Kaczyński nie przebiera w słowach po wyborze Czarzastego. "To jest Sejm komunistyczny"
Jarosław Kaczyński ostro skomentował wybór Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu. Po głosowaniu prezes PiS stwierdził, że sytuacja przypomina mu realia PRL i nazwał ją "czystą komuną". Wskazał też, że wolałby kontynuację kadencji Szymona Hołowni.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były wyniki głosowania nad nowym marszałkiem Sejmu?
- Dlaczego posłowie PiS opuścili salę podczas debaty?
- Co Kaczyński mówił o przeszłości Czarzastego w PZPR?
- Które kontrowersje związane z Czarzastym i aferą Rywina przywołał Kaczyński?
Głosowanie w Sejmie i wyjście posłów PiS z sali
We wtorek funkcję marszałka Sejmu przejął Włodzimierz Czarzasty, który zastąpił Szymona Hołownię zgodnie z zasadą rotacji zapisanej w umowie koalicyjnej. Za kandydaturą zagłosowało 236 posłów, przeciw było 209, a 2 osoby wstrzymały się od głosu. Przeciw opowiedzieli się parlamentarzyści PiS, Konfederacji oraz koła Razem.
Podczas debaty nad kandydaturą część posłów PiS opuściła salę obrad. - To już jest taka bezczelność, że przechodzi możliwość słuchania tego - mówił prezes Jarosław Kaczyński, tłumacząc decyzję. - To już jest czysta komuna, to jest Sejm komunistyczny - dodał.
Kaczyński o przeszłości Czarzastego i członkach PZPR
Prezes PiS odniósł się także do zarzutów dotyczących byłych członków PZPR w swoim ugrupowaniu. Podkreślił, że w tamtym czasie wiele osób należało do partii rządzącej w PRL. - Niektórzy z nich później działali nawet w podziemiu. Trzeba to brać pod uwagę. Co innego być członkiem PZPR, a co innego być aktywistą - ocenił.
Kaczyński przypomniał, że Włodzimierz Czarzasty wstąpił do PZPR w 1983 roku, co - jak stwierdził - oznaczało poparcie dla "wewnętrznej okupacji Polski". W odpowiedzi na pytanie o Szymona Hołownię, prezes PiS stwierdził krótko: - Hołownia takiej przeszłości nie miał. Różne miał momenty, ale miał też dobre.
Wątek Piotrowicza i afera Rywina
Kaczyński wrócił także do sprawy Stanisława Piotrowicza, byłego polityka PiS i prokuratora w PRL, obecnie sędziego Trybunału Konstytucyjnego. - W dużej mierze odkupił swoje winy, bo wyciągnął z więzienia kilka osób - stwierdził szef PiS. Wskazał, że jego zdaniem Włodzimierz Czarzasty win nie odkupił. - Można powiedzieć, że swoją późniejszą działalnością w SLD, szczególnie tą opisaną w raporcie o aferze Rywina, bardzo je pogłębił - powiedział.
Czarzasty był w latach 2000–2004 sekretarzem KRRiT, a jego nazwisko pojawiało się w kontekście tzw. grupy trzymającej władzę. Raport przygotowany przez Zbigniewa Ziobrę został później uznany przez większość komisji śledczej za stronniczy, a sąd w sprawie Rywina stwierdził, że choć grupa istniała, nie można jednoznacznie określić jej składu.
Źródło: Radio ZET/PAP/TVP Info
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET