Iskrzy wewnątrz PiS. Sprawa Ziobry dzieli ugrupowanie. "Ucieka przed tym, co sam stworzył"
W Prawie i Sprawiedliwości narastają napięcia między środowiskiem Mateusza Morawieckiego a politykami skupionymi wokół Zbigniewa Ziobry. Źródła w partii mówią o frustracji postawą byłego ministra sprawiedliwości i rosnących emocjach związanych z uchyleniem mu immunitetu. Politycy przyznają, że Ziobro unika odpowiedzialności za mechanizmy, które sam wcześniej wprowadzał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty ciążą na Zbigniewie Ziobro i co z nimi zrobił Sejm
- Dlaczego relacje między Morawieckim a Ziobrą są napięte
- Co sądzą politycy PiS o liście Marcina Romanowskiego
- Jakie są nastroje w PiS po połączeniu z Suwerenną Polską
26 zarzutów dla Zbigniewa Ziobry i pobyt w Budapeszcie
Na początku listopada Sejm uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, jakie chce mu przedstawić prokuratura w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Parlament zgodził się także na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Posiedzenie sądu dotyczące wniosku o trzymiesięczny areszt zaplanowano na 22 grudnia. Ziobro już wcześniej przekazał, że przebywa obecnie w Budapeszcie.
W ubiegłym tygodniu Mateusz Morawiecki w rozmowie z Gazeta.pl stwierdził, że w jego rządzie Ziobro nie wróciłby na stanowisko ministra sprawiedliwości. Jak mówił, odmówiłby objęcia funkcji premiera, gdyby miało to być uzależnione od powrotu Ziobry do rządu.
Morawiecki kontra Ziobro. Spór wewnątrz partii
W ostatnich tygodniach media opisywały powołanie przez Jarosława Kaczyńskiego zespołu ds. założeń programu PiS, w którym znaleźli się m.in. Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki i Jacek Sasin. Pominięto jednak Mateusza Morawieckiego, co według jego frakcji miało osłabić jego pozycję.
Były premier nie znalazł się również na listach 18 grup tematycznych odpowiedzialnych za przygotowanie programu. W opinii jego otoczenia było to kolejne osłabienie znaczenia Morawieckiego w partii.
Nastroje w PiS. "Wielu uważa, że szkodzi nam postawa Ziobry"
Jak przekazali rozmówcy PAP, relacje między otoczeniem Morawieckiego a politykami związanymi z Ziobrą pozostają napięte. Jeden z polityków PiS przypomniał słowa byłego premiera, że jeśli znów obejmie urząd, to Ziobro nie zostanie ministrem sprawiedliwości.
Inny z polityków zaznaczył, że rząd stosuje wobec byłego szefa MS narzędzia, które wcześniej sam promował. - Ziobro ucieka przed tym, co sam wcześniej wymyślił i stworzył, więc to ludzi denerwuje.
Według rozmówców nie ma w PiS entuzjazmu do prowadzenia szerokiej narracji obronnej wobec Ziobry, choć politycy dawnej Suwerennej Polski oczekują takiego zaangażowania. Wskazano także, że frakcja Ziobry nie cieszy się dużą popularnością wewnątrz ugrupowania.
Politycy PiS drwią z Marcina Romanowskiego
Źródła PAP relacjonują, że z wyjątkiem otoczenia Ziobry większość polityków PiS kpi z Marcina Romanowskiego. Chodzi o przygotowaną przez niego listę 384 osób, które po przegranych wyborach PiS miały, jego zdaniem, "przywracać praworządność". Romanowski zapowiadał, że chce je "rozliczyć". Rozmówcy twierdzą, że lista budzi śmiech wśród większości partii, a polityka określano jako osobę, która się ośmiesza.
Co na to Jarosław Kaczyński?
Jeden z działaczy PiS stwierdził, że w siedzibie partii ustawiła się kolejka polityków chcących narzekać Jarosławowi Kaczyńskiemu na działania Morawieckiego. Zwrócono również uwagę na deklaracje byłego premiera dotyczące przyszłości Ziobry, które część posłów przyjęła z ulgą.
Rozmówca wskazał, że Kaczyński słyszy sygnały niezadowolenia, ale jest w tej sytuacji ograniczony. Ziobro miał nie konsultować ostatnich działań z prezesem, który teraz - jak oceniono - chce działać z korzyścią dla wizerunku partii.
- Na razie prezes wybiera twarde stanowisko: bronimy Ziobry, ale nie jest to robione z dużym zaangażowaniem - przekazał polityk. Dodano, że Kaczyński wielokrotnie udowadniał, iż potrafi schować emocje w imię jedności ugrupowania.
Głos Suwerennej Polski. "Współpracuje nam się rewelacyjnie"
Informatorzy związani z dawną Suwerenną Polską przedstawiają zupełnie inny obraz sytuacji. Jeden z polityków podkreślał dobrą współpracę z osobami kojarzonymi z Morawieckim. Z kolei Mariusz Gosek, poseł PiS związany z tym środowiskiem, zaznaczył, że decyzje kadrowe zapadają w kierownictwie partii, a kluczową rolę odgrywa w nich Jarosław Kaczyński. Wyraził też przekonanie, że Ziobro powinien wrócić na stanowisko ministra sprawiedliwości.
Morawiecki o sprawie Ziobry. "Nie będę się dawał wciągać"
Podczas piątkowej konferencji prasowej Mateusz Morawiecki ocenił, że mamy do czynienia z "atakiem na naszych kolegów z klubu". Zaznaczył, że to jedyne, co powie w tej sprawie, ponieważ "nie będzie się dawał wciągać w prowokacyjne tematy".
Połączenie PiS z Suwerenną Polską i kontekst śledztwa
Po połączeniu PiS z dawną Suwerenną Polską (w październiku 2024 roku) do kierownictwa partii weszli m.in. Zbigniew Ziobro i Patryk Jaki, a do Komitetu Politycznego PiS - Beata Kempa, Michał Woś i Michał Wójcik. Część polityków, zwłaszcza związana z Morawieckim, podkreślała, że była przeciwna integracji obu ugrupowań.
W śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości prokuratura zebrała materiał dowodowy wskazujący na podejrzenie popełnienia przez Ziobrę łącznie 26 przestępstw, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i ręcznego sterowania konkursami na dotacje.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET