Burza po słowach ambasadora USA o Czarzastym. Jest reakcja ministra sprawiedliwości
- Polacy powinni dzisiaj stać murem za marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym - podkreślił w piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Dodał, że według niego ambasadorowi USA w Polsce, który ogłosił zerwanie kontaktów z marszałkiem, "puściły nerwy".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego ambasador USA zerwał kontakt z marszałkiem Czarzastym.
- Jak minister Żurek ocenił działania ambasadora Rose'a.
- Co marszałek Czarzasty powiedział o swoim stanowisku w sprawie Nagrody Nobla.
- Jak premier Tusk zareagował na oświadczenie ambasadora USA.
Afera wokół ambasadora USA i Czarzastego. Żurek zabrał głos
Zerwanie wszelkich kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym ze skutkiem natychmiastowym ambasador Stanów Zjednoczonych Tom Rose ogłosił w czwartek w związku m.in. z tym, że marszałek Sejmu odmówił poparcia wniosku o przyznanie prezydentowi USA Pokojowej Nagrody. Według ambasadora "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem".
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił w TVP Info, że ze strony marszałka Czarzastego "nie było żadnego obraźliwego sformułowania". - Myślę, że panu ambasadorowi puściły nerwy, a Polska i wszyscy Polacy powinni dzisiaj stać murem za marszałkiem Sejmu - dodał Żurek. Według niego "także opozycja powinna wyraźnie powiedzieć, że nie pozwolimy na to, by ktoś wbijał klin - bo mam wrażenie, że ambasador chce wbić klin - pomiędzy marszałka i premiera".
"Polska nie będzie ulegać szantażom"
Został też zapytany o słowa Rose'a, który wchodząc w czwartek na X w polemiki z internautami, na sugestię jednego z nich, by "wrócił do domu" odpowiedział: "czy powinniśmy zabrać też naszych żołnierzy i sprzęt?".
- Myślę, że to jest po prostu całkowicie niepoważna wypowiedź i Polska na pewno nie będzie ulegać jakimkolwiek szantażom - powiedział szef MS. - Mamy dobre relacje sojusznicze i wydaje mi się, że ta wypowiedź jest incydentalną i że ona się nie powtórzy - dodał Żurek.
Ostra wymiana zdań na X
Oświadczenie o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Tom Rose zamieścił w czwartek na platformie X. "Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów, ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem" - napisał. "Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom amerykańsko-polskim ani okazywać braku szacunku prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i Polaków" - dodał ambasador USA.
W reakcji na to oświadczenie marszałek Czarzasty napisał na X, że z ubolewaniem je przyjmuje, ale nie zmieni swojego stanowiska "w fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach". "Zgodnie ze swoimi wartościami stanąłem w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparłem kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do pokojowej nagrody Nobla" - podkreślił Czarzasty.
Na oświadczenie zareagował również m.in. premier Donald Tusk, który w czwartek zwracając się do ambasadora Rose'a napisał na X, że "sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać". "Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo" - podkreślił. W odpowiedzi Rose odparł, że premier najwyraźniej pomylił adresata wypowiedzi, bo powinien był nim być Czarzasty.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET