Zanim Polak zarobi na mieszkanie, Belg kupi sobie 4. Szokujące dane z UE
168 przeciętnych pensji kosztuje 50-metrowe mieszkanie w centrum Warszawy. Na takie samo lokum w Brukseli Belg wyda 43 pensje, Cypryjczyk chcący mieszkać w centrum Nikozji poświęci 54 wypłaty. No chyba, że zdecyduje się na mieszkanie na przedmieściach. Wtedy zapłaci za nie 38 pensji, a więc zaledwie 3-letnie wynagrodzenie.
- Do zakupu 50 m² mieszkania w centrum Warszawy potrzeba aż 168 średnich miesięcznych pensji brutto, co daje 14 lat oszczędzania
- W 2023 roku ceny mieszkań w Polsce wzrosły o 8,8 procent - to czwarty najmocniejszy wzrost w UE
- Pomimo że w 2023 roku dochody Polaków wzrosły o 13 procent, to pod względem wysokości zarobków wciąż wypadamy słabo na tle innych krajów UE
14 lat zarabiania na mieszkanie w Warszawie. Polski rynek nieruchomości
Z najnowszych danych Eurostatu i wyliczeń Rankomat.pl wynika, że aby kupić 50-metrowe mieszkanie w centrum Warszawy, Polak musi odłożyć aż 168 pensji. To oznacza, że przy obecnym poziomie zarobków i cen nieruchomości, przeciętny Kowalski musiałby oszczędzać na mieszkanie przez 14 lat. Oczywiście, w rzeczywistości mało kto jest w stanie odłożyć całą pensję, co jeszcze bardziej wydłuża ten okres.
Dla porównania Belg na takie samo mieszkanie w centrum Brukseli wyda zaledwie 43 pensje, co oznacza, że będzie musiał oszczędzać nieco ponad 3,5 roku. Cypryjczyk na 50 m² w centrum Nikozji wyda 54 pensje (4,5 roku oszczędzania), a na przedmieściach jedynie 38 pensji, czyli nieco ponad 3 lata.
- Biorąc pod uwagę zmiany wynagrodzeń i cen mieszkań, warto sprawdzić, jak wygląda relacja tych dwóch elementów w poszczególnych krajach. Postanowiliśmy zestawić wspomniane wyżej średnie wynagrodzenia brutto z cenami mieszkań w stolicach poszczególnych krajów członkowskich UE. Niestety wynik okazał się bardzo niekorzystny dla Polaków - komentują Jarosław Sadowski i Grzegorz Demczyszak, analitycy Rankomat.pl.
Pod względem długości pracy potrzebnej na zakup mieszkania wypadamy fatalnie na tle Unii Europejskiej. Gorzej jest tylko w Czechach (188 pensji) i we Francji (171 pensji). Na dodatek w Polsce mamy obecnie najdroższe kredyty hipoteczne w UE, co sprawia, że zakup nieruchomości w naszym kraju jest jeszcze droższy.
Ceny rosną szybciej od zarobków. Coraz ciężej kupić mieszkanie
W 2023 roku ceny mieszkań w Polsce wzrosły o 8,8 procent w porównaniu do 2022 roku. To czwarty najmocniejszy wzrost w całej Unii Europejskiej. Większe podwyżki odnotowano jedynie w Chorwacji (12 procent), Bułgarii (10 procent) i na Litwie (10 procent).
Należy jednak pamiętać, że rynek nieruchomości w Polsce staje się coraz bardziej zróżnicowany. W dużych miastach, takich jak Warszawa, ceny mieszkań rosną znacznie szybciej niż w mniejszych miejscowościach i na wsi. Dla przykładu, w stolicy ceny transakcyjne nowych lokali wzrosły w 2023 roku aż o 16,3 procent, czyli mocniej niż wynagrodzenia.
W 2023 roku przeciętne wynagrodzenie roczne brutto w Polsce wyniosło 81 999 zł, co plasuje nas na 22. miejscu na 26 krajów UE. Najwyższe dochody odnotowano w Luksemburgu (równowartość 350 tys. zł), Danii (292 tys. zł) i Irlandii (253 tys. zł). Mniej od Polaków zarabiają jedynie Bułgarzy (58 tys. zł), Węgrzy (71 tys. zł), Grecy (73 tys. zł) i Rumuni (76 tys. zł). Dla porównania, w Niemczech średni roczny dochód brutto wyniósł 220 tys. zł i był 2,6 razy wyższy niż w Polsce.
Źródło: Radio ZET/rankomat.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET