UE szykuje kontrowersyjne przepisy. „Poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski”

3 min. czytania
17.10.2024 16:06
Obserwuj nas na Google

Gotówka dla wielu Polaków pozostaje bezpiecznym i anonimowym sposobem płatności, dlatego też plany dalszego ograniczenia możliwości płatności gotówkowych w przyszłych przepisach Unii Europejskiej odbierane jest w naszym kraju jako próba ograniczenia wolności do wydawania własnych pieniędzy. Czego się spodziewać w najbliższych latach i czy naprawdę jest czego się obawiać?

100 zł wyciągane z portfela
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER/East News

Zakaz gotówki? Takie plany ma Unia Europejska

Unia Europejska rozważa wprowadzenie w ciągu najbliższych trzech lat limitów na płatności gotówkowe, co mogłoby uniemożliwić dokonywanie większych transakcji, np. kupno samochodu czy opłacenie wakacji, za pomocą gotówki. Prawdopodobieństwo wprowadzenia tych zmian jest wysokie, biorąc pod uwagę rosnące trendy w kierunku digitalizacji gospodarki oraz argumenty wysuwane przez zwolenników ograniczeń. Niemniej jednak, plany te spotykają się z silnym sprzeciwem w Polsce.

Oglądaj

Stosunek Polaków do ograniczeń płatności gotówką jest jednoznacznie negatywny. Badania przeprowadzone przez Tavex pokazują, że aż 49 procent respondentów nie popiera planowanych limitów. Polacy cenią sobie gotówkę za to, że daje im kontrolę nad swoimi finansami. Gotówka jest popularna we wszystkich grupach wiekowych, a zwłaszcza wśród osób starszych (65+). Argumenty za ograniczaniem płatności gotówką skupiają się głównie na walce z szarą strefą i przestępczością finansową, a także na zwiększeniu efektywności fiskalnej państwa. Zwolennicy tych ograniczeń wskazują również na korzyści płynące z digitalizacji gospodarki, takie jak przyspieszenie transakcji i rozwój nowoczesnych form płatności.

Przeciwnicy ograniczania gotówki obawiają się naruszenia wolności obywatelskich i nadmiernej kontroli nad przepływem pieniędzy. Istnieje również obawa o wykluczenie osób starszych i tych, którzy nie mają dostępu do bankowości cyfrowej. Dodatkowo, w razie cyberataków na systemy płatności, gotówka może okazać się jedynym dostępnym środkiem płatniczym.

Redakcja poleca

- Nadmierne ograniczenie obiegu gotówki stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski, nie tylko w aspekcie ekonomicznym. Cyberataki na cyfrowe systemy płatności i komunikacji mogą wystąpić w dowolnym momencie, zarówno na mniejszą, jak i większą skalę, i mogą przybierać różne formy. W toku wdrażania regulacji dotyczących gotówki musimy pamiętać o zaufaniu jakim obywatele obdarzają cały system finansowy. Stopniowe eliminowanie fizycznych metod płatności może docelowo ograniczyć rozwój płatności bezgotówkowych i wygenerować liczne wyzwania w obszarze dokonywania transakcji. Ważne jest dostarczanie przez rynek wyboru konsumentom, w jaki sposób chcą realizować płatności – wyjaśnił Aleksander Pawlak, prezes Tavex.

Zakaz gotówki nierealny? W UE trwają dyskusje

Ewentualne wprowadzenie całkowitego zakazu płacenia gotówką miałoby poważne konsekwencje dla Polaków. Ograniczyłoby to ich niezależność finansową, zwiększyło ryzyko wykluczenia finansowego i naraziło na problemy w sytuacjach kryzysowych, takich jak awarie systemów płatniczych. Gotówka jest ważnym elementem bezpieczeństwa finansowego Polaków, a jej eliminacja mogłaby mieć negatywny wpływ na zaufanie do systemu finansowego. Znaczenie gotówki dla Polaków podkreśla również raport NBP: „gotówka to coś więcej niż środek płatniczy. Czterech na dziesięciu respondentów potwierdziło, że są emocjonalnie związani z polskimi banknotami (43,0 procent), z kolei częściej niż co drugi badany uznaje polski banknot za symbol narodowy (55,8 procent)”.

Redakcja poleca

Pomimo, że w Polsce od 2021 roku istnieje obowiązek powszechnej akceptacji gotówki, to przyszłość gotówki w Polsce i Europie stoi pod znakiem zapytania. Debata na temat ograniczeń płatności gotówkowych jest gorąca i z pewnością będzie trwała w najbliższych latach.

Źródło: Radio ZET/Tavex

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET