`

To sposób na darmowe parkowanie? Nie każdy zna przycisk zerowy

2 min. czytania
19.09.2024 13:53
Obserwuj nas na Google

Polscy kierowcy nagminnie wykorzystują rozmaite patenty, aby nie płacić za parkowanie. Na niektórych parkingach funkcjonuje jednak pewne rozwiązanie, które pozwala na dłuższy postój za darmo. Można z niego skorzystać np. gdy chcemy wyskoczyć na krótkie zakupy lub odebrać przesyłkę z paczkomatu. Podobny guzik funkcjonuje od lat w Niemczech. 

Kierowcy wciskają przycisk "zero", aby nie płacić za parkowanie 

Strefy Płatnego Parkowania w polskich miastach są od lat miejscem, gdzie kierowcy starają się znaleźć różne sposoby na uniknięcie opłat. Jedną z metod, która zyskuje na popularności, jest tzw. przycisk "zero" w parkometrze. Umożliwia on uzyskanie biletu, który nominalnie powinien być używany tylko w sytuacjach, gdy opłata za postój jest minimalna lub zerowa, np. gdy potrzebujemy na moment wyskoczyć do sklepu. 

W praktyce kierowcy odkryli, że parkometr pozwala na wydrukowanie biletu zerowego, który może służyć jako dowód zapłaty w przypadku kontroli. Choć bilet ten zwykle wskazuje na krótki okres darmowego parkowania, niektórzy kierowcy nadużywają go, wracając regularnie do parkometru, aby pobrać kolejny taki bilet. W efekcie przedłużają postój bez ponoszenia kosztów.

Skala zjawiska tylko potwierdza, że kierowcy w Polsce nie chcą płacić za krótkotrwałe parkowanie. Przykładowo w warszawskiej Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego minimalna opłata wynosi 50 groszy za 10 minut postoju. Problem można by było rozwiązać dość łatwo, wprowadzając rozwiązanie funkcjonujące m.in. w Niemczech. W tamtejszych parkometrach istnieje guzik "Brötchen-Taste" (przycisk "bułka") umożliwiający wydrukowanie darmowego 20-minutowego biletu, aby kierowca mógł wyskoczyć po zakupy pieczywa czy odebrać przesyłkę w paczkomacie.

Redakcja poleca

Kiedy przycisk "zero" będzie powszechny w Polsce? 

Podobny system funkcjonuje m.in. w Szczecinie i Bytomiu, lecz w większości polskich aglomeracjach bilet "zero" nie istnieje. Kierowcy muszą zatem liczyć się z koniecznością wnoszenia opłat, nawet jeśli potrzebują zapakować tylko na kilka minut. Co więcej, w dużych miastach coraz częściej pojawiają się strefy o podwyższonych opłatach, co dodatkowo utrudnia szybkie i tanie parkowanie.

Wprowadzenie biletu zerowego w Polsce wciąż napotyka na różne przeszkody. Jedną z nich jest obawa władz miejskich o spadek wpływów z opłat parkingowych, które stanowią istotną część budżetu wielu miast. Kolejnym argumentem jest przekonanie, że darmowy bilet mógłby prowadzić do nadużyć, np. poprzez wielokrotne pobieranie biletu zerowego w ciągu dnia. Jednak przeciwnicy takiego podejścia wskazują, że bilet zerowy mógłby znacznie poprawić komfort życia mieszkańców i zwiększyć rotację miejsc parkingowych.

Radio ZET, gazeta.pl

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET