Uber wprowadza rewolucyjną zmianę. Nie potrzeba aplikcji, by zamówić przejazd
Już wkrótce na polskich ulicach staną uberomaty, czyli urządzenia służące do zamawiania przejazdów taksówkami Uber. Rozwiązanie to jest jednak skierowane do osób, które nie są zaznajomione z zaawansowaną obsługą smartfona, czy po prostu nie mają aplikacji Ubera.
Kiedy uberomaty w Polsce?
Polska będzie jednym z pierwszych krajów na świecie, w których staną uberomaty. Choć nie wiadomo jeszcze, kiedy pojawią się pierwsze urządzenia, to już wiadomo, że będzie to rewolucyjne rozwiązanie, które poszerzy możliwości oferowania tanich przejazdów także osobom mniej obeznanym z technologią.
Jakiś czas temu uberomaty były testowane w Czechach, a teraz mają pojawić się w Polsce. Michał Konowrocki, dyrektor zarządzający Uber Polska, wskazuje, że jedną z trudności są bariery regulacyjne. – E-fiskalizacja powoduje, że do takiego kiosku trzeba dołożyć jeszcze jedną warstwę komplikacji technologicznej. Nie jest to tak łatwe – wyjaśnił Konowrocki na łamach Rzeczpospolitej.
Wielka rewolucja w zamawianiu Ubera
Dyrektor Uber Polska wskazuje, że maszyny mają pojawić się m.in. na lotniskach, dworcach oraz w szpitalach w kraju. To nowatorskie rozwiązanie umożliwi gigantowi z USA pozyskanie całkiem nowej grupy użytkowników, którzy z różnych powodów są wykluczeni cyfrowo. – To rozwiązanie, które daje dostęp do naszej platformy i umożliwia zamówienie przejazdu bez konieczności posiadania aplikacji. Zatem jest to narzędzie dające nam szansę dotrzeć do zupełnie nowego klienta: osób starszych, mniej zaawansowanych cyfrowo – wylicza Konowrocki.
Z danych wynika, że Polska może być ciekawym runkiem dla tego typu rozwiązań. Jest u nas blisko 10 mln osób w wieku 60+ i niemal 40 procent z nich deklaruje, że technologie cyfrowe są dla nich zbyt skomplikowane. Możliwość zamówienia przejazdu z dworca czy szpitala bez korzystania z zaawansowanej technologii, z pewnością byłaby otwarciem się na starszego użytkownika.
Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita/businessinsider.com.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET