`

Michał Dworczyk o szkoleniu wojskowym: Nie unikniemy. Wojskowi ukrywali informacje przed politykami

4 min. czytania
23.09.2026 06:08
Obserwuj nas na Google

  Michał Dworczyk o obowiązkowych szkoleniach wojskowych: - Nie unikniemy ich. - Wojskowi przez długi czas ukrywali informacje przed politykami - dodaje Gość Radia ZET.

Dworczyk
fot. Radio ZET

Michał Dworczyk w Gościu Radia ZET

Europoseł, polityk Rozwoju Plus, były wiceminister obrony w rozmowie z Marcinem Zaborskim:

- Czy po maturze każdy powinien przejść szkolenie wojskowe? – pyta Marcin Zaborski.

- Każdy powinien przejść szkolenie państwowe. Powinno być do wyboru: wojskowe, medyczne, z obrony cywilnej. Tak, każdy młody człowiek, niezależnie czy dziewczyna, czy chłopak powinien przejść szkolenie państwowe – odpowiada w Radiu ZET były wiceminister obrony Michał Dworczyk.

Szkolenie wojskowe po maturze, które proponuje Rozwój Plus, popiera aż 71 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Gość Radia ZET ocenia, że „politycy, którzy podejmują decyzję często mają zbyt mało informacji dlatego, że te informacje przed wieloma politykami też były przez długi czas ukrywane przez wojskowych”. - Dziś w excelach już w tej chwili przestanie zgadzać się liczba rezerwistów i pojawia się problem. Każdy, kto zapozna się z twardymi danymi i każdy, kto chce dobra Polski będzie musiał przyznać rację, że nie unikniemy szkolenia – zaznacza polityk Rozwoju Plus. Choć podkreśla, że „to nie ma nic wspólnego z tzw. ‘zetką’, która została zlikwidowana w 2009 roku”.

Szkolenie dla dziewcząt i chłopców i „godne wynagrodzenie”

Jak w takim razie mają wyglądać obowiązkowe szkolenia? - Mężczyźni mają w takim szkoleniu priorytet. Wynika to z tego, jak wygląda współczesne pole walki, z doświadczeń wojny na Ukrainie. W wojnie tzw. okopowej, która jest faktem, lepiej sprawdzają się mężczyźni. Dziewczyny mogłyby wybrać. W naszej koncepcji są możliwe szkolenia również w różnych sektorach medycznych. Wszystkie instytucje, które w sytuacjach kryzysowych są istotne do tego, by państwo przetrwało – wyjaśnia były wiceszef MON Michał Dworczyk. Polityk dodaje również, że szkolenie mieliby przejść wszyscy, niezależnie od tego, czy skończyli szkołę ogólnokształcącą czy zawodową.

Wynagrodzenie za szkolenie? - Oczywiście, że tak – odpowiada Gość Radia ZET i proponuje, żeby było to „godne wynagrodzenie na poziomie średniej krajowej”. - Młodzi ludzie mają nieopodatkowane. W latach 2015-2023 udało się nam wprowadzić wiele rozwiązań, m.in. brak opodatkowania dla ludzi do 26 roku życia. To byłyby godziwe pieniądze jak dla młodego człowieka – ocenia były wiceminister obrony.

Zdaniem polityka, „żyjemy w czasach, w których nie chcielibyśmy żyć”, ponieważ „mamy za wschodnią granicą agresywne państwo, które napadło na swojego sąsiada i zagraża Polsce”. - Jesteśmy ostatnim krajem na flance wschodniej, które nie przywróciło albo nie uruchomiło obowiązkowego szkolenia wojskowego i musimy to nadrobić, bo bez tego nie da się odtworzyć rezerw osobowych – mówi gość Marcina Zaborskiego.

Dworczyk za paktem o nieagresji całej prawicy

Pytany w „krótkiej piłce” o to, czy przed wyborami cała prawica powinna zawrzeć pakt o nieagresji, były polityk PiS, a obecnie Rozwój Plus ocenia, że „to byłoby najlepsze ze względu na metodę D’Hondta i na cel nadrzędny, jakim jest stworzenie nowego, centroprawicowego rządu, który prowadziłby Polskę ku rozwojowi”.

Wojna między Prawem i Sprawiedliwością, a stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego? - Namawiam wszystkie koleżanki i kolegów z ugrupowań centroprawicowych, by nie skupiać się na wzajemnej wojence, tylko na odsunięciu od władzy tego fatalnego rządu – komentuje Gość Radia ZET. Jego zdaniem inwektywy, które politycy rzucają pod swoim adresem psują debatę publiczną.

Rozwój Plus przegoni PiS w sondażach? - Nie mamy ambicji, żeby się ścigać z którąkolwiek z partii. Chodzi o to, by mieć wpływ na to, w jakim kierunku kraj się rozwija. Mamy ambicje, żeby stworzyć najlepszy możliwy program rozwoju dla Polski i uzyskać jak najlepszy wynik. Najważniejsze, żeby pozwalał partycypować w przyszłym rządzie – komentuje Michał Dworczyk.

Michał Dworczyk wprost o rządzie z Donaldem Tuskiem: Absolutnie nie rozważamy. Pakt senacki z Braunem? Nie wierzę, że prezydent mógłby zaproponować

- Ani z KO, ani z formacją pana Brauna nie będę w żadnym sojuszu politycznym – zapewnia polityk Rozwoju Plus, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Michał Dworczyk tłumaczy, że partia Donalda Tuska jest „kompletnie niewiarygodna”. - Mam swoje doświadczenie jako szef Kancelarii [Premiera – red.], rozmawiałem z przedstawicielami wszystkich ugrupowań i z każdym normalnie można było rozmawiać, poza jedną partią – KO. Z nimi nie da się nic ustalić. Potem albo oszukają, albo nie zostanie to zrealizowane – opowiada były polityk PiS.

Pakt senacki z Grzegorzem Braunem? - To niewiarygodny partner, a jego działania są szkodliwe z punktu widzenia państwa polskiego – komentuje Gość Radia ZET i dodaje: - Wszyscy czekamy i będziemy analizować propozycje pana prezydenta. Zaznacza jednak: - Nie wierzę, że pan prezydent mógłby zaproponować na liście kandydatów do Senatu osoby, które mają takie poglądy [że trzeba natychmiast wstrzymać pomoc w zbrojeniu Ukrainy, że banderowski reżim jest wrogiem narodu państwa polskiego – red.].

Były wiceszef MON przyznaje: Obecny i poprzedni rząd zawalił

Pytany o technologie alarmowania, ostrzegania, Michał Dworczyk odpowiada: - Żadna z technologii nie została wprowadzona i to jest coś, co zawalił obecny i poprzedni rząd, rząd, w którym byłem szefem Kancelarii Premiera i członkiem rządu.

„Potencjalny przeciwnik widząc, że mamy przeszkolonych obywateli nas nie zaatakuje”

Dopytywany jeszcze o obowiązkowe szkolenia wojskowe, proponowane przez jego stowarzyszenie, były wiceminister obrony odpowiada, że sam służył w wojsku jako ochotnik i dodaje: - Nie mam problemu, żeby dyskutować ze wszystkimi, którzy mają jakieś wątpliwości, dlaczego obywatele powinni przechodzić szkolenia wojskowe. Zdaniem polityka „nasz potencjalny przeciwnik widząc, że mamy przeszkolonych obywateli nas nie zaatakuje”.

Dworczyk: Jeśli chcemy, żeby nie doszło do wojny, to powinniśmy wykazywać większą determinację

Czy Polska powinna odpowiadać na rosyjskie działania? - Bierność w relacjach z Rosją jest najgorszym rozwiązaniem. Federacja Rosyjska, wcześniej Związek Sowiecki, a wcześniej Rosja carska rozumieją i rozumiały wyłącznie język siły. Jeśli chcemy, żeby nie doszło do wojny, to powinniśmy wykazywać większą determinację niż do tej pory – komentuje Gość Radia ZET.

Radio ZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET