Kontrowersje wokół Cenckiewicza. W tle tajna notatka po spotkaniu Nawrockiego z Trumpem

2 min. czytania
09.09.2025 08:58
Obserwuj nas na Google

„Gazeta Wyborcza” ujawnia, że notatka ze spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem została oznaczona jako tajna i przesłana systemem SPIN-P do MSZ. W rozmowie uczestniczył jednak Sławomir Cenckiewicz, pozbawiony dostępu do informacji niejawnych i oskarżony o ujawnienie tajemnic polskiej armii.

fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwestie omawiano podczas spotkania Nawrockiego z Trumpem.
  • Dlaczego notatka ze spotkania jest zastrzeżona.
  • Czym jest system SPIN-P i dlaczego go użyto.
  • Które problemy ma Sławomir Cenckiewicz związane z bezpieczeństwem.

Tajna notatka ze spotkania Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa

Spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem odbyło się 3 września w USA. Dwa dni później szef MSZ Radosław Sikorski informował, że otrzymał od prezydenta notatkę ze spotkania. – Świadczy ona, że w sprawie bezpieczeństwa Polski i sprawy Ukrainy mówimy jednym głosem – mówił wówczas wicepremier.

Na pytania "Gazety Wyborczej” MSZ odpowiedziało, że notatka jest „zastrzeżona” i została przesłana systemem SPIN-P, przeznaczonym do informacji niejawnych.

Redakcja poleca

Czym jest system SPIN-P i dlaczego użyto go w notatce?

SPIN-P to System Przetwarzania Informacji Niejawnych – Poufnych, który służy do bezpiecznego przesyłania dokumentów o klauzuli „Poufne”, „Confidentiel UE/EU Confidential” i „NATO Confidential”. Dostęp do niego mają jedynie osoby z ważnym poświadczeniem bezpieczeństwa.

Sławomir Cenckiewicz w delegacji Nawrockiego bez certyfikatu bezpieczeństwa

Według "GW” w ścisłym składzie delegacji znalazł się Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Gdy obejmował stanowisko, miał już nieważne poświadczenie bezpieczeństwa – stracił je za podanie nieprawdy w ankiecie przy ubieganiu się o certyfikat.

Dziennik przypomina też, że Cenckiewicz ma zarzuty prokuratorskie za ujawnienie tajemnic polskiej armii w spocie wyborczym PiS. 21 sierpnia zarzuty przekształciły się w akt oskarżenia przesłany do sądu.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET