"Czuję się oszukany", "to był błąd". Hołownia ostro reaguje na rozpad Polski 2050
Szymon Hołownia w mocnych słowach reaguje na rozpad Polski 2050. Założyciel ugrupowania oskarża grupę odchodzących parlamentarzystów o odpowiedzialność za kryzys w partii i destabilizację koalicji, wskazując Paulinę Hennig-Kloskę jako główną autorkę rozłamu. Jednocześnie deklaruje, że pozostaje w Polsce 2050 i nie obawia się o utrzymanie funkcji wicemarszałka Sejmu, mimo odejścia 18 posłów i powołania nowego klubu Centrum.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przyczyny rozłamu w ugrupowaniu Polska 2050.
- Dlaczego Szymon Hołownia czuje się oszukany przez Paulinę Hennig-Kloskę.
- Co Szymon Hołownia myśli o swoim odejściu z funkcji przewodniczącego partii.
Hołownia: Stała się dzisiaj rzecz bardzo smutna i zła
Szymon Hołownia ostro skomentował rozłam w Polsce 2050, nazywając wydarzenia z ostatnich godzin „bardzo smutnymi i złymi”. Podkreślał swoją szczególną rolę jako twórcy ugrupowania i osoby, która przez sześć lat budowała je wraz z obecnymi dziś byłymi współpracownikami. - Stała się dzisiaj rzecz bardzo smutna i zła. Mówię to jako założyciel tego ruchu, Polski 2050. Szliśmy razem sześć lat. To ja byłem tą osobą, która zapraszała do współpracy - stwierdził były marszałek Sejmu.
Zdaniem Hołowni przyczyna odejścia grupy parlamentarzystów jest jednoznaczna i personalna. Jak mówił, u źródeł rozłamu leży konflikt wokół obecnego kierownictwa ugrupowania. - Powód do odejścia jest jeden - nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz - powiedział Hołownia. Jednocześnie jednoznacznie opowiedział się po stronie nowego kierownictwa Polski 2050, z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz na czele, krytykując parlamentarzystów, którzy zdecydowali się opuścić partię i utworzyć nowy klub parlamentarny Centrum.
Hołownia uderza w Hennig-Kloskę: czuję się oszukany
Szczególnie gorzko Hołownia wypowiadał się o Paulinie Hennig-Klosce, która stanęła na czele grupy odchodzących polityków. - Jeśli chodzi o Paulinę Hennig-Kloskę, to jest dla mnie największe rozczarowanie. Czuję się oszukany przez Paulinę Hennig-Kloskę - stwierdził lider Polski 2050, jednocześnie deklarując, że sam nie zamierza opuszczać ugrupowania.
Hołownia przyznał także, że z perspektywy czasu żałuje swojej decyzji o rezygnacji z funkcji przewodniczącego partii i oddaniu przywództwa w ręce nowego lidera wybranego w demokratycznej procedurze. - To był błąd - ocenił polityk.
Za eskalację konfliktu i jego konsekwencje Hołownia wprost obarczył frakcję skupioną wokół Pauliny Hennig-Kloski. - Winę za rozbicie klubu Polski 2050 przez frakcję Pauliny Hennig-Kloski ponosi Paulina Hennig-Kloska, winę za destabilizację koalicji ponosi Pauliny Hennig-Kloska, winę za te wszystkie rzeczy, które będą towarzyszyły, te wstrząsy zupełnie niepotrzebne dzisiaj na polskiej scenie politycznej, ponosi ta grupa rozłamowców, którzy do niedawna, przyznaję to wciąż ze zdumieniem, byli moimi kolegami - powiedział Hołownia.
Hołownia: wpuścili mnie jako wicemarszałka, więc spróbuję i jutro
Jednocześnie założyciel Polski 2050 wyraził przekonanie, że kryzys w partii nie wpłynie na jego pozycję w Prezydium Sejmu. - Ja w Polsce 2050 zostaję, nic się w tej sprawie nie zmieniło. Dzisiaj przyszedłem, wpuścili mnie jako wicemarszałka, więc spróbuję i jutro. Zobaczymy, co będzie w piątek. (...) Kwestie liczebności wicemarszałków reguluje bardzo precyzyjnie Sejm na samym początku swojej kadencji. Ta liczba marszałków jest wyznaczona, oznaczona - stwierdził Hołownia.
Rozłam w Polsce 2050 stał się faktem w środę. W Sejmie Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że ugrupowanie opuszcza 18 parlamentarzystów, którzy powołali nowy klub parlamentarny pod nazwą Centrum. Oprócz minister klimatu z partii odeszli m.in. Sławomir Ćwik, Aleksandra Leo, Ryszard Petru, Żaneta Cwalina-Śliwowska oraz Rafał Kasprzyk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET