`

Teraz to już nie chcemy. Rząd spóźnił się z realizacją obietnicy

3 min. czytania
06.03.2025 11:22
Obserwuj nas na Google

Zakaz handlu w niedziele uwiera coraz mniejszą liczbę Polaków. Poparcie dla otwierania sklepów we wszystkie dni tygodnia spadło do około 40 procent, podczas gdy jeszcze kilka lat temu domagała się tego ponad połowa społeczeństwa. Rząd zaspał moment na spełnienie wyborczego zobowiązania?

Donald Tusk
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Poparcie dla zniesienia zakazu handlu w niedziele spadło do 41,5 procent
  • 47 procent Polaków jest przeciwnych zmianom w ustawie ograniczającej handel w niedziele
  • Przed wyborami parlamentarnymi Platforma Obywatelska zapowiadała odejście od zakazu handlu, jednak prezydent Andrzej Duda zadeklarował się przeciwko nowelizacji ustawy

Zakaz handlu w niedziele. Polacy nie chcą otwierania sklepów

Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi Platforma Obywatelska składała obietnice dotyczące zniesienia zakazu handlu w niedziele. Jednak, jak się okazało, na zapowiedziach się skończyło. Co więcej, prezydent Andrzej Duda zadeklarował się zdecydowanie przeciwko nowelizacji ustawy, co w obecnym układzie sił politycznych czyni próby zmiany ustawy praktycznie bezcelowymi.

Oglądaj

Obecne stanowisko rządu przeciwne wprowadzaniu zmian w zakresie zakazu handlu w niedziele. Jedyną inicjatywą, jaka się pojawiła, była inicjatywa poselska dotycząca powrotu dwóch niedziel handlowych w miesiącu, jednak rząd nie przygotował projektu liberalizującego ustawę.

Z najnowszego raportu wynika, że tylko 41,5 procent respondentów opowiada się za przywróceniem handlu we wszystkie niedziele, tak jak to miało miejsce przed 1 marca 2018 roku. W poprzedniej edycji badania z września ubiegłego roku, zwolennikami zmiany było 52,6 procent społeczeństwa. Rok temu poparcie wynosiło 46 procent. Obecnie 47 procent Polaków jest przeciwnych zmianom w prawie.

Redakcja poleca

Robert Biegaj z Shopfully uważa, że społeczeństwo jest zmęczone tematem zakazu handlu w niedziele, zwłaszcza w kontekście przywrócenia przepisów sprzed 1 marca 2018 roku. Wynika to z braku konkretnych działań w tym zakresie. Z kolei Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), podkreśliła, że zmiany powinny zmierzać w kierunku równego prawa dla wszystkich podmiotów na rynku, a zniesienie ograniczeń byłoby impulsem do zwiększenia obrotów w handlu detalicznym. Dodała również, że według danych GfK, zniesienie ograniczeń handlu we wszystkie niedziele na równych zasadach będzie istotnym impulsem dla wzrostu PKB generowanego przez handel, zwiększy wpływy do budżetu państwa i umożliwi większości Polaków równy dostęp do szerokiej oferty.

Zakaz handlu w niedziele. Kto skorzystał?

Dr Andrzej Maria Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego, wyjaśnił, że rynek znalazł nowy sposób funkcjonowania bez niedziel. Konsumenci robią zakupy w inne dni tygodnia, a sklepy osiedlowe mają wystarczającą ofertę do uzupełnienia w weekend.

Zgodnie z wynikami badania, za przywróceniem handlu we wszystkie niedziele opowiadają się głównie osoby w wieku 18-24 lat, z miesięcznymi dochodami netto w przedziale 7000-8999 zł, z miast liczących ponad 500 tys. ludności. Przeciwnikami są głównie osoby w wieku 55-64 lat, zarabiające 1000-2999 zł na rękę, ze wsi i z miejscowości mających do 5 tys. mieszkańców.

Redakcja poleca

Robert Biegaj wyjaśnił, że młodzi ludzie nie lubią ograniczeń, a osoby starsze mają więcej czasu i nie muszą robić zakupów w niedziele. Dr Faliński dodał, że młodzi Polacy, wychowani w społeczeństwie konsumpcyjnym, uznają spędzanie wolnego czasu na zakupach jako jedną z akceptowanych form. Podobnie uważają mieszkańcy dużych miast, gdzie powszechny jest zachodni styl życia.

Eksperci podkreślili, że od wprowadzenia ustawy o ograniczaniu handlu w niedziele minęło już 7 lat. Przez ten czas nawet zdeklarowanym przeciwnikom opór osłabł, a wiele firm handlowych przestało zabiegać o łagodzenie ograniczeń, ponieważ zachowania zakupowe konsumentów się dostosowały. Jak twierdzi dr Faliński, społeczeństwo się przyzwyczaiło do obecnego rozwiązania. Renata Juszkiewicz zwróciła uwagę, że im mniejsza zamożność występuje w danym regionie, tym gorszy dostęp do tańszej oferty. Ograniczenie handlu w niedziele pogłębia zdaniem ekspertki te nierówności społeczne.

Źródło: Radio ZET/MondayNews

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET