Ataki w szkołach. Biedroń w Radiu ZET: „Konsekwencje zaniechań polityków"
W Polsce doszło do serii ataków w szkołach, w sieci pojawiały się również groźby. Monitoring internetu pod kątem takich niebezpiecznych treści okazał się niewystarczający? – Oczywiście, że się okazał niewystarczający, ale ryba psuje się od głowy. W tym przypadku to jest wina zaniechań polityków – powiedział w programie „Trzy pytania na koniec dnia" Robert Biedroń, europoseł Lewicy.
Biedroń w Radiu ZET: Tolerancja wobec takich zachowań
Fala przemocy, która przetoczyła się przez polskie szkoły i doprowadziła m.in. do śmierci 37-letniej kobiety po ataku nożownika pod Wyszkowem, wywołała zdecydowane działania policji. W piątek od rana pojawiają się informacje o kolejnych zatrzymaniach w związku z między innymi groźbami i niepokojącymi treściami publikowanymi w sieci. Monitoring internetu pod kątem takich niebezpiecznych treści okazał się niewystarczający? – powiedział w rozmowie z Beatą Lubecką Robert Biedroń, europoseł Lewicy.
– Jeżeli żyjemy w państwie, w którym NASK, czyli instytucja odpowiedzialna za monitorowanie tego, co dzieje się w sieci, zrobiła 45 tysięcy zgłoszeń w ostatnim roku, a tylko 12 proc. z tych zgłoszeń zostało przyjętych przez platformy internetowe, to mamy do czynienia z tolerancją wobec tego typu zachowań – kontynuował polityk. Biedroń wspomniał również o działaniach prezydenta Karola Nawrockiego.
– Jeżeli mamy prezydenta, który nie podpisuje ustawy o usługach cyfrowych, która pozwoliłaby na usuwanie tego typu treści z internetu. Jeżeli mamy prezydenta, który do tego dokłada na przykład dyskusję o legalizacji broni w Polsce... – mówił Biedroń. – Nauczyciel nie może odebrać niczego, ale był projekt ustawy, który pozwalał na odbieranie tych niebezpiecznych narzędzi uczniom. Prezydent kilka tygodni temu zawetował ten projekt ustawy. Więc konsekwencje tych zaniechań polityków mamy dzisiaj w szkołach – dodał.
Robert Biedroń: Chrońmy nasze dzieci
Czy prezydent podpisze ustawę o DSA? – Mam nadzieję, że prezydent widzi, że to jest tragedia, która nie ma barw partyjnych. Ona może dotknąć każdą rodzinę w Polsce. I dotyka przede wszystkim młodych ludzi, którzy potrzebują ochrony w tym internecie – powiedział w rozmowie z Beatą Lubecką Robert Biedroń. – Chrońmy nasze dzieci bez względu na nasze poglądy polityczne, ustawa nie ma ideologii. To jest ustawa wprowadzona w wielu krajach europejskich. To jest Europejski Akt o Usługach Cyfrowych, nad którym pracowałem w ostatniej kadencji PE – dodał.
W ocenie polityka wszystko, co jest zakazane w naszym codziennym życiu, musi być zakazane w internecie, a dzisiaj jest odwrotnie. – Mamy w normalnym życiu zakazane rzeczy, a w internecie hulajdusza, piekła nie ma – ocenił Biedroń. – Tu jest potrzebna interwencja urzędnicza, tak jak w wielu innych przypadkach. Po to mamy zaufanie do państwa, utrzymujemy policję, organy ścigania, żeby to odpowiednie instytucje do tego przeznaczone prowadziły weryfikacje. Kiedy są zarzuty, że nastąpiła pomyłka, jest tryb odwołania się sądowego – dodał.
Biedroń w Radiu ZET o słowach Berkowicza
– Klub Konfederacji ma narzędzia do tego, żeby odpowiednio ukarać swojego parlamentarzystę. Jeżeli z tego nie korzystają, dają na to przyzwolenie – powiedział w Radiu ZET Robert Biedroń. Konrad Berkowicz, poseł Konfederacji, nazwał dziennikarkę TVP „kurtyzaną". Wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów tej partii określił w Radiu ZET, że nie spodziewa się konsekwencji w postaci usunięcia posła z klubu.
W obronie Berkowicza stanęła europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik. „Gdybym chciała zacytować w jaki sposób ja, jako kobieta jestem wyzywana przez europosłów Śmiszka, Biedronia oraz sympatyków KO i Lewicy, to by mi konto zablokowali". – Ta pani posłanka od lat jest strażniczką patriarchatu. Broni tych wszystkich Berkowiczów, Mentzenów, Bosaków. Ludzi, którzy naśmiewają się z kobiet, którzy pilnują tego, zresztą wskazują kobietom odpowiednie miejsce. I jak ktoś przystaje z takimi osobami, to taki się staje – powiedział Biedroń.
Ocenił, że „ona niestety taka się stała. I ubolewam nad tym, bo kobiet w polityce jest bardzo mało. Jest im bardzo ciężko. Jestem przekonany, że sama pani Zajączkowska zbiera bardzo dużo hejtu przez to tylko, że jest kobietą. Ale przez to właśnie, że jest kobietą powinna być solidarna z panią redaktor z TVP". – Powinna być solidarna z wszystkimi kobietami w polityce i rozumieć te mechanizmy wykluczenia i dyskryminacji kobiet – mówił.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET