Ukończenie kursu nauki jazdy nie wystarczy. Złe wieści dla zdających na prawko

2 min. czytania
21.04.2026 15:53
Obserwuj nas na Google

Idzie prawdziwa rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Obejmie ona nie tylko teorię, ale i egzaminy praktyczne. Niektóre propozycje wzbudzą postrach przyszłych kierowców.

fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w egzaminach na prawo jazdy wprowadzi Ministerstwo Infrastruktury.
  • Czemu służyć ma limit czasowy na podejście do egzaminu po ukończeniu kursu.
  • Co dla kursanta oznaczać mają trzy niezdane egzaminy.
  • W jaki sposób zmieni się podejście do egzaminów wewnętrznych w ośrodkach szkolenia kierowców.

Trzy podejścia i powrót na kurs

O konieczności zmian w egzaminach na prawo jazdy w Polsce mówi się już od dawna. Jeszcze pod koniec marca Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało, że  zniknąć ma egzamin na placu manewrowym, ale nowe rozwiązania zostaną wprowadzone także w części teoretycznej. Zdaniem wiceministra infrastruktury Stanisława Bukowca nowy system egzaminowania zapewnić ma skuteczną weryfikację umiejętności kandydatów na kierowców. Zmiany mają wejść w życie już w 2026 roku.

Redakcja poleca

Okazuje się, że zakres zmian ma być bardzo szeroki i obejmować zagadnienia, takie jak limity egzaminów, oznaczające konieczność powrotu na kurs po trzech niezdanych egzaminach, czy też wprowadzenie czasu „ważności” ukończenia kursu. Jak podaje branżowy portal brd.24, samo ukończenie kursu nauki jazdy nie byłoby gwarancją możliwości podchodzenia do egzaminu państwowego przez dowolnie długi czas, aż do skutku. Pojawić się może ograniczenie do 12 miesięcy. Chodzi też o to, by po ukończeniu kursu i podejściu do egzaminów praktycznych dana osoba mogła być zweryfikowana, jeśli nie zdaje kilka razy. W tym kontekście mówi się o trzech niezdanych egzaminach, które miałyby oznaczać powrót kursanta do ośrodka w celu odbycia pięciu godzin dodatkowych szkoleń.

Redakcja poleca

Egzaminy w ośrodkach szkoleniowych dokręcą śrubę kursantom

Jak wskazuje brd24.pl, wśród propozycji zmian pojawiają się też takie, które postulują podniesienie rangi egzaminów wewnętrznych w ośrodkach szkoleniowych. „Jest już też raczej przesądzone, że egzaminy wewnętrzne w szkołach jazdy będą nagrywane tak, jak państwowe egzaminy” — informuje portal.

Przyszli kierowcy mogliby obawiać się, że w sytuacji, kiedy firmy szkolące kierowców czerpią z tego zyski, może to mieć to przełożenie na jakość szkoleń. Jednak także sami szkoleniowcy chcą, by wewnętrzne egzaminy były rejestrowane i tym samym traktowane tak, jak zwykłe egzaminy państwowe. Egzaminator i wicedyrektor WORD w Warszawie, Tomasz Matuszewski, na łamach brd24.pl potwierdził, że rozmowy na ten temat trwają. Portal zaznacza, powołując się na swoich informatorów, że zmiany są już właściwie przesądzone.

Źródło: Radio ZET/brd24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET