`

Burza po słowach Sterczewskiego. Jest reakcja wicepremiera, "niedopuszczalne"

2 min. czytania
13.10.2025 08:44
Obserwuj nas na Google

Słowa posła Sterczewskiego na temat śmierci ś.p. Mateusza Sitka są nieprawdziwe i niedopuszczalne - napisał w niedzielę wieczorem wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Chodzi o wypowiedź, w której polityk KO stwierdził, że żołnierz nie zginąłby, "gdyby tam były procedury cywilne, prawne". 

Franciszek Sterczewski
fot. Lukasz Gdak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności śmierci sierż. Mateusza Sitka.
  • Dlaczego słowa Franciszka Sterczewskiego wywołały kontrowersje.
  • Co zarzucał Sterczewski obecnym procedurom na granicy.

Franciszek Sterczewski powiedział o śmierci polskiego żołnierza. "Niedopuszczalne słowa"

Franciszek Sterczewski powiedział w niedzielę w Polsat News, że na granicy polsko-białoruskiej "żołnierz (red. Mateusz Sitek) by nie zginął, gdyby były tam (...) procedury cywilne, prawne, a nie szarpaniny i konflikty”. Na jego wypowiedź kilka godzin później zareagował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. "Słowa posła F. Sterczewskiego na temat śmierci śp. Mateusza Sitka są nieprawdziwe i niedopuszczalne. Sierżant Sitek zginął w wyniku bestialskiej i celowej napaści, nie z powodu błędów w procedurach czy szarpaniny” - napisał na platformie X.

Jak przekazał we wpisie Kosiniak-Kamysz, "żołnierze strzegący granic chronią ojczyzny, a państwo stoi po ich stronie, gwarantując im bezpieczeństwo prawne”. Jak dodał, oczekuje teraz przeprosin i wycofania się przez Sterczewskiego ze swoich słów.

Wcześniej Biuro Bezpieczeństwa Narodowego również zareagowało w sprawie. Określono wypowiedź Sterczewskiego jako "skandaliczną, nie do przyjęcia i kłamliwą”. Biuro przekazało, że przyczyną śmierci sierż. Mateusza Sitka była "napaść, której dopuścił się obcokrajowiec sprowadzony pod granicę białorusko-polską przez białoruskie służby”.

BBN zaznaczyło również, powołując się na postanowienia prezydenta Karola Nawrockiego o użyciu oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do pomocy Straży Granicznej z dnia 5 sierpnia br. oraz 3 października br., że "twierdzenie, że żołnierze realizują zadania poza procedurami, jest kłamstwem”. Jak zauważono, na mocy tych postanowień Wojsko Polskie realizuje zadania pomocy Straży Granicznej.

Redakcja poleca

Polski żołnierz zginął na polsko-białoruskiej granicy. Został pośmiertnie odznaczony

Sierż. Mateusz Sitek zginął w tragicznych okolicznościach 28 maja 2024 r. Młody żołnierz został zraniony nożem podczas pełnienia służby na odcinku granicy polsko-białoruskiej w okolicach Dubicz Cerkiewnych (woj. podlaskie). Obrażenia zadał jeden z mężczyzn, którzy w grupie próbowali sforsować stalową zaporę na granicy. W chwili gdy żołnierz, używając tarczy ochronnej, blokował wyłom w zaporze, sprawca - po przełożeniu ręki przez płot - ugodził go w klatkę piersiową. W stronę rannego i udzielającej mu pomocy funkcjonariuszki Straży Granicznej rzucano gałęzie i kamienie.

21-latek najpierw trafił do szpitala w Hajnówce, po czym został przetransportowany do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Lekarzom nie udało się uratować jego życia, zmarł 6 czerwca 2024 r. Został pośmiertnie awansowany na stopień sierżanta i odznaczony Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET