Co z pensją dla pierwszej damy? Z Sejmu słychać zgodę, ale mowa też o pewnych warunkach
Ponad połowa Polaków popiera pomysł przyznania Pierwszej Damie stałej, comiesięcznej pensji - tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla Radia ZET (52,8 proc. na "tak"). Okazuje się, że to poparcie jest zaskakująco wysokie i silnie rezonuje ze stanowiskami polityków. Choć w parlamencie panuje zasadnicza zgoda na uregulowanie tej sprawy, część polityków stawia warunki, domagając się jasno określonych obowiązków dla małżonki prezydenta.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wyniki sondażu dotyczącego pensji dla pierwszej damy w Polsce.
- Co sądzą politycy o przyznaniu pensji dla pierwszej damy.
- Dlaczego niektóre partie popierają pensję dla pierwszej damy.
- Które warunki są stawiane przez polityków dla przyznania pensji pierwszej damie.
Pensja dla pierwszej damy. Polacy na tak, co na to politycy?
Wyniki najnowszego sondażu IBRiS dla Radia ZET pokazały, że ponad połowa Polaków popiera przyznanie pierwszej damie comiesięcznej pensji. Instytut Badań Społecznych i Rynkowych na zlecenie Radia ZET zadał Polakom pytanie: Czy pierwsza dama powinna dostawać comiesięczną pensję? W odpowiedzi ponad połowa ankietowanych (52,8 proc.) zgodziła się z tym pomysłem, przy czym "zdecydowanie” za jest 22,1 proc., a 30,7 proc. "raczej” się zgadza. Tylko co trzeci ankietowany jest "absolutnie na nie".
Radio ZET rozmawiało o sprawie wynagrodzenia dla pierwszej damy również z politykami. Jak się okazuje, wśród parlamentarzystów również panuje przekonanie, że małżonka polskiego prezydenta powinna otrzymywać comiesięczną pensję - choć widoczne są pewne rozbieżności.
Magdalena Biejat z Lewicy wprost mówi, że w pełni popiera to rozwiązania. Krzysztof Kwiatkowski z KO również jest na "tak", ale pod pewnymi warunkami. - Tylko wtedy, kiedy będzie ona miała jasno i precyzyjne określone obowiązki. Na przykład w postaci aktywności społecznej - stwierdził Kwiatkowski.
"To leży w interesie RP". PiS nie ma wątpliwości ws. pensji dla pierwszej damy
- To powinno być działanie ponad wszelkimi podziałami politycznymi, bo to jest w szeroko pojętym interesie Rzeczpospolitej - powiedział z kolei były wiceminister obrony narodowej, a dziś senator Wojciech Skurkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości.
Warto przypomnieć, że PiS już raz próbowało uregulować tę sprawę. Ostatni taki projekt pojawił się w 2020 roku. Wtedy przepisy przeszły przez Sejm, przepadły jednak w Senacie. Obecnie - zgodnie z obowiązującym prawem - pierwsza dama może liczyć jedynie na odprowadzenie składki na ubezpieczenie emerytalne ZUS, naliczane od średniego wynagrodzenia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET