„Wojna nerwów” na rynku nieruchomości. Kolejny problem deweloperów

3 min. czytania
14.11.2024 12:44
Obserwuj nas na Google

Deweloperzy utrzymują wysokie ceny mieszkań, licząc na to, że klienci nie wytrzymają i zaczną je masowo kupować. Potencjalni klienci wstrzymują się z podjęciem decyzji o inwestycji, licząc, że czas działa na ich korzyść i prędzej czy później deweloperzy będą musieli spuścić z tonu, żeby odzyskać zamrożony w niesprzedanych mieszkaniach kapitał. „Wojna nerwów” trwa, a podsyca ją nowe zjawisko: coraz większe zainteresowanie taniejącymi ofertami z rynku wtórnego.

budowa bloku mieszkalnego
fot. Tomasz Kawka/East News
  • Na rynku nieruchomości trwa „wojna nerwów” między deweloperami, którzy utrzymują wysokie ceny, a klientami, którzy liczą na ich spadek
  • Rosnącym zainteresowaniem cieszy się rynek wtórny, który oferuje tańsze i gotowe do zamieszkania lokale
  • Na rynku wtórnym dominują mieszkania dwupokojowe i większe, często z udogodnieniami, takimi jak balkon, garaż czy dostęp do zieleni

Ceny mieszkań zaczną spadać? Klienci biorą deweloperów na przeczekanie

Ostatni kwartał 2024 roku przynosi kontynuację trudnej sytuacji na rynku deweloperskim w Polsce. Popyt na mieszkania wciąż jest wysoki, ale wysokie ceny, niska zdolność kredytowa Polaków i niepewność związana z rządowymi programami dopłat do nieruchomości blokują transakcje. W efekcie, jak wskazują eksperci,  liczba zawieranych umów w niektórych miastach w trzecim i na początku czwartego kwartału 2024 roku spadła nawet o 70 procent.

Oglądaj

Na rynku wtórnym sytuacja rysuje się nieco inaczej. Klienci, szukając tańszych opcji, widzą w nim alternatywę dla drogich mieszkań od deweloperów. To sprawia, że spadek liczby transakcji jest mniejszy niż w przypadku rynku pierwotnego. Jednocześnie obserwuje się zmniejszenie liczby ofert na rynku wtórnym. Eksperci wskazują na stagnację i brak zainteresowania ze strony potencjalnych kupujących. Niektórzy sprzedający wstrzymują się z wystawianiem ofert, licząc na poprawę koniunktury i wzrost cen w kolejnych miesiącach.

- Rynek deweloperski w Polsce w ostatnich miesiącach przeżywa spore problemy wynikające z faktu, że Polacy nie chcą kupować aż tak drogich mieszkań. Na rynku wtórnym sytuacja jest trochę lepsza. Konsumenci widzą w nim alternatywę, jeżeli bardzo chcą kupić mieszkanie, a jednocześnie poszukują tańszych opcji. To powoduje, że liczba transakcji spadła mniej niż w przypadku inwestycji deweloperskich, ale jednocześnie na rynku jest mniej ofert – komentuje Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.

Redakcja poleca

Choć na rynku wtórnym i pierwotnym widać stagnację i brak wyraźnych spadków cen, pojawiają się atrakcyjne oferty. Zdarzają się przypadki, gdy ceny mieszkań na rynku wtórnym spadają poniżej 7 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Takie okazje są jednak szybko wychwytywane i wyprzedawane – wyjaśniają eksperci.

Mieszkanie z rynku wtórnego. Taniej i lepiej?

Rosnącą popularność rynku wtórnego eksperci tłumaczą nie tylko niższą ceną, lecz także wyposażeniem lokali. - Kupienie mieszkania od dewelopera kosztuje więcej niż zakup na rynku wtórnym, a na dodatek trzeba zapłacić za wykończenie, co tak naprawdę jeszcze mocniej podbija i tak wysokie ceny mieszkań. Znam osoby, które wybierały mieszkania, przychodząc na spotkania z notatnikami, w których pisały, co w danym mieszkaniu jest, a czego jeszcze nie ma. Tak właśnie optymalizowali koszty. Wyższość rynku wtórnego nad pierwotnym to właśnie możliwość znalezienia mieszkania gotowego do zamieszkania od zaraz – dodaje Mirosław Król.

Możliwe przewagi mieszkań z rynku wtórnego:

  • Balkon
  • Dostęp do zieleni
  • Garaż
  • Miejsca parkingowe w okolicy
  • Wykończone wnętrze
  • Gotowość do zamieszkania

Eksperci dodają, że paradoksalnie łatwiej o takie udogodnienia w starszym budownictwie niż w inwestycjach deweloperskich. Na rynku wtórnym dominują mieszkania dwupokojowe i większe, co wynika z faktu, że kawalerki zaczęto masowo budować dopiero kilkanaście lat temu. W starszych budynkach, takich jak kamienice, można znaleźć lokale o powierzchni przekraczającej 100 metrów kwadratowych.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET