Zakaz pobierania kontrowersyjnej opłaty w Tatrach? Zaskakujący komunikat Zakopanego

3 min. czytania
28.08.2025 08:04
Obserwuj nas na Google

Nie milkną echa wyroku NSA ws. opłaty miejscowej w Zakopanem. Teraz miasto poinformowało, że danina pozostaje w mocy. Władze Zakopanego powołują się na uchwałę z 2013 roku. 

turyści w Zakopanem
fot. Michal Wozniak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie jest stanowisko władz Zakopanego w sprawie opłaty miejscowej.
  • Dlaczego wyrok NSA nie ma wpływu na ogólne zniesienie opłaty.
  • Co twierdzi Patryk Białas o przejrzystości i legalności działań samorządów.

Zamieszanie wokół opłaty w Zakopanem

Władze Zakopanego utrzymują, że mimo wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego opłata miejscowa nadal obowiązuje. Mecenas Małgorzata Musiał-Fecko wyjaśnia, że orzeczenie NSA odnosi się jedynie do jednej osoby i nie ma mocy ogólnej. - Nie ma charakteru generalnego i nie oznacza automatycznego zniesienia opłaty miejscowej dla wszystkich turystów – tłumaczy w rozmowie z PAP. Z tego powodu miasto w dalszym ciągu egzekwuje opłatę, powołując się na obowiązujące przepisy prawa lokalnego.

Prawniczka powołuje się na uchwałę z 2013 r. i dodaje, że twierdzenia o "końcu opłaty miejscowej" są nadinterpretacją. Jak podkreśla, miasto działa w oparciu o obowiązujące regulacje, a przedsiębiorcy mają prawny obowiązek ich przestrzegania.

Stanowisko hotelarzy i urzędników

Tatrzańska Izba Gospodarcza, podobnie jak samorząd, stoi na stanowisku, że wyrok NSA nie zwalnia hotelarzy z obowiązku pobierania opłaty miejscowej. Zaniechanie jej poboru może skutkować sankcjami ze strony magistratu. Branża hotelarska podkreśla, że znajduje się w trudnej sytuacji – między orzeczeniami sądów a wymogami samorządu. – Z jednej strony są wyroki sądów, które podważają kolejne uchwały, z drugiej – obowiązki nałożone na nas przez samorząd. Dlatego wielu z nas uznaje, że bezpieczniej jest nadal pobierać opłatę miejscową, nawet jeśli to budzi kontrowersje. Wolimy unikać ryzyka sankcji ze strony miasta – podkreśla Karol Wagner z TIG.

Redakcja poleca

Dodaje, że mimo kontrowersji wokół tej daniny większość turystów ją akceptuje, zwłaszcza gdy poznaje cel jej pobierania – wsparcie rozwoju miasta. Opłata wynosi 2 złote za dzień, co – jak zaznacza – jest kwotą symboliczną, a zebrane środki mogą być inwestowane w infrastrukturę oraz promocję turystyki.

Władze Zakopanego: Opłata miejscowa zostaje

Aktywista ekologiczny Patryk Białas zaskarżył podatek do sądu i wygrał. Radny Katowic i autor skargi uznaje wyrok za sukces turystów i mieszkańców, którzy oczekują przejrzystości i legalności działań samorządów. Podkreśla, że przepisy dotyczące opłat i podatków muszą być jasne, a transparentność władzy to podstawa zaufania obywateli. Na stronie Urzędu Miasta Zakopanego opublikowano komunikat, w którym stwierdzono, że przekazy medialne Patryka Białasa, sugerujące jakoby wyrok oznaczał zakaz poboru opłaty miejscowej w Zakopanem, mijają się z prawdą. "Podkreślamy, że komunikat Pana Patryka Białasa, który pojawił się w przestrzeni medialnej i sugeruje, jakoby wyrok oznaczał zakaz pobierania opłaty miejscowej w Zakopanem, jest nieprawdziwy i wprowadza opinię publiczną w błąd" - czytamy.

Nie jest to pierwsze rozstrzygnięcie NSA dotyczące pobierania tej opłaty przez Zakopane. 1 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę kasacyjną miasta i utrzymał w mocy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który uznał za nieważną uchwałę z 2015 r. regulującą tę kwestię. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 2007 r. gminy mogą nakładać opłaty miejscowe lub klimatyczne, jeśli spełniają określone kryteria, m.in. dotyczące jakości powietrza, walorów klimatycznych i krajobrazowych. W przypadku Zakopanego normy czystości powietrza są spełnione, jednak do oceny wliczane są dane z niemal całego regionu Małopolski, a nie wyłącznie z samego miasta pod Tatrami.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET