Hołownia po rozmowie z premierem. „Dostałem zapewnienie”

2 min. czytania
27.10.2026 16:01
Obserwuj nas na Google

Agnieszka Bartol ma objąć stanowisko minister funduszy i polityki regionalnej po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Kandydatura obecnej przedstawicielki Polski przy UE została uzgodniona z liderami koalicji rządzącej.

Polska polityka
fot. Jacek Szydlowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kim jest Agnieszka Bartol jako nowa ministra funduszy.
  • Jakie stanowisko pełniła Bartol przed objęciem funkcji ministra.
  • Jakie były reakcje polityków na rezygnację Pełczyńskiej-Nałęcz.
  • Dlaczego Polska 2050 odczuła skutki odejścia dotychczasowej liderki.

Agnieszka Bartol nową ministrą funduszy. Hołownia: Rozmawiałem z premierem

Agnieszka Bartol ma zostać nową ministrą funduszy i polityki regionalnej. Jej kandydatura została uzgodniona z liderami koalicji rządzącej, a w szczególności z Szymonem Hołownią. Obecnie Bartol sprawuje funkcję stałej przedstawicielki Polski przy UE. Zdaniem Donalda Tuska jest ona „nie tylko w Polsce, ale być może i w Europie”, najwybitniejszym specjalistą w kwestiach europejskich, w tym także funduszy europejskich.

Szymon Hołownia opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował, że jest po rozmowie z szefem rządu. „Zyskałem zapewnienie, że Polska 2050 utrzyma wpływ i swój udział w odpowiedzialności za sprawy kraju. Zarysowane wstępne ustalenia sfinalizujemy i zakomunikujemy niebawem" - napisał. 

Dodał, że „zaskakująca i nieuzgodniona z nikim ucieczka liderki ugrupowania z partii i z rządu wyrządza naszej partii mierzalne szkody". „Polityka to gra zespołowa. Przywództwo to odpowiedzialność. Polska 2050 przejdzie i ten zakręt, bo siłą jej ludzi zaradzimy skutkom słabości jednostek" - zapewnił. 

Redakcja poleca

Żywno: Rozumiem, że premier ma prawo reagować adekwatnie do sytuacji

Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji przez Donalda Tuska wicemarszałek Senatu Maciej Żywno z Polski 2050 mówił, że jego zdaniem „umowa koalicyjna powinna być wykonana". - Z drugiej strony nasza była liderka zrezygnowała w sposób wprowadzający nowy kazus do polskiej polityki. Tu rozumiem, że premier ma prawo reagować adekwatnie do sytuacji związanej z kluczowym ministerstwem - dodał.

Ocenił, że sposób w jaki Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała ze stanowiska utrudnił przygotowanie się do negocjacji. - Jednocześnie liczymy na poważne potraktowanie nas jako koalicjantów, bo niezależnie od sondaży 15 szabli w Sejmie dalej jest gwarantem większości - stwierdził.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET