ZUS masowo cofa zasiłki i przypomina: L4 to nie urlop. Konsekwencje są poważne

3 min. czytania
27.01.2026 11:39
Obserwuj nas na Google

Ponad 224 mln zł – na taką kwotę Zakład Ubezpieczeń Społecznych cofnął lub obniżył świadczenia chorobowe tylko w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku. Dane pokazują, że nadużycia L4 przestały być jednostkowym problemem i coraz wyraźniej obciążają rynek pracy, gospodarkę i system ubezpieczeń społecznych.

Nadużycia L4 stały się problemem systemowym
fot. EastNews/Arkadiusz Ziołek
  • Skala nadużyć L4 jest rosnącym problemem W pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r. ZUS cofnął lub obniżył świadczenia chorobowe na ponad 224 mln zł.
  • Przeprowadzono ok. 34 tys. kontroli zwolnień lekarskich, z czego jedna trzecia wykazała nadużycia.
  • W przypadku oszustwa ZUS może wstrzymać lub cofnąć zasiłek, a w poważnych przypadkach zgłosić sprawę do prokuratury.

Nadużycia L4 przestają być marginesem

Osoby przebywające na L4 muszą przestrzegać pewnych zasad. Jedną z nich jest pozostawanie w miejscu pobytu wskazanym na zwolnieniu lub dostępność dla lekarza ZUS w celu kontroli. Niestety, od lat dochodzi do nadużyć na tym polu.

Jeśli ZUS stwierdzi, że niezdolność do pracy była pozorna, może wstrzymać lub cofnąć zasiłek chorobowy, zażądać zwrotu nienależnie wypłaconych świadczeń, a w niektórych przypadkach zgłosić sprawę do prokuratury. Z raportu ZUS „Absencja chorobowa w okresie styczeń–wrzesień 2025 r.” wynika, że w tym czasie wystawiono 20,4 mln zwolnień lekarskich, a Polacy spędzili na L4 ponad 216 mln dni. W porównaniu z analogicznym okresem 2024 r. wzrosła zarówno liczba dni absencji chorobowej, jak i liczba samych zwolnień.

Zdaniem ekspertów rynku pracy dane te pokazują, że nadużycia L4 nie są już incydentalnym zjawiskiem, lecz problemem o realnym ciężarze ekonomicznym – generującym wymierne straty dla gospodarki, obciążającym system ubezpieczeń społecznych i pogłębiającym napięcia w zespołach pracowniczych, gdzie obowiązki nieobecnych przejmują inni pracownicy.

Przeprowadzono 34 tys. kontroli. Jedna trzecia z nich ujawniła nadużycia

Coraz więcej pracodawców przestaje traktować absencję chorobową jako „koszt wpisany w prowadzenie biznesu”. W praktyce oznacza to częstsze analizy danych, współpracę z ZUS oraz sięganie po wsparcie wyspecjalizowanych firm doradczych.

Conperio – największa w Polsce firma doradcza specjalizująca się w problematyce absencji chorobowej, działająca na rynku od ponad 15 lat – przeprowadza rocznie ok. 34 tys. kontroli, z czego około jedna trzecia ujawnia różnego rodzaju nadużycia.
“Skala pokazuje jednoznacznie, że problem ma charakter systemowy. Nadużycia L4 uderzają jednocześnie w budżet państwa, ZUS, pracodawców i uczciwych pracowników, którzy ponoszą konsekwencje cudzych decyzji” – mówi Mikołaj Zając, prezes Conperio.

Redakcja poleca

L4 to nie urlop

Skuteczność kontroli najlepiej widać nie w statystykach, lecz w konkretnych decyzjach administracyjnych.

“Pracownik przebywający na L4 przez większość czasu korzystał z rehabilitacji i na potrzeby kontroli przedstawił szczegółowy grafik wizyt w placówce medycznej. Problem pojawił się w momencie, gdy na dwa dni przerwał leczenie i wyjechał z partnerką do innej miejscowości, pełniąc rolę kierowcy i osoby towarzyszącej podczas jej szkolenia. Właśnie w tym czasie przeprowadzono kontrolę. Brak realizacji zaleconej rehabilitacji oraz aktywność niezwiązana z procesem leczenia zostały uznane za naruszenie celu zwolnienia lekarskiego. ZUS w konsekwencji zakwestionował prawidłowość L4 i wstrzymał wypłatę zasiłku chorobowego. Takie decyzje jasno pokazują, że zwolnienie lekarskie musi być wykorzystywane zgodnie z jego celem” – podkreśla Mikołaj Zając.

Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że skuteczna kontrola zwolnień lekarskich nie jest wymierzona w osoby faktycznie chore, lecz w nadużycia, które podważają zaufanie do całego systemu.
“Działania mają przede wszystkim charakter prewencyjny – ich celem jest trwała zmiana postaw wobec zwolnień lekarskich. Jednocześnie bez realnej współpracy instytucji publicznych i rynku oraz konsekwentnego egzekwowania przepisów nawet najlepsze regulacje pozostaną martwe” – mówi prezes Conperio.

Skuteczna i prewencyjna walka z systemowymi nadużyciami L4 w Polsce wymaga dialogu wszystkich zainteresowanych środowisk – administracji publicznej, pracodawców, lekarzy i pracowników. Planowane zmiany, w tym doprecyzowanie niektórych definicji i modyfikacje w orzecznictwie L4, mogą pomóc ograniczyć skalę problemu, jednak w obecnym kształcie wciąż nie eliminują najczęstszych patologii.

Źródło: Radio ZET/materiały prasowe/zus.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET