Wiemy, ile kosztował raport o TVP Kurskiego. Oto dokładna kwota

4 min. czytania
13.10.2025 06:02
Obserwuj nas na Google

RadioZET.pl poznało dokładny koszt prac nad pierwszą częścią raportu komisji do spraw represji powołanej przez premiera Donalda Tuska. Wiemy też, ile mogą wynieść wydatki na pozostałe raporty dotyczące ataków PiS na społeczeństwo obywatelskie w latach 2015-2023. Kwota idzie w miliony.

Konferencja prasowa mec. Sylwii Gregorczyk-Abram i mec. Mikolaja Małeckiego
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile dotychczas kosztowała praca komisji ds. represji.
  • Jakie są plany dotyczące kolejnych raportów komisji ds. represji.
  • Jaki może być całkowity koszt prac komisji do marca 2026 roku.

Pierwszy z czterech raportów komisja do spraw represji zaprezentowała trzy tygodnie temu. Dotyczył ataku mediów publicznych na przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego sprzeciwiającego się decyzjom rządu PiS. Największa część blisko 400-stronicowego dokumentu odnosi się do materiałów TVP pod kierownictwem polityka PiS Jacka Kurskiego.

11-osobowy zespół pod przewodnictwem adwokatki Sylwii Gregorczyk-Abram na konkretnych przykładach pokazał, jak media publiczne atakowały aktywistów, działaczy społecznych czy przedstawicieli środowiska LGBT. Raportem ma się zająć Prokuratura Krajowa, która zdecyduje o ewentualnych śledztwach i zarzutach. Krytycy raportu podnosili kwestię kosztów prac komisji.

Tyle kosztowała komisja ds. represji. Ministerstwo podaje kwotę

Politycy PiS oraz część dziennikarzy twierdzili, że każdy z członków komisji zarabia ok. 16,8 tys. zł brutto. Taka kwota wynika z zarządzenia premiera z 10 kwietnia powołującego komisję. "Osobom wchodzącym w skład Komisji przysługuje wynagrodzenie za udział w jej pracach w wysokości wynagrodzenia sekretarza stanu w administracji rządowej." - czytamy w dokumencie. Ta kwota to właśnie wspomniane 16,8 tys. zł brutto.
Gdy w podcaście "Podejrzani Politycy" z 26 września chcieliśmy, żeby mec. Gregorczyk-Abram potwierdziła tę kwotę, odesłała nas do Ministerstwa Sprawiedliwości. Pytana, czy jest to 16,8 tys. brutto odparła: - To jest akurat nieprawda.

Oglądaj

RadioZET.pl zapytało więc Ministerstwo Sprawiedliwości o koszty prac nad pierwszą częścią raportu i o to ile trzeba będzie wydać na przygotowanie wszystkich czterech części? Prosiliśmy o podanie całości wydatków, w tym wynagrodzenia członków komisji, ekspertyzy i pozostałe wydatki.

"Dotychczasowe koszty funkcjonowania Komisji wynoszą 751 285,60 zł, w tym: wynagrodzenia członków Komisji 740 285,60 zł, wynagrodzenia z tytułu umów o dzieło 11 000,00 zł." - odpisało Biuro Komunikacji i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Potwierdziło też kwotę wynagrodzenia, jaką otrzymują członkowie komisji. Dla wszystkich, w tym przewodniczącej, jest to identyczne wynagrodzenie w wysokości dokładnie 16 834,90 zł brutto. Przypomnijmy, że w skład zespołu oprócz przewodniczącej adw. Sylwii Gregorczyk-Abram wchodzą: Katarzyna Antoniak, Magdalena Dropek, prof. Tomasz Grzyb, Andrzej Krajewski, dr hab. Mikołaj Małecki, adw. Paweł Murawski, dr hab. Krzysztof Podemski, Dobrosław Rola, adw. Kinga Siadlak, dr Klementyna Suchanow. Ekspertyzę językową przygotowała prof. Katarzyna Kłosińska. To wymienione w odpowiedzi 11 tys. zł.

Redakcja poleca

Ile będzie kosztować komisja? Nawet ponad 2 mln zł

Sylwię Gregorczyk-Abram zapytaliśmy, dlaczego powiedziała, że wynagrodzenie w wysokości 16,8 tys. zł dla każdego członka komisji to nieprawda? - Chodziło mi o kwotę netto, czyli to, co wpływa na konto. Ona jest znacznie niższa. Później już tego nie sprostowałam. Jeśli pytanie brzmi, czy członkowie komisji zarabiają 16,8 tys. zł brutto to tak. Tyle wynosi ta kwota, nie mamy w tej kwestii nic do ukrycia. Komisja działa w sposób transparentny - mówi RadioZET.pl mec. Gregorczyk-Abram.

Na pytanie, ile będzie kosztowało przygotowanie wszystkich czterech części raportu, Ministerstwo Sprawiedliwości nie odpowiedziało. Postanowiliśmy wyliczyć to sami. Komisję powołano w kwietniu. Jej prace rozpoczęły się w maju. Każdy z 11 członków otrzymuje 16,8 tys. zł brutto. To daje ok. 185 tys. zł miesięcznie. Zgodnie z informacją na stronie ministerstwa raport końcowy ma powstać do 31 marca 2026 roku. To oznacza 11 miesięcy prac. W sumie mamy więc kwotę ponad dwóch milionów złotych. Do tego trzeba dodać ekspertyzy. Tych może być kilka. To oznacza dodatkowych kilkadziesiąt tysięcy złotych. W sumie więc prace komisji mogą zamknąć się kwocie ok. 2,1 mln zł.

Możliwe jednak, że ta kwota będzie niższa. Dlaczego? "Termin oddania ostatniego raportu Komisja zaplanowała do końca stycznia. Jeśli natomiast okaże się, że z uwagi na ilość dokumentów lub długi czas oczekiwania na informację od instytucji i urzędów nie będzie to możliwe, komisja będzie wnioskować o wydłużenie tego terminu. Taka decyzja jeszcze nie zapadła."

Jeśli komisja skończy prace do 31 stycznia, to koszt jej prac może zamknąć się w kwocie ok. 1,7 mln zł.

Raport komisji ds. represji w latach 2015-2023
Fot. Wojciech Olkusnik/East News
Raport komisji ds. represji w latach 2015-2023

Kolejne raporty o represjach PiS w przygotowaniu

Przypomnijmy, że drugi raport komisji ds. represji ma dotyczyć działań PiS, ale też organów państwowych kierowanych przez ludzi związanych z tą partią czy spółek skarbu państwa w związku z działaniami prawnymi, czy sądowymi wobec aktywistów, działaczy społecznych, ale też wolnych mediów. Chodzi m.in. o pozwy, które miały zablokować publikacje lub działania i wywołać tzw. efekt mrożący. Ale też represje wobec niezależnych sędziów i prokuratorów. Ta część ma być zaprezentowana w listopadzie.

Trzeci raport będzie dotyczył metod działań policji oraz innych służb w kontekście działań podczas masowych protestów, inwigilacji organizacji pozarządowych oraz aktywistów. Komisja ma też przeprowadzić "analizę działalności służb specjalnych w kontekście metod kontroli operacyjnej (w tym oprogramowania Pegasus) stosowanych wobec społeczeństwa."

Komisja w raporcie przedstawiła rekomendacje dotyczące mediów publicznych premierowi oraz ministrom. Mec. Gregorczyk-Abram ma też w tej sprawie rozmawiać z ministrą kultury Martą Cienkowską. W przypadku kolejnych części ma być podobnie. "W oparciu o wstępne rekomendacje zawarte w raportach cząstkowych, raport końcowy będzie zawierał także propozycje zmian legislacyjnych opracowane i przedstawione przez ministrów właściwych w obszarze tematycznym będącym przedmiotem rekomendacji." - informuje Ministerstwo Sprawiedliwości.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET