`

"2026 zaczyna się od mocnego uderzenia". Tusk zabrał głos ws. Wenezueli, wspomniał o Polakach

2 min. czytania
03.01.2026 10:14
Obserwuj nas na Google

- Mam informację w tej chwili o 11 polskich obywatelach, którzy przebywają w Wenezueli. Polska placówka w Caracas jest na razie bezpieczna - poinformował w sobotę premier Donald Tusk. Przekazał też, że sytuacja jest monitorowana, a wszystkie informacje będą na bieżąco przekazywane. - Rzeczywiście, 2026 rok zaczyna się od mocnego uderzenia - dodał szef rządu. 

Tusk
fot. PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegały eksplozje w Caracas według relacji świadków.
  • Dlaczego rząd Wenezueli ogłosił stan wyjątkowy.
  • Jak skomentował to premier Donald Tusk. 

Eksplozje w Caracas. Maduro wprowadza stan wyjątkowy

W sobotę ok. godz. 2 nad ranem czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) w stolicy Wenezueli, Caracas, słychać było kilka eksplozji i nisko przelatujące samoloty - wynika z relacji mediów i mieszkańców miasta publikowanych w internecie. Do wybuchów miało dojść m.in. w pobliżu jednej z baz wojskowych, na lotnisku oraz w porcie. Nad miastem unoszą się słupy dymu. 

Rząd Wenezueli oskarżył Stany Zjednoczone o atak na instalacje cywilne i wojskowe w kraju oraz poinformował, że wenezuelski przywódca Nicolas Maduro ogłosił w kraju stan wyjątkowy. Z kolei amerykańskie media podają, że rozkaz ws. ataków na obiekty w Wenezueli miał wydać osobiście prezydent Donald Trump. Administracja w Waszyngtonie nie odniosła się jeszcze do tego.

"2026 zaczyna się od mocnego uderzenia". Tusk zabrał głos ws. Wenezueli

Sytuację skomentował natomiast - podczas odprawy w Elblągu zorganizowanej w związku z sytuacją pogodową w Polsce -  Donald Tusk. Szef rządu powiedział, że otrzymał informację o 11 polskich obywatelach przebywających obecnie w Wenezueli. - Wyjechali tam mimo wielokrotnych ostrzeżeń ministra spraw zagranicznych, by nie odwiedzać tego kraju w związku z sytuacją wewnętrzną i ewentualnym konfliktem - stwierdził. 

Redakcja poleca

- Rzeczywiście, 2026 rok zaczyna się od mocnego uderzenia. Jeszcze przyjdzie czas na analizę, jak to będzie wpływało na sytuację w naszym regionie. Takie zdarzenie, jak dzisiejszy atak USA na Wenezuelę wpływają na cały świat, więc będziemy reagować i przygotowywać się do tej nowej sytuacji - podsumował premier. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET