Ważny wyrok dla kierowców i zwrot w sprawie wypłat z AC
Kradzież samochodu to dla kierowcy ogromny problem, zwłaszcza gdy po utracie auta okazuje się, że ubezpieczyciel nie zamierza wypłacić odszkodowania z AC. W jednej z takich spraw zapadł właśnie ważny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd zakwestionował argument ubezpieczyciela i uznał, że w tej sytuacji nie było podstaw do odmowy wypłaty pieniędzy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego sąd zakwestionował odmowę wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela.
- Jak obecność dowodu rejestracyjnego w samochodzie wpłynęła na wyrok sądu.
- Co orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie odszkodowania z AC.
Zwrot w sprawie odszkodowania z AC. Sąd zakwestionował działania ubezpieczyciela
Kradzież samochodu to dla jego właściciela często dopiero początek problemów. Jeśli pojazd był objęty autocasco, naturalnym oczekiwaniem jest otrzymanie odszkodowania, które pozwoli przynajmniej częściowo pokryć stratę. W 2025 roku ubezpieczyciele wypłacili z polis AC łącznie 9,3 mld zł odszkodowań, czyli o 8,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Nie każda kradzież oznacza jednak automatyczną wypłatę pieniędzy. Ubezpieczyciele dokładnie sprawdzają spełnienie wszystkich warunków określonych w umowie i OWU. W tego typu sprawie zapadł ważny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie. Organ stwierdził, że ubezpieczyciel nie miał prawa odmawiać wypłaty odszkodowania z AC, bo obecność dokumentu nie ma związku z samą kradzieżą.
Rozpatrywana sprawa dotyczyła samochodu leasingowanego przez prywatną spółkę. W kwietniu 2022 roku firma wykupiła roczne ubezpieczenie obejmujące między innymi autocasco z ochroną na wypadek kradzieży. Składka wyniosła blisko 5 tys. zł, a suma ubezpieczenia została określona na 115 tys. zł. Kilka miesięcy później, w październiku 2022 roku, samochód został skradziony z oświetlonego parkingu. Straty oszacowano na około 122 tys. zł. Problemem okazało się to, że w schowku auta znajdował się dowód rejestracyjny.
Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, powołując się na zapisy Ogólnych Warunków Ubezpieczenia. Zgodnie z nimi właściciel pojazdu miał obowiązek przekazać po zgłoszeniu szkody komplet kluczyków i dokumentów samochodu.
Sąd: sam dowód rejestracyjny nie wystarczy do odmowy AC
Firma nie zgodziła się z decyzją i po odrzuceniu reklamacji skierowała sprawę do sądu. Domagała się wypłaty 115 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Ubezpieczyciel argumentował natomiast, że pozostawienie dowodu rejestracyjnego w samochodzie było przejawem rażącego niedbalstwa i stanowiło wystarczającą podstawę do odmowy wypłaty świadczenia. To jednak zakwestionował sąd. Pod koniec maja 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał wypłatę pełnych 115 tys. zł odszkodowania wraz z odsetkami naliczanymi od października 2022 roku. Towarzystwo zostało również obciążone kosztami postępowania.
Kluczowe okazało się to, czy pozostawienie dokumentu w samochodzie rzeczywiście miało wpływ na kradzież. Sąd uznał, że w tej sprawie takiej zależności nie wykazano. Dowód rejestracyjny nie służy przecież do uruchomienia samochodu, nie zastępuje kluczyków ani elektronicznych zabezpieczeń i nie pozwala na ich obejście.
Wyrok nie oznacza, że dowód rejestracyjny można zostawiać w samochodzie
To ważne zastrzeżenie dla kierowców. Korzystny dla właściciela samochodu wyrok nie oznacza, że od tej pory pozostawienie dowodu rejestracyjnego w aucie nie będzie miało żadnych konsekwencji przy likwidacji szkody. W uzasadnieniu wskazano, że ubezpieczyciel może odmówić wypłaty, jeśli niewłaściwe zabezpieczenie kluczy lub dokumentów rzeczywiście przyczyniło się do kradzieży. W tym przypadku takiej zależności jednak nie wykazano.
Należy jednak podkreślić, że orzecznictwo w podobnych sprawach nie jest jednolite. W wyroku z 30 stycznia 2013 roku (sygn. V CSK 75/12) Sąd Najwyższy uznał za dopuszczalne postanowienie OWU, które wyłączało odpowiedzialność ubezpieczyciela w przypadku pozostawienia dowodu rejestracyjnego w skradzionym samochodzie. Nadal najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zabieranie dowodu rejestracyjnego i innych dokumentów ze sobą po opuszczeniu samochodu. Najnowszy wyrok pokazuje jednak, że sama obecność dokumentu w skradzionym aucie nie musi automatycznie oznaczać utraty prawa do odszkodowania z AC.
Warto przy tym pamiętać, że opisany wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Ubezpieczyciel nie wniósł apelacji, ale formalnie orzeczenie nadal nie ma statusu prawomocnego.
Źródło: Radio ZET/motoryzacja.interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET