`

Przeżegnali się i uciekli do lasu. Biwak w Bieszczadach okazał się kosztowny

2 min. czytania
27.08.2026 11:54
Obserwuj nas na Google

To był kosztowny biwak w Bieszczadach. Dwóch mężczyzn spragnionych kontaktu z naturą i survivalowych wrażeń rozbiło namiot w Bieszczadzkim Parku Narodowym. Nie mieli pojęcia, że funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej zbliżają się do ich obozowiska. Kiedy przybyli, biwakowicze przeżegnali się i uciekli do lasu. Teraz muszą liczyć się z koniecznością zapłaty mandatu.

Biwak w lesie
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego mężczyźni biwakowali w Bieszczadach.
  • Jakie przepisy dot. biwakowania obowiązują w parkach narodowych w Polsce.
  • Jakim mandatem ukarano biwakowczów.

Drogi finał nielegalnego biwaku w Bieszczadach

Bieszczadzki Odział  Straży Granicznej poinformował o nietypowym zdarzeniu, do którego doszło późnym wieczorem 25 sierpnia na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Dwóch mężczyzn postanowiło spędzić tam noc. Rozbili namiot i rozpalili ognisko, nie zwracając uwagi na obowiązujący zakaz biwakowania poza wyznaczonymi miejscami.

Redakcja poleca

Nielegalny biwak zauważyli funkcjonariusze ze Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych, którzy znajdowali się w rejonie, realizując zadania z wykorzystaniem kamer termowizyjnych. Mundurowi udali się na miejsce aby sprawdzić, czy obecność mężczyzn może mieć związek z nielegalnym przekroczeniem granicy. Kiedy biwakowicze dostrzegli zbliżających się strażników, zareagowali paniką. Z relacji funkcjonariuszy wynika, że kiedy zostali dostrzeżeni przez mężczyzn, tamci się najpierw przeżegnali, a potem zbiegli do lasu. Ostatecznie po poszukiwaniach zostali odnalezieni między pobliskimi koszami na śmieci.

500 zł mandatu za „ucieczkę w Bieszczady”

Po wylegitymowaniu mężczyzn okazało się, że to mieszkańcy województw mazowieckiego i zachodniopomorskiego, którzy najwyraźniej zbyt dosłownie wzięli do siebi popularne powiedzenie, by rzucać wszystko i jechać w Bieszczady. Chcieli spędzić czas w atrakcyjnym przyrodniczo miejscu, ale nie uwzględnili obowiązujących w takich miejscach przepisów.

Redakcja poleca

Za złamanie prawa otrzymali po 500 zł mandatu. Zgodnie z przepisami biwakowanie na terenie parku narodowego jest dozwolone wyłącznie w miejscach wyznaczonych przez dyrektora parku. Dotyczy to również rozbijania namiotów poza wyznaczonymi polami biwakowymi. Wyraźnie wskazuje na to art. 15 ustawy o ochronie przyrody.

Warto pamiętać, że w Bieszczadzkim Parku Narodowym wyznaczone są pola namiotowe i biwakowe, m.in. w Górnej Wetlince, Bereżkach i Tarnawie Niżnej, gdzie dozwolone jest biwakowanie z zachowaniem obowiązującego regulaminu.

Źródło: Radio ZET/Bieszczadzki Oddział Straży Grnicznej

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET