`

Zarabiają niewiele, a będą pierwsi do zwolnień. Kto przetrwa w administracji?

2 min. czytania
27.09.2024 14:29
Obserwuj nas na Google

Jak wynika z raportu płacowego Hays Poland na 2024 rok, aż na sześciu z jedenastu przeanalizowanych stanowisk administracyjnych górne widełki wynagrodzeń są niższe niż średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw. Co więcej to właśnie pracownicy administracyjni są w sytuacji kryzysu najczęściej zwalniani. Kto w tej branży może czuć się bezpieczniejszy i liczyć na lepsze zarobki?

dokumenty
fot. East News

Pracownicy administracyjni - słabo opłacani, zagrożeni zwolnieniami? Nie wszyscy

Niepewna sytuacja gospodarcza i wysoka  inflacja spowodowały, że firmy w 2023 roku zaczęły szukać oszczędności, co w pierwszej kolejności dotknęło działów administracyjnych. Specjaliści z tej branży, choć kluczowi dla funkcjonowania biur, coraz częściej stają się pierwszymi do zwolnień. Ci, którzy zostają, są często obciążani dodatkowymi zadaniami, bez podwyżek wynagrodzeń. Z raportu wynika, że tylko 45 proc. pracowników administracji spodziewa się podwyżek w 2024 roku. Nie jest to dobra informacja, ponieważ ich zarobki wcale nie należą do wyjątkowo atrakcyjnych.

Pracownicy administracji, tacy jak asystenci biura czy działów, mogą liczyć na wynagrodzenia w granicach 5–7 tys. zł brutto, a recepcjoniści jeszcze mniej - od 4,5 do 6 tys. zł brutto. Przypomnijmy, że z danych GUS wynika, że w sierpniu przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 8189,74 zł zł brutto. Wielu pracowników administracji może tylko pomarzyć o takich stawkach. W tej branży najwyższe wynagrodzenia osiągają menedżerowie, zwłaszcza ci zajmujący się utrzymaniem floty (10–16 tys. zł brutto) oraz dyrektorzy administracyjni, których pensje mieszczą się w przedziale od 12 do 20 tys. zł brutto.

Redakcja poleca

Kto może liczyć na rozwój w tej branży? Postępująca cyfryzacja w firmach zwiększa zapotrzebowanie na pracowników z zaawansowaną znajomością technologii oraz języków obcych. Kandydaci posiadający te umiejętności, zwłaszcza ci na stanowiskach executive assistant, mają największe szanse na awans i lepsze wynagrodzenie. Pracodawcy coraz częściej wymagają od nich biegłej znajomości angielskiego oraz dodatkowego języka obcego na poziomie umożliwiającym swobodną komunikację biznesową.

Źródło: RadioZET.pl/Hays Poland

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET