Czy Państwo odzyska działkę pod CPK? "Pojawia się podstawa prawna"
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski z PSL odniósł się do głośnej sprawy sprzedaży działki w Zabłotni, która miała być przeznaczona pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak wyjaśnił w rozmowie z Wirtualną Polską, decyzja o wystąpieniu przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa do właściciela z prośbą o jej odkupienie została podjęta po publicznej deklaracji samego właściciela, że jest gotów do sprzedaży.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były przyczyny sprzedaży działki w Zabłotni?
- Które instytucje i osoby były zaangażowane w sprzedaż działki?
- Dlaczego cena sprzedanej działki była kontrowersyjna?
- Co ujawniło śledztwo prokuratury w sprawie sprzedaży działki?
Stefan Krajewski o działce dla CPK
Ta decyzja - tłumaczył minister - była spowodowana publiczną deklaracją obecnego właściciela, który powiedział, że jeśli KOWR chce odzyskać działkę, to powinien ją odkupić. Minister wskazał, że możliwe jest również inne rozwiązanie - samorząd może zmienić przeznaczenie działki w planie zagospodarowania przestrzennego. Dodał jednak, że nie potrafi jednoznacznie wyjaśnić, dlaczego działania w tej sprawie trwały tak długo.
Według Krajewskiego, aby móc odkupić taką działkę, musi się zmienić jej charakter. Jeśli ktoś kupił działkę rolną, a zaczyna przekształcać ją w inwestycyjną, pojawia się podstawa prawna do wystąpienia o odkupienie terenu. Jak podkreślił, taki zapis znajduje się w akcie notarialnym. Krajewski zapowiedział, że jeśli okaże się, iż ktoś nie dopełnił obowiązków lub przekroczył uprawnienia, poniesie tego konsekwencje.
Działka w Zabłotni sprzedana w ostatnich dniach rządów PiS
Jak ujawniła Wirtualna Polska, kluczowa dla inwestycji działka o powierzchni 160 hektarów w miejscowości Zabłotnia została sprzedana 1 grudnia 2023 roku, tuż przed zmianą władzy. Nabywcą został Piotr Wielgomas, wiceprezes firmy Dawtona, który od 2008 roku dzierżawił ten teren od państwa.
Według ustaleń WP, wartość działki wyniosła 22,8 mln zł, choć jej rynkowa wartość może wzrosnąć nawet do 400 mln zł, ponieważ przez teren ma przebiegać linia kolei dużych prędkości z Warszawy do CPK. Proces sprzedaży rozpoczął się w czerwcu 2023 roku, mimo że – jak informowała rzeczniczka CPK Agnieszka Stefańska-Krasowska - już od kwietnia spółka ostrzegała KOWR, że teren będzie niezbędny do realizacji inwestycji.
Według WP, procedura sprzedaży przyspieszyła po wyborach parlamentarnych, gdy było już wiadomo, że PiS traci władzę. Zgoda na transakcję została wydana przez wiceministra rolnictwa Rafała Romanowskiego, a ówczesny minister Robert Telus odwiedzał firmę Dawtona na kilka miesięcy przed finalizacją sprzedaży.
Pismo prezesa CPK do Marcina Horały
Jak ujawniła TVN24, ówczesny prezes CPK Mikołaj Wild skierował 24 listopada 2023 roku alarmujące pismo do pełnomocnika rządu ds. CPK Marcina Horały, w którym ostrzegał przed "nieodwracalnym zadysponowaniem majątkiem Skarbu Państwa”.
Premier Donald Tusk przypomniał, że Horała otrzymał to pismo jeszcze przed zmianą władzy, lecz – jak powiedział - nie zareagował. Według ustaleń Agaty Adamek, Marcin Horała interweniował dopiero 8 grudnia 2023 roku, kiedy transakcja była już sfinalizowana.
Maciej Lasek: mogło dojść do politycznego dealu
Obecny pełnomocnik rządu ds. CPK Maciej Lasek poinformował, że z końcem lipca 2025 roku do prokuratury trafiło zawiadomienie w tej sprawie. Według niego działania KOWR mogły mieć charakter politycznego porozumienia, a nie zwykłego przeoczenia.
Z kolei obecny prezes spółki Filip Czernicki tłumaczył, że działka powinna była zostać przekazana bezpłatnie, bo przepisy pozwalają na przekazywanie gruntów państwowych spółkom Skarbu Państwa. W jego ocenie spółka poniesie straty rzędu kilkunastu milionów złotych, ponieważ teraz będzie musiała zapłacić odszkodowanie za wywłaszczenie prywatnego właściciela.
Śledztwo prokuratury w sprawie sprzedaży działki
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo 27 października 2025 roku w sprawie przekroczenia uprawnień przez urzędników KOWR. Jak przekazał rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba, analiza materiału dowodowego wskazuje na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa nadużycia władzy.
Śledztwo dotyczy okoliczności sprzedaży działki w Zabłotni i decyzji podejmowanych w 2023 roku. Za nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET