Kolejne protesty wyborcze po wygranej Nawrockiego. Sąd Najwyższy przekazał nowe informacje
Do tej pory wpłynęło 61 protestów przeciwko wyborowi prezydenta - przekazała we wtorek w rozmowie z PAP Monika Drwal z zespołu prasowego Sądu Najwyższego. We wtorek SN rozpatrzył sześć takich protestów - wiadomo już, jakie podjęto w związku z nimi decyzje.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie informacje na temat protestów wyborczych przekazał we wtorek Sąd Najwyższy.
- Kiedy mija czas na składanie tych protestów.
- Jaki był poprzedni komunikat SN ws. nieprawidłowości w liczeniu głosów.
Protesty wyborcze. Sąd Najwyższy rozpatrzył 6 z 61
Do Sądu Najwyższego wpłynęło łącznie 61 protestów przeciwko wyborowi prezydenta. Informację tę przekazała Monika Drwal z zespołu prasowego Sądu Najwyższego. We wtorek Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN rozpatrzyła sześć z nich jako pozostawionych bez dalszego biegu.
Czas na składanie do Sądu Najwyższego protestu przeciwko wyborowi prezydenta ruszył po podaniu przez Państwową Komisję Wyborczą do publicznej wiadomości wyniku wyboru i ogłoszenia wyboru Karola Nawrockiego. Stało się to 2 czerwca, a więc określone podmioty, w tym m.in. wyborcy, mogą do 16 czerwca składać na piśmie protesty wyborcze.
Kontrowersje i protesty wokół wyborów. Komunikat SN
We wtorek Sąd Najwyższy odniósł się do informacji o nieprawidłowościach w działaniach obwodowych komisji wyborczych, polegających na uchybieniach w liczeniu głosów, a także błędnym wypełnianiu protokołów komisji. Obwodowe komisje wyborcze m.in. w Krakowie i Mińsku Mazowieckim odwrotnie przypisały głosy oddane w ponownym głosowaniu Karolowi Nawrockiemu i Rafałowi Trzaskowskiemu.
SN podkreślił w komunikacie, że takie sytuacje również mogą stanowić podstawę zarzutów protestów wyborczych. Jeśli wyborca chciałby je zaskarżyć, to musi sformułować w proteście zarzuty dotyczące dopuszczenia się przestępstwa lub naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego, uzasadnić je, a także przedstawić lub wskazać dowody na ich poparcie.
"Jednym z możliwych dowodów mogących potwierdzić zasadność zarzutów dotyczących ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów są oględziny kart wyborczych. Co do zasady przeprowadzenie takiego dowodu zlecane jest przez Sąd Najwyższy właściwemu Sądowi Rejonowemu w ramach odezwy o udzielenie pomocy sądowej. Wówczas to Sąd Rejonowy, a nie Sąd Najwyższy, na posiedzeniu przeprowadza dowód, o wyniku którego informuje Sąd Najwyższy" - czytamy.
Jak złożyć protest wyborczy? Kto go rozpatrzy?
Protest wyborczy może dotyczyć okoliczności zarówno I, jak i II tury wyborów. Złożyć go można wyłącznie na piśmie bezpośrednio w SN lub nadać w polskiej placówce pocztowej. Nie może on zawierać błędów formalnych - musi spełniać wymogi określone w Kodeksie wyborczym oraz ogólne warunki pisma procesowego. Szczegółowe wymogi odnoszące się do protestów wyborczych zawarte są na stronie internetowej SN.
Jeśli wyborca przebywa za granicą bądź na polskim statku morskim, protest może powierzyć właściwemu terytorialnie konsulowi lub kapitanowi statku. Musi jednak dołożyć do tego zawiadomienie o ustanowieniu swojego pełnomocnika zamieszkałego w kraju lub pełnomocnika do doręczeń zamieszkałego w kraju.
Po rozpoznaniu wszystkich protestów wyborczych, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW, Sąd Najwyższy rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta RP - musi to zrobić w ciągu 30 dni od podania wyników wyboru do publicznej wiadomości. Oznacza to, że ostatnim dniem, do którego musi zapaść to rozstrzygniecie, będzie 2 lipca br.
Na podstawie przepisów wprowadzonych w 2018 r., właściwa do rozpatrywania protestów wyborczych i stwierdzania ważności wyborów jest utworzona wówczas Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Tworzą ją osoby powołane po 2017 r. na urząd sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy o KRS z 2017 r. Z tego powodu status tej izby jest kwestionowany przez obecny rząd, który przywołuje się m.in. na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przed 2018 r. kwestie wyborcze rozpatrywała ówczesna Izba Pracy Ubezpieczeń i Spraw Publicznych.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET