowy termin się nie pojawił. Portal wskazuje także, że od 19 czerwca Wita nie odpowiedział na pytania dotyczące spółki, poruszane w korespondencji od pracowników, a od 23 czerwca nie odpowiadać ma także sam prezes. Jednocześnie pracownicy zakładów alarmują media o zbliżającym się zamknięciu zakładu w Kędzierzynie. – Dzień dobry. Jestem pracownikiem Eko-Okien. Przed chwilą dostaliśmy wiadomość, że zakład w Kędzierzynie zostaje zamknięty. Pracownicy albo przenoszą się do Kornic, albo mają do piątku złożyć wypowiedzenia za porozumieniem stron. Proszę o anonimowość – cytuje KK24.pl.

Kim jest Mateusz Kłosek, prezes Eko-Okien?

O firmie Eko-Okna kilka lat temu głośno mówiło się w kontekście działalności jej prezesa, Mateusza Kłoska. "Uzależnienie zastąpił wiarą. Żyje dobrze z władzą, jeszcze lepiej żyje z Kościołem. Sprzedaje okna i religijną odnowę, sprzyja antyaborcyjnej kampanii Zjednoczonej Prawicy. Przebudzony duchowo miliarder Mateusz Kłosek stworzył imperium, z którego pieniędzy nawraca Polskę" — czytamy o nim na portalu Frontstory.pl. Kłosek nie ukrywa, że rzez lata zmagał się z alkoholizmem, ale w 2017 roku przeszedł przemianę i nawrócił się. Wtedy też założył Fundację Nasze Dzieci, która stała się jednym z największych reklamodawców outdoorowych w Polsce.

Jeden z billboardów fundacji Mateusza Kłoska.
Fot.

Jedną z jego głównych akcji billboardowych była ta z hasłem "Gdzie są te dzieci". W całej Polsce rozwieszono 2353 takich billboardów, na co wydano prawie 5 mln złotych. To nie wszystkie akcje — były też takie z tezą o warunkach "trwałości" związku. Z danych uzyskanych na podstawie badania Kantaru, przekazanych przez WirtualneMedia.pl, wynika, że fundacja Kłoska tylko w czerwcu i lipcu 2022 roku mogła wydać 26,2 mln złotych na podobne kampanie billboardowe.

Źródło: Radio ZET/naszraciborz.pl/raciborz.naszemiasto.pl/wodzislawslaski.naszemiasto.pl/fakt.pl/frontstory.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET