`

Tak będą wyglądać kontrole po aferze KPO. Te osoby pierwsze na celowniku

2 min. czytania
12.08.2025 10:37
Obserwuj nas na Google

Po ujawnieniu nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z KPO resort funduszy rusza z szeroką kontrolą. Urzędnicy zapowiadają sprawdzanie dokumentów i wizyty w terenie, a na liście priorytetów znajdą się najbardziej medialne przypadki.

Ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak ministerstwo planuje weryfikować beneficjentów środków z KPO.
  • Co grozi w przypadku wykrycia nieprawidłowości w realizacji projektów.
  • Kiedy zapadną decyzje o ewentualnym zawiadomieniu prokuratury.

Kontrole po aferze KPO. Urzędnicy sprawdzą beneficjentów w terenie

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR) rozpoczęło w poniedziałek kontrolę w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). To reakcja na ujawnione nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy. Resort nie wyklucza zawiadomienia do prokuratury – także w sprawie procederu kupowania spółek tylko po to, by uzyskać dotacje.

Jak informuje money.pl, obecnie trwają dwa odrębne postępowania sprawdzające: kontrola wewnętrzna PARP – prowadzona przez samą agencję u operatorów programu oraz kontrola resortu funduszy – realizowana przez urzędników, którzy wcześniej nie współpracowali z PARP, aby uniknąć zarzutów o konflikt interesów. Wstępne wyniki mają być znane do końca września. Jednak inspekcje nie zakończą się na poziomie instytucji. Resort zapowiada, że kontrole obejmą także beneficjentów, którzy już otrzymali pieniądze.

Urzędnicy planują zarówno kontrole telefoniczne, jak i wizyty w terenie. Przykładowo, osoby, które otrzymały dotację na zakup żaglówek, mogą spodziewać się pytań o możliwość ich wynajęcia – by upewnić się, że sprzęt nie jest używany wyłącznie prywatnie.

Resort zapowiada, że nie będzie to masowa akcja wobec wszystkich beneficjentów. – Starajmy się robić to z głową. W pierwszej kolejności zapewne sprawdzone będą te najgłośniejsze przypadki, tak jak te kluby dla swingersów – mówi rozmówca portalu z resortu, nawiązując do jednego z najbardziej kontrowersyjnych przykładów.

Redakcja poleca

Co grozi w razie wykrycia nieprawidłowości

Jeśli kontrola wykaże, że beneficjent podał fałszywe informacje lub zataił rzeczywisty cel inwestycji, PARP może żądać zwrotu środków. W praktyce oznacza to, że pieniądze odzyskiwane są najpierw od operatora programu, który sam decyduje, czy pokryje stratę z własnych funduszy, czy też zażąda zwrotu od beneficjenta.

Resort funduszy nie wyklucza przekazania sprawy organom ścigania – zwłaszcza w przypadku tzw. handlu spółkami z branży HoReCa tylko po to, by spełnić kryteria dotacyjne KPO. Jeśli w ten sposób przekroczony został limit pomocy de minimis (np. pobranie po 500 tys. zł na kilka spółek, co w sumie daje kwotę ponad dopuszczalny limit), mogło dojść do oszustwa.

Resort: skala nieprawidłowości niewielka

Według przedstawicieli MFiPR, skala potencjalnych nadużyć ma być niewielka – maksymalnie kilka milionów złotych. Dla porównania, w programach dotacyjnych UE standardowy odsetek nieprawidłowości wynosi 3–5 proc.

Źródło: Radio ZET/money.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET