Afera składkowa w PiS. Skarbnik publikuje oświadczenie. Dotyczy tylko jednego polityka
W Prawie i Sprawiedliwości narasta spór o nieopłacane składki, a głos w sprawie zabrał skarbnik ugrupowania Henryk Kowalczyk. W specjalnym oświadczeniu zaprzeczył, by europoseł Joachim Brudziński, bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, miał zalegać z comiesięcznymi wpłatami na rzecz partii.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są zasady płacenia składek przez polityków PiS.
- Którzy europosłowie PiS zostali oskarżeni o zaleganie ze składkami.
- Co o oskarżeniach dotyczących składek powiedział Joachim Brudziński.
- Jakie stanowisko zajął skarbnik PiS, Henryk Kowalczyk, w sprawie składek.
Składki w PiS i medialne ustalenia o niepłacących politykach
Zgodnie z zasadami obowiązującymi w Prawie i Sprawiedliwości, każdy poseł tej partii przekazuje miesięcznie 1 tys. zł, a europoseł 5 tys. zł darowizny na ugrupowanie. Według ustaleń komentowanych ostatnio w przestrzeni publicznej, część polityków ma nie regulować tych wpłat. Listę osób, które mają zalegać z wpłatami, przedstawili dziennikarze Onetu.
Wśród wskazanych europosłów znaleźli się m.in. Adam Bielan, Michał Dworczyk, Mariusz Kamiński, Dominik Tarczyński oraz Joachim Brudziński. To właśnie w jego sprawie politycy PiS postanowili zabrać głos jako pierwsi.
Oświadczenie Joachima Brudzińskiego w sprawie składek
Joachim Brudziński stanowczo zaprzeczył doniesieniom, że zalega z opłatami. Wpis europosła miał jednoznaczną treść. "Systematycznie wpłacam składki na partię od pierwszego dnia, kiedy zostałem europosłem. Na dzień 8 grudnia b.r. nie zalegam ze składkami i jest dla mnie oczywiste, że jako europosłowie powinniśmy systematycznie wspierać finansowo naszą partię" - zaznaczył.
Brudziński podkreślił, że regularne wpłaty traktuje jako obowiązek wynikający z pełnionej funkcji. Jego oświadczenie było pierwszą publiczną odpowiedzią na medialne ustalenia.
Specjalne oświadczenie Henryka Kowalczyka. Skarbnik PiS zaprzecza doniesieniom
We wtorek stanowisko opublikował również skarbnik ugrupowania Henryk Kowalczyk. "W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej nieprawdziwymi informacjami prasowymi uprzejmie informuję, iż Poseł do Parlamentu Europejskiego Joachim Brudziński wpłaca regularnie darowizny na partię i nie posiada zaległości w tym zakresie"- oświadczył.
Kowalczyk odniósł się jedynie do sytuacji Brudzińskiego. Nie potwierdził ani nie zaprzeczył doniesieniom dotyczącym innych europosłów PiS, którzy - według dziennikarzy Onetu - również mają mieć zaległości.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET