Thermomix TM6 za darmo, wystarczy podać adres? To się dobrze nie skończy
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda jak wyjęte z pięknej bajki: otrzymaliśmy wiadomość od Poczty Polskiej, że wysłany do nas - i już opłacony - Thermomix TM6 utknął w drodze, bo okazało się, że na paczce nie wpisano naszego adresu. Czy wystarczy go podać, żeby cieszyć się wartym kilka tysięcy prezentem za darmo? Taką ofertę należy omijać szerokim łukiem: to oszuści próbują wyłudzić nasze dane osobowe, żeby nas dzięki nim okraść.
- Cyberprzestępcy rozsyłają fałszywe wiadomości e-mail podszywające się pod Pocztę Polską, informujące o problemach z dostawą rzekomego Thermomixa TM6
- Oszuści wykorzystują emocje związane z wycofaniem tego modelu ze sprzedaży oraz fakt, że w wiadomościach często znajdują się dane osobowe odbiorców, co ma uwiarygodnić przekręt
- Kliknięcie w link z maila prowadzi na fałszywą stronę, gdzie wyłudzane są dane kontaktowe, adresowe oraz dane kart płatniczych, co może skutkować utratą pieniędzy i innymi niebezpieczeństwami
Thermomix TM6 w paczce bez adresu. Nowy pomysł oszustów
Thermomix TM6 to sprzęt, który budzi pożądanie niejednego mistrza lub mistrzyni kulinariów. Nic więc dziwnego, że po otrzymaniu nieoczekiwanej wiadomości, że urządzenie już prawie do nas jedzie, jako że jest opłacone na nasze nazwisko, tylko gdzieś „zapodział się” adres, wiele osób może chcieć skorzystać z niespodziewanego uśmiechu losu i przyjąć „prezent”. Może się to okazać dużym błędem, przez który można stracić wszystkie pieniądze.
Na skrzynkach pocztowych wielu użytkowników internetu zaczęły pojawiać się wiadomości elektroniczne, które rzekomo zostały wysłane przez Pocztę Polską. Treść tych fałszywych maili informuje o problemach z dostarczeniem przesyłki zawierającej upragniony Thermomix TM6 z powodu niekompletnego adresu dostawy. W wiadomościach tych często znajdują się prawdziwe imiona i nazwiska adresatów, co ma na celu zwiększenie wiarygodności oszustwa i uśpienie czujności potencjalnych ofiar.
Jak dokładnie działa ten podstępny mechanizm? Odbiorca otrzymuje wiadomość e-mailową informującą o niedoręczonej paczce. Elementy graficzne, takie jak logo Poczty Polskiej, a także formalny ton korespondencji mają sprawiać wrażenie autentyczności. Dane osobowe zawarte w mailu dodatkowo utwierdzają w przekonaniu, że wiadomość jest prawdziwa. Niestety, to tylko starannie przygotowana iluzja. Kliknięcie w załączony w mailu odnośnik powoduje przeniesienie na stronę internetową, która do złudzenia przypomina oficjalną witrynę Poczty Polskiej. Na tej spreparowanej stronie ofiara jest proszona o podanie szczegółowych danych kontaktowych, adresu zamieszkania oraz, co najgroźniejsze, danych karty płatniczej. Rzekomo ma to być niezbędne do zweryfikowania szczegółów niedostarczonej przesyłki i umożliwienia jej ponownego doręczenia.
Ujawnienie tak wrażliwych informacji może mieć poważne konsekwencje. Oszuści wykorzystują pozyskane dane do przeprowadzania nieautoryzowanych transakcji bankowych oraz inicjowania kolejnych prób wyłudzeń. Wprowadzenie danych karty płatniczej może skutkować natychmiastowym przejęciem środków z konta, co naraża ofiarę na poważne straty finansowe. Częstym scenariuszem jest również uruchamianie płatnych subskrypcji, których ofiara może nawet nie zauważyć, a z jej konta regularnie będą pobierane pieniądze.
Jak się chronić przed takimi oszustwami? Eksperci z CyberRescue podali najważniejsze zasady:
- Nie ufaj mailom wywołującym presję lub wymagającym natychmiastowej reakcji
- Uważnie sprawdzaj adres nadawcy – drobne literówki mogą świadczyć o fałszywym źródle
- Jeżeli faktycznie czekasz na przesyłkę to zamiast klikania linku, wejdź na stronę Poczty Polskiej ręcznie i sprawdź status przesyłki
- Nigdy nie podawaj danych karty płatniczej ani innych poufnych informacji na stronach, do których dostałeś link z wiadomości
- W razie wątpliwości skontaktuj się bezpośrednio z firmą, od której rzekomo pochodzi wiadomość, żeby ustalić jej autentyczność
Atak na emerytów. Przestępcy podszywają się pod ZUS
Oszuści nieustannie szukają nowych ofiar i często kierują swoje działania także do osób starszych. ZUS zaalarmował swoich klientów przed oszustami, którzy telefonicznie podszywają się pod pracowników Zakładu i proszą o potwierdzenie zmiany numeru telefonu w ZUS lub na platformie PUE/eZUS. Zakład podkreślił, że konsultanci infolinii ZUS nigdy nie dzwonią w takich sprawach i zaapelował do wszystkich klientów, zwłaszcza seniorów, o zachowanie szczególnej ostrożności podczas rozmów telefonicznych, gdyż informacje przekazane w ten sposób mogą zostać wykorzystane na ich niekorzyść.
ZUS zaznaczył, że jego pracownicy kontaktują się z klientami, przedstawiając się z imienia i nazwiska, w konkretnych sprawach, ale nigdy nie pytają o zmianę numeru telefonu ani o dane dotyczące instytucji finansowych. W przypadku wątpliwości co do tożsamości dzwoniącego, ZUS zaleca kontakt z najbliższą placówką lub infolinią.
Źródło: Radio ZET/ CyberRescue /ZUS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET