`

Prezes ZUS ujawnił kwotę swojej przyszłej emerytury. „Nie jestem zadowolony”

3 min. czytania
17.07.2026 11:59
Obserwuj nas na Google

Przyszłość emerytalna milionów Polaków od lat budzi emocje i pytania o wysokość przyszłych świadczeń. Teraz głos w tej sprawie zabrał nowy prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska, który sam sprawdził prognozę swojej emerytury. – Nie jestem zadowolony – stwierdził.

Liwiusz Laska
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką prognozę emerytury otrzymał nowy prezes ZUS.
  • Dlaczego część przyszłych emerytów może otrzymać niskie świadczenia.
  • Co wpływa obecnie na kondycję Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Nowy szef ZUS sprawdził własną prognozę

Liwiusz Laska, który od początku lipca kieruje Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, postanowił sprawdzić, jak może wyglądać jego własna przyszłość po zakończeniu aktywności zawodowej. Wynik prognozy nie spełnił jego oczekiwań.

Nowy prezes ZUS w rozmowie z „Faktem” ujawnił, że według obecnych wyliczeń jego przyszła emerytura wyniosłaby lekko ponad 4 tys. zł miesięcznie. Jak przyznał, taka kwota nie jest dla niego satysfakcjonująca i pokazuje, że samo świadczenie z obowiązkowego systemu może dla wielu osób nie być wystarczającym zabezpieczeniem.

– Sam nie jestem zadowolony. Sprawdzałem i wyszło mi, że będę miał 4167 zł. Przy obecnym systemie trzeba po prostu szukać dodatkowych źródeł zabezpieczenia – powiedział Liwiusz Laska w rozmowie z „Faktem”.

Redakcja poleca

ZUS wyliczył prognozy przyszłych emerytur

Prezes ZUS odniósł się także do informacji o stanie konta ubezpieczonego, którą osoby spełniające określone warunki mogą sprawdzić na Platformie Usług Elektronicznych ZUS. Dokument pokazuje m.in. zgromadzone składki oraz przewidywaną wysokość przyszłego świadczenia. Według Laski takie wyliczenia mają przede wszystkim uświadomić Polakom, jak może wyglądać ich sytuacja po przejściu na emeryturę i zachęcić do wcześniejszego myślenia o dodatkowym zabezpieczeniu finansowym.

Szef ZUS zwrócił uwagę, że wysokość przyszłych świadczeń zależy przede wszystkim od tego, jak długo dana osoba pracuje oraz jakie składki trafiają do systemu.

Problemem będą niskie składki i umowy cywilnoprawne

Liwiusz Laska ostrzegł, że część przyszłych emerytów może otrzymywać bardzo niskie świadczenia. Chodzi przede wszystkim o osoby, które przez lata pracowały na umowach, od których składki były niewielkie albo nie były odprowadzane w pełnym zakresie. Zdaniem prezesa ZUS na rynek emerytalny będą wchodzić kolejne grupy osób, których świadczenia mogą okazać się niskie właśnie z powodu historii zawodowej.

– Jeśli dzisiaj mówimy, że mamy w Polsce 1,5 mln osób na umowach cywilnoprawnych, to znaczy, że większość z nich odprowadza składki od najniższego wynagrodzenia. Przy takim schemacie prognoza jest jasna: ich emerytura będzie bardzo niska, w okolicach kwoty minimalnej, która dziś wynosi 1978 zł i 49 gr – powiedział Laska.

Kondycja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest stabilna

Nowy prezes ZUS przekonuje jednocześnie, że obecna sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego wypłacane są emerytury i renty, jest stabilna. Jak podkreślił, wpływ na kondycję systemu ma m.in. dobra sytuacja na rynku pracy oraz wysoka ściągalność składek. Jego zdaniem istotną rolę odgrywają także cudzoziemcy pracujący w Polsce i odprowadzający składki.

– Stan funduszu jest stabilny. Mamy bardzo wysoką ściągalność składek dzięki dobrej sytuacji na rynku pracy. Nie wykorzystujemy w całości dotacji budżetowej. Mamy bardzo wielu płatników i ubezpieczonych, w tym obcokrajowców, którzy — nie ukrywajmy — mają duży wpływ na kondycję funduszu – mówił prezes ZUS.

Przyszli emeryci muszą planować wcześniej

Słowa nowego prezesa ZUS pokazują, że wysokość przyszłych emerytur będzie zależała nie tylko od kondycji samego systemu, ale również od indywidualnych decyzji zawodowych każdego ubezpieczonego. Zdaniem Laski coraz większe znaczenie będzie miało dodatkowe oszczędzanie i samodzielne budowanie zabezpieczenia finansowego na przyszłość.

Źródło: Radio ZET/Fakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET