`

Kiedy kolejna ustawa ws. kryptowalut? „Polska ma zobowiązanie”. Padły też słowa o Giertychu

3 min. czytania
15.09.2026 16:16
Obserwuj nas na Google

- Rząd nie odpuszcza. To zobowiązanie, które podjęła Polska, wprost wynikające z dyrektywy regulującej rynek kryptoaktywów na terenie Unii Europejskiej – mówił w rozmowie z RadioZET.pl Michał Szczerba. Nie miał wątpliwości, że będzie kolejny projekt ustawy ws. kryptowalut, których trzy wcześniejsze wersje zawetował prezydent Karol Nawrocki. Europoseł KO wypowiedział się też na temat roli Romana Giertycha, który jest jednocześnie parlamentarzystą koalicji rządzącej oraz adwokatem szefa Zondacrypto Przemysława Krala. 

Giertych Szczerba
fot. Od lewej: Roman Giertych i Michał Szczerba, Dawid Wolski/East News, Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Karol Nawrocki po raz kolejny zawetował ustawę dot. kryptowalut.
  • Dlaczego rząd zobowiązał się do ustawowego uregulowania tej kwestii.
  • Dlaczego rola Romana Giertycha w aferze Zondacrypto budzi wątpliwości.

W czerwcu Karol Nawrocki po raz trzeci w ciągu ostatniego roku zawetował przygotowaną przez rząd ustawę o regulacji rynku kryptoaktywów. Przekonywał wówczas, że rząd zamiast realnie rozwiązać problem „z uporem maniaka uprawia walkę z »kryptocieniem«”. Przy wcześniejszych wetach prezydent argumentował, że ustawy nadregulują rynek i mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę.  Na początku września Sejm znów nie odrzucił weta głowy państwa. 

Niedługo potem z Pałacu wyszedł drugi już prezydencki projekt ws. kryptowalut. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział, że ta konkretna inicjatywa ustawodawcza stanowi „próbę rozwiązania jałowego sporu” i  że „potrzebna jest minimalna dobra wola ze strony rządzących”. Trudno się jednak spodziewać, żeby Sejm chciał procedować projekt sygnowany przez Nawrockiego. A co z kolejną rządową inicjatywą w tej sprawie? Tu wątpliwości nie ma Michał Szczerba. 

Kiedy kolejny projekt ws. kryptowalut?

- Rząd nie odpuszcza. To zobowiązanie, które podjęła Polska i które wprost wynika z dyrektywy MiCA [unijne rozporządzenie, które od 1 lipca 2026 roku w pełni reguluje rynek kryptoaktywów na terenie Unii Europejskiej – red.]. Jako Unia Europejska o wiele wcześniej dostrzegliśmy, że kryptowaluty służą do wyprowadzania środków, budowania piramid finansowych, również nielegalnego finansowania działań politycznych czy wyborów – tłumaczy europoseł Koalicji Obywatelskiej w rozmowie z RadioZET.pl, nie wskazując jednak konkretnego terminu czy horyzontu czasowego dla wprowadzenia takiej ustawy. Jego zdaniem potrzebne jest rozszerzenie uprawnień Komisji Nadzoru Finansowego. - Panicznie bali się tego PiS i Nawrocki, bała się też Telewizja Republika i dziś wiemy, dlaczego. Potwierdza to kolejna afera z ich udziałem – przekonywał.

Oglądaj

Nawiązywał w ten sposób do najnowszych ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24, wedle których tajemniczym „panem X”, liczącym na ułaskawienie ze strony prezydenta w przypadku skazania  - o którym to niedawno wspominał w Sejmie premier Donald Tusk - miał być szef Republiki Tomasz Sakiewicz. Chodzi o rzekome nieprawidłowości wokół płatności za organizację m.in. CPAC w podrzeszowskiej Jasionce (w maju 2025 roku) oraz kongres Polish-American Strategic Industries Summit, który Republika zorganizowała w Waszyngtonie we wrześniu 2025 roku i który współfinansowała Zondacrypto. Do artykułu odniósł się już sam Sakiewicz, który stwierdził, że zawarte w nim relacje są niewiarygodne, bo oparte na informacjach tylko od jednej ze stron.

Redakcja poleca

- Czy to był Sakiewicz? Tego nie wiem. Na pewno osoba, o której mówi Przemysław Kral [szef Zondacrypto, który poszedł na współpracę z prokuraturą – red.] miała pseudonim „Sakiewka”. Z pewnością nie od nazwiska, a w nawiązaniu dp poziomu pazerności, chytrości, a może po prostu gotowości do pośrednictwa między światem polityki a kryptomafią. Ci ludzie nie robili tego oczywiście charytatywnie, byli gotowi sprzedać nawet swoją telewizję oszustom – komentował Szczerba.

Giertych obrońcą Krala. Czy to konflikt interesów?

W rozmowie pojawił się także wątek adwokata Krala, czyli Romana Giertycha. Zarzuca mu się konflikt interesów – jest bowiem pełnomocnikiem osoby podejrzewanej (choć o niesprecyzowanym obecnie statusie prawnym), a jednocześnie też posłem. Jako parlamentarzysta uczestniczy w procesie legislacyjnym, ale reprezentuje przy tym koalicję rządzącą, podobnie jak nadzorujący prokuraturę minister sprawiedliwości. W ocenie eurodeputowanego KO sprawa jest jednak jasna. 

- Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora nie zabrania prowadzenia działalności prawniczej. Czy to się etycznie nie gryzie? To już jest pytanie do filozofów. Jeżeli ustawodawca chciałby, żeby posłowie nie mogli wykonywać zawodu adwokata, to takie ograniczenie by wprowadził. Jeżeli takiego ograniczenia nie wprowadził, nie jest to zakazane. Poseł może wybrać działalność posła zawodowego lub niezawodowego, który może prowadzić również inne działalności. Ja ze swojej strony chcę bardzo wyraźnie powiedzieć: zawsze byłem posłem zawodowym. Uważam, że jest to bardziej przejrzyste i nie powoduje konfliktów interesów – podsumował rozmówca RadioZET.pl.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET