Żubry i dyplom MBA. Jak asystent Michała Wosia dostał pracę w Lasach Państwowych
Beata Woś to nie jedyna osoba, której karierę zawodową śledczy łączą ze sprawą przekazania 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości dla CBA na zakup Pegasusa. Według prokuratury Michał Woś miał wykorzystać swoją pozycję polityczną, aby doprowadzić do zatrudnienia Szymona S. Współpracownik posła miał opiekować się żubrami, mimo że nie miał do tego wystarczających kompetencji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były kulisy zatrudnienia Szymona S. w Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Raciborzu-Brzeziu.
- Jakie były wymagana w rekrutacji na stanowisko kierownika.
- Dlaczego według nadleśniczego Tomasza O. kandydat musiał posiadać dyplom MBA.
- Co prokuratura zarzuca Michałowi Wosiowi w sprawie zatrudnienia Szymona S.
W piątek, 23 października, ujawniliśmy kulisy zatrudnienia Beaty Woś w spółkach PZU. Żona ówczesnego wiceministra sprawiedliwości trafiła do największej firmy ubezpieczeniowej w Polsce, tuż po podpisaniu umowy między Michałem Wosiem a Ernestem Bejdą z CBA.
Śledczy w akcie oskarżenia przeciwko Michałowi Wosiowi, którego oskarżają o tzw. przestępstwo urzędnicze w sprawie Funduszu Sprawiedliwości i Pegasusa, opisują szczegóły zatrudnienia Szymona S. na stanowisku kierownika Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Brzeziu (dzielnica Raciborza).
Czterech kandydatów, ale tylko jeden się nadawał
Prokurator trafił na ten trop 24 września 2024 roku. To wtedy do prokuratury trafiło pismo z Nadleśnictwa Rybnik. W korespondencji od nowego nadleśniczego znajdowała się również kopia dokumentacji dotyczącej naboru na stanowisko kierownika Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Brzeziu.
Co z niej wynikało? Pod koniec 2023 roku pracę w ośrodku otrzymał Szymon S. - od 2019 roku związany z biurem poselskim Michała Wosia, w którym był też dyrektorem.
Szymon S. o posadę konkurował z trzema innymi kandydatami, ale - jak twierdzą śledczy - miała być to pozorna rywalizacja. W ogłoszeniu o pracę z 7 listopada 2023 roku wskazano, że jednym z wymagań było ukończenie studiów MBA. Nie wskazano jednak z jakiego obszaru, choć nabór był na stanowisko specjalistyczne. Szymon S. był jedynym aplikantem, który spełniał wymagania dotyczące wykształcenia. Dwa miesiące przed startem naboru ukończył studia podyplomowe MBA dla… organizacji pozarządowych.
Nadleśniczy przygotował stanowisko dla Szymona S.?
Prokuratura stawia tezę, że nabór na stanowisko kierownika Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Brzeziu został zorganizowany pod człowieka Michała Wosia. Dlaczego? Szymon S. nie miał doświadczenia w takiej pracy.
- Że ja nie mając wykształcenia leśnego, dostałem tę posadę? A czy dyrektor szpitala musi być lekarzem, a czy dyrektor zamku historykiem? Nie! Nie kandydowałem do funkcji leśniczego. Zostałem koordynatorem zespołu pracowniczego Zagrody Żubrów. Mam wykształcenie menadżerskie, mam kompetencje - bronił się w kwietniu 2024 roku bliski współpracownik Wosia.
Śledczy dotarli do pisma z 25 października 2023 roku skierowanego do dyrektora generalnego Lasów Państwowych Józefa Kubicy. Jego autorem był ówczesny nadleśniczy Nadleśnictwa Rybnik Tomasz O. Leśnik zwrócił się do Kubicy o wyrażenie zgody na odstępstwo od konieczności przeprowadzenia naboru wewnętrznego na stanowiska specjalistyczne w Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Brzeziu.
Tomasz O. argumentował, że we wcześniejszych naborach wewnętrznych nie sposób było znaleźć odpowiednich ludzi na specjalistyczne stanowiska, gdzie wymagane są wysokie umiejętności z zakresu edukacji oraz zarządzania w sferze kultury i edukacji. Tym samym O. starał się wykazać, że organizacja naboru zewnętrznego jest zasadna.
I to właśnie w takiej rekrutacji wziął udział Szymon S. Nadleśniczy zeznał też, że przełożony musiał wyrazić zgodę na zewnętrzny nabór odrębnym pismem, ponieważ inaczej nie mogło dojść do podpisania umowy z pracownikiem.
To również Tomasz O. ustalił, jakie wymagania mają spełniać kandydaci na stanowisko kierownika Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Brzeziu. Dlaczego uznał, że jednym z nich będzie ukończenie kierunku MBA? Według leśnika przyszły pracownik musiał posiadać umiejętności zarządcze, PR-owe, marketingowe, co zagwarantować miał wspomniany dyplom. Jak stwierdził O., to z jakiej dziedziny kandydat ukończył studia MBA nie miało dla niego znaczenia.
Z lektury zakresu obowiązków kierownika Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Brzeziu wynika jednak, że taka osoba powinna głównie zajmować się opieką nad zwierzętami, a nie działalnością marketingową. Wśród nich są m.in. organizacja opieki weterynaryjnej, opracowanie i wdrożenie zasad funkcjonowania zagrody żubrów, nadzorowanie pod względem merytorycznym hodowli czy zagospodarowanie terenu w celu poprawnego chowu gatunku.
Bez doświadczenia, ale z dyplomem MBA
Czy Szymon S. potrafił to robić? Współpracownik Michała Wosia przyznał przed prokuratorem, że nie posiada doświadczenia m.in. w opracowaniu szczegółowych zasad postępowania hodowlanego dla stada żubrów w zagrodzie. Jednocześnie podkreślił, że jego zadania w rzeczywistości „nie były związane ani z prowadzeniem gospodarki leśnej, ani z hodowlą żubrów”.
Śledczy zastanawiali się, jak człowiek niezwiązany z hodowlą zwierząt dowiedział się o naborze na kierownika Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Brzeziu. Szymon S. zeznał, że dowiedział się o nim ze strony internetowej nadleśnictwa. Przekonywał, że był dobrym kandydatem ze względu na ukończone studia podyplomowe MBA dla organizacji pozarządowych i doświadczenie nabyte w biurze poselskim.
Szymon S.był zatrudniony w Nadleśnictwie Rybnik na stanowisku kierownika Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Brzeziu od 1 grudnia 2023 roku do 29 lutego 2024 roku z wynagrodzeniem w wysokości 8,5 tys. zł brutto. Przysługiwał mu również dodatek funkcyjny w wysokości 450 zł brutto oraz miesięczny ekwiwalent za deputat opałowy (równowartość bezpłatnego drewna). Po zakończeniu pracy w Brzeziu powrócił na stanowisko dyrektora biura poselskiego posła na Sejm RP Michała Wosia.
Pracę miała dostać także żona Wosia?
Nadleśnictwo Rybnik zorganizowało również nabór na stanowisko referenta do spraw edukacji leśnej. Aplikację na stanowisko złożyła m.in. żona Michała Wosia, Beata. Jak zeznał jeden ze świadków, nabór nie został ostatecznie rozstrzygnięty z powodu opóźnień związanych z budową i wyposażeniem Centrum Edukacji Leśnej. Organizatorem rekrutacji zewnętrznej w tym przypadku również było Tomasz O.
Były nadleśniczy zaprzeczył przed prokuratorem, aby ktokolwiek polecał mu zatrudnienie w Szymona S. oraz Beaty Woś.
Zapytaliśmy Michała Wosia, czy miał coś wspólnego z zatrudnieniem Szymona S. w Centrum Edukacji Leśnej z Zagrodą Żubrów w Brzeziu.
- Twierdzenie, że w 2017 roku dofinansowałem CBA po to, by człowiek, który wówczas nie był nawet moim asystentem, znalazł po wyborach w 2023 roku pracę poza moim biurem poselskim, jest kuriozalne. Trudno traktować je poważnie - odpowiada poseł PiS.
Gdy w 2023 roku zatrudniano Szymona S. dyrektorem Lasów Państwowych, które nadzorowało Nadleśnictwo Rybnik, był Józef Kubica - wówczas członek Suwerennej Polski, a dziś PiS.
W październiku 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Gliwicach wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez poprzedniego Nadleśniczego Nadleśnictwa Rybnik - Tomasza O. Zarzuca mu, że podjął decyzję o niegospodarnym wydatkowaniu pieniędzy publicznych na kwotę prawie 27 mln zł. Pieniądze były przeznaczone na budowę zagrody dla żubrów w Brzeziu oraz budynku Centrum Edukacji Leśnej wraz z wiatą wielofunkcyjną. Inwestycji publicznie bronili Michał Woś oraz Szymon S.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET