`

Praca zdalna = podwyżka. Dodatkowe 50-300 zł bez podatku

3 min. czytania
11.04.2023 17:07
Obserwuj nas na Google

Pracodawcy zostali zobowiązani prawnie do wypłacania zatrudnionym zdalnie dodatkowych pieniędzy jako rekompensaty za zużytą energię elektryczną i korzystanie z dostępu do internetu. Lista uwzględnianych wydatków może być znacznie dłuższa - Szymon Witkowski ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców stwierdził, że mowa może być nawet o kwocie 300 zł miesięcznie. Nie jest ona objęta podatkiem.

pieniądze w rękach
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Praca zdalna to dla pracowników czysty zysk. Nie tylko oszczędzają czas (i pieniądze) na dojazdach, lecz także mają otrzymać zadośćuczynienie za zużyte w takcie wykonywania obowiązków służbowych media. W przepisach wymieniono energię elektryczną oraz dostęp do internetu, w rozmowach z pracodawcami można wynegocjować dodatkowe wsparcie. Kwoty, jakie będą się należeć pracującym zdalnie, będą więc mieć różna wysokość.

Dodatkowe pieniądze za pracę zdalną. Stawki

- Te kwoty mogą być różne u różnych firm, nie w każdej spotkamy się z dokładnie taką samą kwotą tego ryczałtu. One mogą się wahać w przedziale od kilkudziesięciu czy 100 zł do nawet 200-300 zł, w zależności od tego, co się uzgodni między innymi w rozmowach ze związkami zawodowymi – takiej wysokości dopłat do pracy zdalnej można spodziewać się według Szymona Witkowskiego, eksperta Departamentu Prawa i Legislacji w Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, który o nowych zmienionych przepisach opowiedział w podcaście „Biznes. Między wierszami”.

Oglądaj

- Jeżeli chodzi o wysokość tych kosztów, to mamy przepisy, które mówią, że ma być wypłacana jakaś kwota, ale nie ma powiedziane, ile ma ona wynosić. W tej chwili jesteśmy w okresie, w którym rozmawiamy z samymi pracownikami i związkami zawodowymi, wiele szacunków ekspertów mówi o tym, że jednak z uwagi na niskie zużycie prądu przez laptopa, powiedzmy że są to jakieś niewielkie pieniądze, dodatkowo udział w opłatach za łącze internetowe, które każdy z nas praktycznie teraz w domu posiada, to są raczej kwoty kilkanaście-kilkadziesiąt złotych – stwierdził Szymon Witkowski zapytany o to, ile wynosić będzie dodatkowa kwota przysługująca pracownikom zdalnym za korzystanie w domu z energii elektrycznej i internetu do celów służbowych.

Pracujący zdalnie mają otrzymać rekompensatę wyliczoną według realnych stawek rynkowych. Kodeks pracy nie wyznacza ani konkretnych wysokości dopłat, ani nie ogranicza ich rodzaju, pozostawiając ustalenie zakresu poszczególnym pracodawcom. W rezultacie część zatrudnionych będzie mogła liczyć na dopłatę w wysokości 50 złotych miesięcznie, a część – jeśli związki zawodowe lub oni sami będą negocjować wyjątkowo skutecznie – otrzymywać mogą nawet kilka razy więcej. Ekspert ZPP odpowiedział także na pytanie o to, jakie elementy wyposażenia stanowiska pracy mają być zapewnione przez pracodawcę.

Redakcja poleca

- Nie jest to dokładnie określone. Mają to być narzędzia, materiały i środki techniczne niezbędne do pracy zdalnej, czyli nie ma żadnej wątpliwości, że będzie tu potrzebny jakiś laptop, komputer, jeśli praca tego wymaga to musi to być także telefon czy drukarka. Ustawodawca mówi o tym, że muszą być uwzględnione koszty rynkowe wszystkich przedmiotów, jeżeli mówimy o ryczałcie za korzystanie z prywatnych narzędzi. Mowa też o rynkowych kosztach chociażby usług telekomunikacyjnych czy energii elektrycznej. Ustawodawca tylko wskazuje, co powinniśmy brać pod uwagę, ale nie mówi, jak to wszystko liczyć i powinno wyglądać, to pozostawia uzgodnieniom z pracownikami i związkami zawodowymi – wytłumaczył Szymon Witkowski.

Niespodzianką dla pracujących zdalnie może być także częstotliwość wypłat. Część pracodawców może rozliczać je miesięcznie, przekazując pieniądze wraz z zasadniczą wypłatą. Inni mogą postawić na cykl kwartalny, przelewając większe kwoty, ale rzadziej.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET