Właściciele działek triumfują, sypią się ugody. Zapadł korzystny wyrok TK
Właściciele działek zaczynają już widzieć zmiany po ważnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. urządzeń przesyłowych bezumownie posadowionych na ich terenie. Firmy energetyczne straciły koronny argument w sporach sądowych. Dotąd powoływały się na instytucję „zasiedzenia”, teraz w wielu przypadkach ta droga jest zamknięta, a właściciele działek mają otwarte pole do negocjacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego wyrok TK w sprawie urządzeń przesyłowych jest przełomowy.
- Jak sądy reagują na wyrok TK dotyczący służebności przesyłu.
- Co może zyskać właściciel działki dzięki najnowszemu orzecznictwu.
- Dlaczego firmy przesyłowe coraz częściej proponują ugody.
Przełomowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. urządzeń przesyłowych
W Polsce bardzo wielu właścicieli działek ma na swoich nieruchomościach urządzenia przesyłowe, takie jak linie energetyczne, gazociągi czy kable telekomunikacyjne. Często zostały one posadowione bez formalnej umowy i bez wypłaty wynagrodzenia za korzystanie z gruntu. Właściciele od lat próbują więc dochodzić odszkodowań lub ustanowienia odpłatnej służebności, jednak firmy przesyłowe bardzo często odmawiały, powołując się na tzw. zasiedzenie.
2 grudnia 2025 roku zapadł w tej sprawie ważny wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który przedsiębiorcom wytrącił ich koronny argument. Trybunał orzekł, że zasiedzenie służebności przesyłu nie mogło nastąpić przed 3 sierpnia 2008 roku, bo przed tą datą instytucja służebności przesyłu w polskim prawie nie istniała. A prawo nie może działać wstecz. Taki orzeczenie może mieć przełomowe znaczenie nawet dla około 20 milinów działek w Polsce, na których znajdują się różnego rodzaju urządzenia przesyłowe. Od linii wysokiego napięcia, przez sieci gazowe, aż po infrastrukturę telekomunikacyjną.
Sądy reagują na orzeczenie
Okazuje się, że wyrok TK znajduje już swoje odbicie w zapadających wyrokach. Jak wskazuje Agnieszka Madej, radczyni prawna i wspólniczka w Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Łebek, Madej i Wspólnicy, specjalizującej się w reprezentowaniu właścicieli nieruchomości w sporach z przedsiębiorstwami przesyłowymi, w najnowszym postanowieniu z 19 marca 2026 roku Sąd Najwyższy, powołując się na wyrok TK, ostatecznie uniemożliwił przedsiębiorstwom przesyłowym doliczanie okresu sprzed 3 sierpnia 2008 roku do czasu zasiedzenia służebności. Dzięki temu właściciele nieruchomości mają prostą drogę do dochodzenia roszczeń finansowych.
Tym samym tropem zaczynają podążać sądy powszechne. W lutym 2026 roku Sąd Okręgowy Warszawa-Praga (sygn. IV Ca 1322/25) odmówił uznania zarzutu zasiedzenia opartego na konstrukcji sprzed 2008 roku. Orzeczenie jest komentowane w środowiskach prawniczych jako sygnał, że stara linia orzecznicza, przez lata wygodna dla firm przesyłowych, przestaje być nienaruszalnym dogmatem. Z kolei w kwietniu 2026 r. Sąd Rejonowy w Świnoujściu wydał nieprawomocne postanowienie I Ns 2/22, w którym przyznał właścicielom ponad 642 tysiące złotych jednorazowego wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu dla gazociągu.
– Przez lata właściciele działek słyszeli od firm przesyłowych jedno: zasiedzenie już nastąpiło, nic się nie należy. Ten argument w wielu sprawach po prostu odpada. Sądy coraz rzadziej przyjmują go bezkrytycznie, a najnowsze orzecznictwo – w tym Sądu Najwyższego — idzie wyraźnie w kierunku ochrony właścicieli nieruchomości – komentuje radczyni prawna Agnieszka Madej.
Firmy coraz częściej proponują ugody przedsądowe
Zmiany w orzecznictwie sprawiły, że firmy przesyłowe coraz częściej zamiast na walkę w sądzie decydują się na ugody przedsądowe. Jak podkreśla mecenas Madej, to coraz częstsza praktyka, bo firmy zaczęły szacować ryzyko procesowe. Czy z perspektywy właściciela działki warto iść na ugodę? Ekspertka zwraca uwagę, że warto podejść do tych propozycji z ostrożnością.
– Zaczynamy spotykać się z propozycjami ugodowymi już na etapie przedsądowym. To zmiana, której wcześniej nie było, tylko że zaproponowane kwoty są zazwyczaj dalekie od tego, co właściciel mógłby uzyskać w sądzie – wyjaśnia mecenas Agnieszka Madej. – Warto podejść do takich propozycji ostrożnie i zanim cokolwiek podpisze, skonsultować się z prawnikiem – dodaje.
Dla właścicieli działek zmiana w podejściu firm to bardzo dobra wiadomość, jednak wiele zależy od konkretnych okoliczności, rodzaju infrastruktury i historii nieruchomości. Jednak wszyscy posiadacze nieruchomości, którzy dotychczas słyszeli, że nie mają szans, powinni swoje szanse zweryfikować.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET