"Idealne podsumowanie kariery Ziobry". Burza po decyzji ws. azylu
Zbigniew Ziobro otrzymał azyl polityczny na Węgrzech, co wywołało polityczną burzę. Były minister sprawiedliwości, któremu śledczy zarzucają 26 przestępstw w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, twierdzi, że ucieka przed "dyktaturą Donalda Tuska". Podczas gdy politycy PiS mówią o ochronie przed zemstą, obecna koalicja rządząca nie szczędzi mocnych słów, nazywając polityka "tchórzem" i "miękiszonem".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie powody podał Ziobro dla swojego azylu na Węgrzech.
- Co mówią politycy opozycji na temat azylu Ziobry.
- Jak PiS broni decyzji Ziobry o ubieganiu się o azyl.
- Dlaczego Kukiz uważa, że Węgry staną się drugą ojczyzną Solidarnej Polski.
Azyl Zbigniewa Ziobry na Węgrzech
W poniedziałek Zbigniew Ziobro opublikował w mediach społecznościowych szerokie oświadczenie, w którym odniósł się do swojego azylu politycznego na Węgrzech. Były minister sprawiedliwości stwierdził, że "wybiera walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem".
"Stawiam opór postępującej dyktaturze. Czynię to w imię zasad, którymi zawsze się kierowałem i z powodu których stałem się dziś celem osobistej zemsty Donalda Tuska i jego środowiska" - stwierdził b. prokurator generalny, a zarazem główny podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, któremu śledczy zarzucają 26 przestępstw.
Fala komentarzy ws. azylu dla Ziobry. "Tchórz"
Sprawa azylu Zbigniewa Ziobry odbiła się szerokim echem w świecie polskiej polityki, wywołując masę komentarzy. Wiceszefowa Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska na antenie Radia ZET powiedziała: - Ludzie nie lubią tchórzy w polityce, a dokładnie taką cechą można dziś określić pana Ziobrę.
- To minister sprawiedliwości w poprzednim rządzie, lider przed chwilą jednego z ugrupowań. Powinien przed odpowiednimi sądami odpowiedzieć za swoje czyny, ale powinien przede wszystkim poddać się ocenie niezależnego wymiaru sprawiedliwości - oceniła Paulina Hennig-Kloska.
Ziobro "gra na najniższych instynktach"
Od komentarzy na temat Ziobry zaroiło się też w mediach społecznościowych. "Azyl na Węgrzech to wprost idealne podsumowanie kariery Ziobry. Były minister sprawiedliwości uciekający jak tchórz przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Totalny upadek!" - napisał w serwisie X Tomasz Siemoniak.
"Tchórz gra na najniższych instynktach, zamiast stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości, do swojej brudnej układanki wykorzystuje nawet dzieci. Wystarczyło nie kraść, a dziś nie trzeba by było robić cyrku" - ocenił z kolei europoseł Krzysztof Brejza.
"Miękiszon z azylem na Węgrzech"
W zwięzłych słowach do sprawy odniósł się szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. "Next stop Minsk or Moscow (Następny przystanek Mińsk czy Moskwa)" - napisał w serwisie X.
"Miękiszon z azylem na Węgrzech. To akt przyznania się do wszystkich zarzutów, do prowadzenia grupy przestępczej, inwigilowania opozycji, niszczenia praworządności. Przed swoimi czynami nigdy nie uciekniecie" - napisała Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Kukiz: Węgry staną się drugą ojczyzną Solidarnej Polski
"Ziobro dostał azyl od Orbana, jego schronienie u putinowskiej ekipy pokazuje kierunek myślenia. Narozrabiał i ucieka przed odpowiedzialnością. Zwykły tchórz. Azyl dostała też jego żona, która jeszcze nie miała zarzutów" - napisał z kolei Robert Kropiwnicki.
Paweł Kukiz ocenił, że "Jak tak dalej pójdzie, to Węgry wkrótce staną się drugą ojczyzną dla Solidarnej Polski". "Skłamałbym, gdybym stwierdził, że ubolewam. Zablokowali nam wchodząc w czasowy sojusz z KO kluczowe proobywatelskie ustawy" - dodał.
PiS broni Ziobry: Dyktatura nie odpuszcza"
Politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością z kolei przyklaskują Ziobrze. Beata Kempa napisała: "Proszę nie wracać. Jest pan potrzebny Polsce cały i zdrowy. Proszę chronić rodzinę. Dyktatura nie odpuszcza i stosuje zemstę zbiorową. Ich czas powoli się kończy". Podziękowała przy tym Victorowi Orbanowi.
Szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak stwierdził z kolei, że "decyzja o przyznaniu azylu Ziobrze jest oparta na realnych przesłankach". " Każda procedura azylowa wymaga wykazania, że dana osoba nie może liczyć na uczciwy i bezstronny proces w swoim kraju. W tym przypadku takie obawy są w pełni uzasadnione" - ocenił.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET