`

Grenlandia dzieli państwa NATO. Co zrobi Polska? Szef MON ujawnia strategię

2 min. czytania
16.01.2026 12:55
Obserwuj nas na Google

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wyjaśnił w piątek, że decyzja o niewysyłaniu polskich żołnierzy na Grenlandię wynika z przyjętej strategii, w której kluczowe znaczenie ma jedność Zachodu i spójność NATO. - Polska strategia zakłada, że jedność Zachodu i NATO jest na pierwszym miejscu. Polska chce ją zachować, dba o to, co jest ważne dla naszego wspólnego bezpieczeństwa - podkreślił, odpowiadając na pytania dotyczące stanowiska Warszawy.

kosiniak
fot. Marysia Zawada /REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kraje europejskie wysłały swoje kontyngenty na Grenlandię
  • Dlaczego Polska nie bierze udziału w Operation Arctic Endurance
  • Co podkreślał minister Kosiniak-Kamysz o roli Polski w NATO
  • Jak Donald Trump uzasadnia potrzebę przejęcia Grenlandii przez USA

Wielkie napięcie wokół Grenlandii

W ostatnich dniach, po zapowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących przejęcia Grenlandii, formalnie należącej do Danii, kilka państw europejskich ogłosiło wysłanie na wyspę swoich żołnierzy. Wśród nich znalazły się m.in. Szwecja, Norwegia, Niemcy, Holandia, Francja i Finlandia. Kontyngenty te, liczące od jednego do kilkunastu oficerów, wezmą udział w ćwiczeniach Operation Arctic Endurance, zaplanowanych do soboty. W czwartek premier Donald Tusk poinformował jednak, że Polska nie zamierza dołączać do tej inicjatywy.

Podczas briefingu w Warszawie, po spotkaniu z ministrem obrony Litwy, Kosiniak-Kamysz odniósł się do krytycznych komentarzy pod adresem tej decyzji. Wśród nich znalazła się wypowiedź gen. Romana Polko, który w rozmowie z Onetem określił ją jako "zwykłe tchórzostwo i wielki błąd, chowanie głowy w piasek i nieangażowanie się".

Redakcja poleca

"Rolą Polski jako transatlantyka jest łączenie"

Minister zaznaczył, że polska polityka bezpieczeństwa opiera się na budowaniu i utrzymywaniu jedności sojuszniczej. - Polska chce zachować jedność sojuszu, Polska dba o to, co jest ważne dla naszego wspólnego bezpieczeństwa. A co jest ważne? To jest współdziałanie sojuszników, na czele ze Stanami Zjednoczonymi - wskazał.

Podkreślił również fundamentalną rolę relacji transatlantyckich. - Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, nie ma też siły i potęgi Stanów Zjednoczonych bez udziału w Sojuszu Północnoatlantyckim. Więc rolą Polski jako transatlantyka jest łączenie. I dzisiaj ważne jest to, by Dania, którą bardzo szanujemy, której bardzo dziękujemy i która ma wyłączne prawo do Grenlandii jako swojego terytorium zależnego, my to potwierdzamy, doszła do porozumienia z USA - powiedział.

Szef MON: gotowość Polski do wspólnych ćwiczeń z Danią

Szef MON wyraził jednocześnie uznanie dla działań podejmowanych przez władze Danii oraz zapewnił o gotowości Polski do współpracy, w tym do organizowania wspólnych ćwiczeń wojskowych. - Nie ma potrzeby żadnej emocjonalnej reakcji. Polska będzie łączyć NATO, łączyć państwa sojusznicze i wspierać te relacje. I zrobimy wszystko, by do żadnych złych wydarzeń pomiędzy sojusznikami nie dochodziło – dodał.

Tymczasem Donald Trump w ostatnich dniach kilkukrotnie powtarzał, że przejęcie Grenlandii jest konieczne z punktu widzenia interesów USA. Sugerował, że w przeciwnym razie kontrolę nad wyspą mogą przejąć Chiny lub Rosja. Odrzucał jednocześnie inne scenariusze, takie jak zwiększenie obecności wojsk amerykańskich na Grenlandii czy propozycję Niemiec dotyczącą misji NATO.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET