Co z Kartą Rodziny Mundurowej? Rząd chce zrzucić projekt na posłów
Ważą się losy Karty Rodziny Mundurowej. Zamiast rządowego projektu MSWiA i MON, ma być projekt poselski - nieoficjalnie dowiedział się portal RadioZET.pl. Resort obrony utrzymuje, że trwają szczegółowe prace nad projektem. Efektów nie widać, a czas się skończył - odpowiadają związkowcy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie korzyści oferuje Karta Rodziny Mundurowej funkcjonariuszom?
- Dlaczego Karta Rodziny Mundurowej wciąż się nie pojawiła?
- Jakie ministerstwa są odpowiedzialne za projekt Karty Rodziny Mundurowej?
- Jaka przyszłość czeka projekt ustawy o Karcie Rodziny Mundurowej?
Prawo do posiadania Karty Rodziny Mundurowej ma przysługiwać m.in. żołnierzom, policjantom, strażnikom granicznym, strażakom, funkcjonariuszom Służby Ochrony Państwa, a także ich rodzinom. Benefit ma pełnić podobną rolę do Karty Dużej Rodziny, która oferuje zniżki i ulgi członkom rodzin wielodzietnych.
"Dzięki tej karcie funkcjonariusze zyskają pewne ulgi. Będą mieli możliwość pozyskania tańszych biletów kolejowych, korzystania nieodpłatnie z muzeów czy parków narodowych. Będą mogli wysyłać dzieci do żłobków i przedszkoli w innej miejscowości, niż mieszkają. Będą mieli prawo do pozyskania tańszego paszportu, ale także do dostępu poza kolejką do służby zdrowia i farmacji - zachwalał zalety projektu w listopadzie ubiegłego roku wiceminister MSWiA Wiesław Szczepański.
Miała być do 1 lipca. Co dzieje się z Kartą Rodziny Mundurowej?
Kilka dni przed tą wypowiedzią minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że resort wprowadza Kartę Rodziny Wojskowej dla żołnierzy i ich bliskich. Przekazał również, że projekt trafił z resortu obrony do Rady Ministrów.
W toku prac rządowych do projektu dołączył minister spraw wewnętrznych i administracji, czego efektem było ogłoszenie pomysłu stworzenia benefitu nie tylko dla żołnierzy, ale również dla służb mundurowych podległych MSWiA. W kwietniu tego roku upubliczniony został projekt ustawy o Karcie Rodziny Mundurowej, który zastąpił ten skierowany wyłącznie do żołnierzy. Autorami projektu są resorty obrony narodowej oraz spraw wewnętrznych i administracji.
Miesiąc wcześniej, 6 marca, ówczesny szef MSWiA Tomasz Siemoniak podpisał porozumienie ze związkami zawodowymi funkcjonariuszy służb podległych ministerstwu. Jednym z warunków zawieszenia akcji protestacyjnej było przedstawienie w ciągu 30 dni przez MSWiA (wspólnie z MON) związkowcom projektu ustawy o Karcie Rodziny Mundurowej. MSWiA i MON przedstawiły związkom projekt w terminie, ale porozumienie zawierało również, że “minister dołoży wszelkich starań, aby przepisy zostały wdrożone od dnia 1 lipca 2025 r.”.
Jak usłyszeliśmy od związkowców, ministrowie unikają tematu Karty Rodziny Mundurowej. Ze spotkań organizowanych w MSWiA nie wiele wynika. Wiele z nich nie dochodzi do skutku. Związkowcy są rozgoryczeni, bo MSWiA zobowiązało się do wdrożenia Karty Rodziny Mundurowej do 1 lipca, tymczasem za chwilę miną trzy miesiące, a benefitu dalej nie ma.
Projekt ustawy o Karcie Rodziny Mundurowej. Zamiast rządowego poselski?
Rozgoryczenie wśród funkcjonariuszy może być jeszcze większe, bo nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że resorty chcą pozbyć się projektu i zrzucić go na barki posłów. To duże zagrożenie dla losów Karty Rodziny Mundurowej, bo projekt poselski ma mniejsze szanse powodzenia w Sejmie niż rządowy.
- Najpierw MSWiA przerzuciło tego “gorącego kartofla” do MON. A teraz w resorcie obrony myślą, jak się pozbyć tego problemu. Padł pomysł, żeby ścieżkę rządową zamienić na poselską: “Niech posłowie debatują” - słyszymy od naszego źródła w jednym z resortów.
9 września na posiedzeniu Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej poseł PiS Kacper Płażyński zapytał sekretarza stanu MSWiA Czesława Mroczka o postępy w pracy nad Kartą Rodziny Mundurowej. Mroczek przyznał, że projekt jest na etapie wstępnych uzgodnień. - Ten projekt nie jest jeszcze na etapie pracy rządowej. On jest dopiero w przygotowaniu - powiedział sekretarz stanu w MSWiA.
Przypomnijmy, że MSWiA prawie rok temu zapowiedziało stworzenie Karty Rodziny Mundurowej. Czas pracy nad projektem zaskakuje, tym bardziej że projekt ustawy o Karcie Rodziny Wojskowej (na którym bazuje obecny projekt) został skierowany do prac rządowych już w październiku ubiegłego roku.
Zapytaliśmy MSWiA, dlaczego mimo zobowiązania, które zostało zapisane w porozumieniu ze związkowcami, wciąż nie pojawiła się Karta Rodziny Mundurowej. Chcieliśmy się też dowiedzieć, dlaczego resort przerzucił odpowiedzialność za projekt na barki MON. MSWiA nie odpowiedziało nam na pytania.
Z kolei MON twierdzi, że oba ministerstwa cały czas wspólnie pracują nad projektem. - Na chwilę obecną trwają szczegółowe prace legislacyjne i wyliczenia do poszczególnych zaproponowanych w projekcie rozwiązań prawnych - odpowiedziało biuro prasowe MON.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET