Dwukadencyjność w samorządach. Większość wyborców koalicji ma inne zdanie niż rządzący
46,6 proc. badanych uważa, że dwukadencyjność sprawowania funkcji wójta, burmistrza i prezydenta miasta nadal powinna obowiązywać - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Z kolei 38,1 proc. ankietowanych jest zdania, że limit ten powinien zostać zniesiony.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wyniki sondażu dotyczącego dwukadencyjności w samorządach.
- Kiedy wprowadzono ograniczenie do dwóch kadencji w wyborach na prezydentów miast, wójtów i burmistrzów.
- Które grupy polityczne najczęściej popierają zniesienie dwukadencyjności.
Dwukadencyjność w samorządach - co mówi nowy sondaż?
W najnowszym sondażu pracowni IBRiS dla "Rzeczpospolitej" zapytano, "czy powinno się znieść ograniczenie możliwości sprawowania funkcji wójta, burmistrza i prezydenta miasta do dwóch kadencji". Przypomnijmy, że przepis ten wprowadzono jeszcze za rządów PiS i obowiązuje on od wyborów samorządowych w 2018 roku. Dwie kadencje liczono wówczas każdemu, kto wygrywał wybory w tamtym roku, w tym włodarzom miast i gmin, którzy rządzili już wcześniej od kilku kadencji.
Według wyników badania osoby postulujące zniesienie dwukadencyjności są w mniejszości względem zwolenników jej pozostawienia: za tym, żeby ten limit obowiązywał opowiada się 46,6 proc. ankietowanych, podczas gdy pomysł jego zniesienia poparło 38,1 proc. z nich. Odpowiedzi "zdecydowanie nie" udzieliło 32,9 proc. badanych, zaś "raczej nie" 13,7 proc.
Spośród grupy 38,1 proc. respondentów - czyli zwolenników zniesienia dwukadencyjności - 14,4 proc. odpowiedziało na pytanie "zdecydowanie tak", zaś odpowiedzi "raczej tak" 23,7 proc. 15,2 proc. badanych wybrało opcję "nie wiem". Co ciekawe, z sondażu wynika, że w elektoracie koalicji rządzącej (KO, PSL, Polski 2050 i Lewicy) aż 60 proc. ankietowanych opowiada się za zachowaniem dwukadencyjności, a za zniesieniem - 35 proc.
Badanie dla „Rz” zostało przeprowadzone przez IBRiS w dniach 24-25 października na ogólnopolskiej próbie 1067 respondentów.
Źródło: Radio ZET/PAP/rp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET