"Błąd, całkowicie niepotrzebny". Miller komentuje spór ambasadora USA z Czarzastym
- Rose nie ingerował w polskie sprawy, bo nie decydował i nie wskazywał kto ma być marszałkiem Sejmu, nikogo nie obrażał. Powiedział tylko tyle: nie będę się spotykał z panem Czarzastym - ocenił w Radiu ZET Leszek Miller. Jak dodał, "Rose musiał to zrobić, bo naraziłby się na reprymendę ze strony swojego szefa".
- Jeśli się pozbędziemy wszystkich kontekstów to on po prostu powiedział, że jest polski polityk, z którym on nie będzie się spotykał. I tyle. Miał prawo. Musi działać w oparciu o instrukcje z Waszyngtonu i musi reprezentować prezydenta USA - stwierdził w Radiu ZET były premier.
Marszałek Sejmu zrobił słusznie, będąc krytycznym wobec Trumpa? - Błąd, całkowicie niepotrzebny. Pan marszałek w ten sposób chce zarobić trochę punktów w oczach opinii publicznej dla swojego ugrupowania. Ale nie zawsze interesy ugrupowania są tożsame z interesem państwa - ocenił Leszek Miller.
Oglądaj
Bogdan Rymanowski
Tak rząd powinien zareagować na działania Ukrainy? „Rozmaite możliwości, żeby pokazać siłę”
Bogdan Rymanowski
Nie ma zagrożenia dla koalicji? „Będą się trzymali Donalda Tuska do końca”
Bogdan Rymanowski
Dlatego Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu? Mocne słowa Leszka Millera
Marcin Zaborski
Wiceministra obrony apeluje do Polaków. Tego nie wolno robić w sytuacji zagrożenia
Marcin Zaborski
Stała baza USA w Polsce. Sobkowiak-Czarnecka informuje: „Miejsce jest na finiszu”
Marcin Zaborski
Wizyta Kosiniaka-Kamysza w Waszyngtonie. Pojawił się wstępny termin
Marcin Zaborski
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poza rządem. „Jej odejście ułatwi procesy”
NASZE POZOSTAŁE SERWISY:
- Polityka prywatności
- Regulamin strony
- Zastrzeżenia prawne
- Reklama
- Ustawienia prywatności
- Kontakt
- Kariera
Copyright 2009-2026, Eurozet Sp. z o.o.
Właściciel niniejszego serwisu nie wyraża zgody na zwielokrotnianie ani inne korzystanie z utworów rozpowszechnionych w tym serwisie, w celu eksploracji tekstów i danych. Więcej informacji w agora.pl/zastrzezenie-prawne