`

Waloryzacje emerytur w 2027 mogą być wyższe. To nie błąd w budżecie

3 min. czytania
02.10.2026 13:08
Obserwuj nas na Google

Zaledwie przed tygodniem rząd przyjął ostateczny projekt ustawy budżetowej na 2027 rok, a już pojawiają się co do niego pewne wątpliwości. Ekonomista Marek Zuber na łamach „Faktu” wskazuje, że już teraz niektóre z założeń zaczynają się dezaktualizować. To może na przykład prowadzić do wyższej niż zakładano waloryzacji rent i emerytur.

seniorzy na ławce w parku
fot. Agencja Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Od czego zależy wysokość waloryzacji emerytur i rent w 2027 roku.
  • Dlaczego przyszłoroczna waloryzacja może być wyższa od założonych 3,98 proc.
  • Jak rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na inflację i wysokość świadczeń.

Wyższa inflacja może oznaczać wyższą waloryzację emerytur

W projekcie budżetu państwa na 2027 rok rząd zabezpieczył około 19 mld zł na waloryzację rent i emerytur. Ostateczny wskaźnik waloryzacji nie jest jednak jeszcze znany, bo zgodnie z zasadami waloryzacji zależy on przede wszystkim od średniorocznej inflacji w gospodarstwach emerytów i rencistów w 2026 roku oraz co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

Wcześniejsze rządowe wyliczenia zakładały, że przyszłoroczna waloryzacja wyniesie 3,98 proc. Takie założenie może jednak wymagać korekty, jeśli inflacja w kolejnych miesiącach pozostanie wyższa od oczekiwań. Tymczasem z danych za wrzesień, które opublikował Główny Urząd Statystyczny, wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 roku wzrosły o 4 proc. w ujęciu rocznym i o 0,7 proc. w porównaniu z sierpniem.

Przy założeniu utrzymania się podwyższonej inflacji, zmieni się też wskaźnik waloryzacji świadczeń. Jak wylicza „Fakt”, mógłby on sięgnąć 4,16 proc. W rozmowie z tabloidem ekonomista Marek Zuber przewiduje dwa scenariusze. Z jednej strony uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na stabilizację cen, jednak nie oznacza to, że ceny po prostu spadną.

– Gdyby doszło do uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie i ropa kosztowałaby do 70 dolarów za baryłkę, pewnie wzrost cen znów by wyhamował. Musimy jednak zwrócić uwagę – wygaśnie wtedy pierwotny element, ale nie pośredni. Czyli jeśli dziś piekarz podniósł cenę chleba, bo więcej kosztuje go transport do sklepów, to nie oznacza że wraz z obniżką cen paliw i mniej będziemy płacić za chleb – mówi „Faktowi” ekspert.

Redakcja poleca

Scenariusz drugi to brak zmian na na Bliskim Wschodzie i tym samym jeszcze szybszy wzrost inflacji.

To nie błąd w budżecie. Dane mogą się jeszcze zmienić

Wyższa od założonej inflacja nie oznacza, że w projekcie budżetu popełniono błąd. Zdaniem Marka Zubera rząd po prostu musiał jakieś założenia przyjąć. Projekt przygotowywany jest na podstawie prognoz makroekonomicznych, a te z czasem mogą się zmieniać. Są elementem założeń przyjmowanych przy konstruowaniu budżetu, a jednocześnie bazują na danych za cały 2026 rok, których – siłą rzeczy – jeszcze nie znamy.

Redakcja poleca

Z tego powodu ostateczna wysokość podwyżki rent i emerytur będzie znana dopiero po zakończeniu roku i opublikowaniu wszystkich danych potrzebnych do jej wyliczenia. Jeśli wskaźnik rzeczywiście okazałby się wyższy od założonego w budżecie, oznaczałoby to również większy koszt dla państwa. W projekcie budżetu zabezpieczono na ten cel około 19 mld zł, ale ostateczna kwota będzie zależała od wysokości ustalonego wskaźnika.

Jak wylicza tabloid, spełnienie się „mrocznego scenariusza” i przekroczenie inflacji 4 proc. do końca roku, skutkowałoby waloryzacją na poziomie nawet 4,16 proc. Tym samym minimalna emerytura, wynosząca obecnie 1978, 49 zł brutto, wzrosłaby do 2060,82 zł brutto. Należy jednak pamiętać, że wyższa waloryzacja jest odpowiedzią na inflację, zatem nie oznacza dodatkowego zysku dla seniorów, a jedynie rekompensuje wzrost cen i pozwala zachować siłę nabywczej.

Źródło: Radio ZET/Fakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET