Powodzianie dostali zbyt mało czasu. "Nie jesteśmy w stanie tego zrobić"

3 min. czytania
13.10.2024 10:28
Obserwuj nas na Google

Rząd wydłużył czas na składanie wniosków o zasiłki powodziowe. Początkowo przewidziano na nie miesiąc, ale teraz poszkodowani mają czas do 15 marca przyszłego roku. Dzieje się tak m.in. z powodu braku wystarczającej liczby rzeczoznawców do oceny strat oraz zbyt małej liczby pracowników socjalnych, którzy odwiedzają dotknięte powodzią gminy i przyjmują wnioski. Tak jest m.in. w Głuchołazach.

Głuchołazy
fot. WOJTEK RADWANSKI/AFP/East News, Głuchołazy po powodzi, 24 września 2024 r.

Powodzianie dostali zbyt mało czasu. Mają problemy

Powódź 2024 dotknęła najmocniej miejscowości i gminy na południu woj. opolskiego i dolnośląskiego. Niespełna miesiąc po klęsce żywiołowej poszkodowani wciąż liczą straty. Przypomnijmy - powodzianie mogą otrzymać 10 tysięcy złotych jednorazowej pomocy, dodatkowo 1 tys. zł na osuszanie ścian, a także do 100 i do 200 tysięcy złotych na remont lub odbudowę - odpowiednio - budynku gospodarczego lub mieszkalnego.

Przed zawnioskowaniem o rządową pomoc pojawiają się dodatkowe trudności. Okazuje się, że przewidziany początkowo miesięczny termin na złożenie wniosku (od momentu powodzi) okazał się za krótki. Powodami są m.in. brak wystarczającej liczby rzeczoznawców majątkowych do oceny strat, ale też brak pracowników socjalnych, którzy odwiedzają powodzian i przyjmują wnioski o zasiłki. Jak ustalił reporter Radia ZET Przemek Taranek, tak jest m.in. w Głuchołazach.

Redakcja poleca

- Skala tego, co wydarzyło się w Głuchołazach, jest tak duża, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić własnymi siłami. Posiłkujemy się pracownikami (socjalnymi - red.) z sąsiednich gmin – powiedział Radiu ZET Roman Sambor, wiceburmistrz Głuchołazów. Wnioski o wsparcie finansowe można składać w urzędach gmin, OPS i w miejscu zamieszkania - podczas wizyty pracowników socjalnych.

Powódź w Polsce. Wielkie wsparcie od największych organizacji pozarządowych

Największe organizacje pozarządowe uruchomiły pomoc dla osób poszkodowanych przez żywioł w pierwszych dniach powodzi na południu Polski. Miesiąc po tamtych wydarzeniach wolontariusze nadal są na terenach popowodziowych, cały czas docierają tam dostawy z darami i wciąż trwają zbiórki. Polska Akcja Humanitarna zebrała do tej pory ok. 9,8 mln zł. - Większość środków pochodzi od darczyńców indywidualnych - podkreśliła Helena Krajewska, rzeczniczka organizacji. Darczyńcy wpłacali pieniądze przez stronę PAH, przelewy bankowe i BLIK. 2,5 mln zł w tej puli to środki zebrane z tzw. cegiełek na Allegro. 

Caritas Polska przekazał dotychczas poszkodowanym przez powódź pomoc rzeczową i finansową o wartości ponad 6 mln zł. Kupione zostały m.in. agregaty prądotwórcze, osuszacze, myjki ciśnieniowe, narzędzia do sprzątania, pościel, koce, łóżka i śpiwory. W ramach zbiórki rzeczowej Caritas Polska do tej pory przekazał powodzianom 416 osuszaczy, 400 grzejników olejowych 400 myjek ciśnieniowych, 290 nagrzewnic, 175 agregatów prądotwórczych i 140 młotów udarowych.

Redakcja poleca

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy już w pierwszych dniach powodzi przekazała 40 milionów złotych ze środków fundacyjnych na bieżące potrzeby. Jednocześnie uruchomiła zbiórkę dodatkowych środków na pomoc interwencyjną oraz najpilniejsze zakupy sprzętu i artykułów medycznych. Do tej pory wpłacono 27 mln zł 335 tys. zł.

Ponad 32 mln zł zebrała fundacja siepomaga.pl - zbiórkę wsparło ponad 340 tys. osób. Organizacja uruchomiła program wsparcia finansowego - gospodarstwo, które ucierpiało na skutek powodzi, może otrzymać jednorazową pomoc w kwocie 3 tys. zł. O wsparcie może ubiegać się każda poszkodowana osoba, której przyznano jednorazowy, doraźny zasiłek celowy w wysokości 8 tys. zł. Akcja trwa do 20 października lub do wyczerpania puli środków, w której jest 25 mln zł - poinformowała fundacja.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET