"Ja bym Kury bronił". Radosław Sikorski o awanturze w PiS

3 min. czytania
18.12.2025 20:00
Obserwuj nas na Google

"Nie chcę ingerować w wewnętrzne sprawy opozycji, ale gdybym kiedykolwiek był w PiS, to bym Kury bronił" - tak do burzy, jaka wybuchła wokół Jacka Kurskiego, odniósł się szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski. Były prezes TVP ponownie zaatakował Mateusza Morawieckiego, wywołując falę nieprzychylnych mu komentarzy ze strony polityków PiS.

Sikorski Kurski
fot. Adam Burakowski/East News, Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Radosław Sikorski skomentował sytuację Jacka Kurskiego w PiS.
  • Dlaczego Jacek Kurski krytykuje Mateusza Morawieckiego.
  • Jakie reakcje w PiS wywołały słowa Jacka Kurskiego.

Radosław Sikorski komentuje burzę wokół Jacka Kurskiego w PiS

Nie milkną echa głośnej wypowiedzi Jacka Kurskiego o Mateuszu Morawieckim. Sprawę skomentował na portalu X również Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych ironicznie napisał, że gdyby należał do tej partii, to broniłby byłego prezesa TVP. 

"Nie chcę ingerować w wewnętrzne sprawy opozycji, ale gdybym kiedykolwiek był w PiS, to bym Kury bronił. Wszak słynie z wierności standardom etycznym, wiarygodności i pobożności" - stwierdził. 

Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. Wspominając o kontrowersjach wokół usunięcia Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego stwierdził, że "taki Okrągły Stół byłby jak znalazł teraz dla PiS-u". - Bo tam słyszałem z kolei, że to polityczne mordobicie trwa w najlepsze, więc być może powinni na nowo ten stół zmontować, usiąść i starać się dogadać - zasugerował. 

Redakcja poleca

Spór w PiS. Kurski znów zaatakował Morawieckiego, grożą mu usunięciem z partii

Jacek Kurski po raz kolejny publicznie skrytykował Mateusza Morawieckiego na antenie TV Republiki. Jak stwierdził, polityk go "atakuje". - Mateusz Morawiecki mnie atakuje, jakobym miał jakiś kłopot ze Smoleńskiem. Proszę, Mateusz, nigdy takich rzeczy nie mów, jak nie sprawdzisz. Mateusz Morawiecki powiedział rzecz niedopuszczalną, żebym w jakikolwiek sposób się zachował źle wobec Smoleńska. To jest nieprawda. Nigdy nie naruszyłem sacrum śmierci smoleńskiej. Jeżeli były jakieś komentarze wynikające z narracji politycznych, to one miały trzeciorzędne znaczenie. Smoleńsk to jest świętość - stwierdził były prezes TVP.

Dodał także, że "jeżeli ktoś ma problem ze Smoleńskiem, to raczej Morawiecki", nawiązując do jego członkostwa w radzie gospodarczej premiera Donalda Tuska. Morawiecki był w niej przez niemal dwa lata, aż do marca 2010 r. - Mateusz Morawiecki na miesiąc przed Smoleńskiem odmówił Lechowi Kaczyńskiemu przystąpienia do Narodowej Rady Rozwoju i przyjął ofertę od Donalda Tuska bycia jego doradcą w jego radzie gospodarczej. I miesiąc po tym, jak ściskał się na wręczeniu tej nominacji z Donaldem Tuskiem, miesiąc później Donald Tusk tymi rękami ściskał Władimira Putina nad zwłokami Lecha Kaczyńskiego, świętej pamięci prezydenta, wielkiego, największego polskiego prezydenta - mówił Kurski.

Słowa byłego prezesa TVP spotkały się z bardzo ostrą odpowiedzią wielu polityków PiS. Waldemar Buda poinformował w czwartek, że rozpoczął nawet zbieranie podpisów pod wnioskiem o usunięcie byłego prezesa TVP z partii.

Zapowiedź Budy nie pozostała długo bez odpowiedzi Kurskiego. "Waldek, najpierw opłać składki, a potem bierz się za wyrzucanie z Prawa i Sprawiedliwości" - napisał na portalu X były szef TVP. W ten sposób nawiązał do wniosku Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom, która pod koniec ubiegłego miesiąca wystąpiła o zawieszenie europosła PiS w partii za "permanentne nieopłacanie składek członkowskich".

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET