"Kupowanie głosów" dla Nawrockiego? Są zawiadomienia do NIK i RIO
Marta Wcisło z Koalicji Obywatelskiej nie odpuscza w sprawie konkursu profrekwencyjnego dla małych gmin Lubelszczyzny, w których głosowanie zdecydowanie wygrał Karol Nawrocki. Europosłanka zwróciła się właśnie do Najwyższej Izby Kontroli oraz Regionalnej Izby Obrachunkowej z prośbą o kontrole.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego europosłanka KO krytykuje konkurs profrekwencyjny zorganizowany przez marszałka województwa lubelskiego?
- Dlaczego Marta Wcisło skierowała wnioski o kontrole NIK i RIO?
- Czy możliwe jest podjęcie kolejnych kroków przez europosłankę KO?
Oba dokumenty europosłanka przedstawiła portalowi RadioZET.pl. W piśmie do prezesa NIK Mariana Banasia Marta Wcisło zwraca się o przeprowadzenie "doraźnej kontroli w zakresie gospodarki finansowej Województwa Lubelskiego". Polityczka uważa, że okoliczności, w jakich ogłoszono konkurs „mogą zostać uznane za naruszenie zasad prowadzenia prawidłowej gospodarki finansowej przez jednostkę samorządu terytorialnego”. Pismo już zostało wysłane do NIK.
Podobne zawiadomienie europosłanka KO wysłała do Piotra Prystupy, prezesa Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie. Zwraca się w nim o przeprowadzenie kontroli dotyczącej gospodarowania finansami przez władze województwa lubelskiego. RadioZET.pl potwierdziło, że pismo już dotarło do lubelskiego oddziału RIO. Urzędnicy analizują, czy przeprowadzić kontrolę w zakresie, o jaki wnioskuje europosłanka.
Konkurs profrekwencyjny dla wybranych
Marta Wcisło w pismach tłumaczy, że sama idea prowadzenia akcji zachęcających do udziału mieszkańców w wyborach jest słuszna i nie ma zamiaru kwestionować takich konkursów. Podkreśla, że co do zasady zasługują one na aprobatę. Jednak w związku z tym, że są finansowane z budżetu, powinny być kierowane do jak najszerszego grona wyborców.
Do konkursu ogłoszonego przez marszałka Jarosława Stawiarskiego z PiS Wcisło ma poważne zastrzeżenia. „Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że konkurs nie był akcją profrekwencyjną, jak próbuje się go przedstawiać, a był on skierowany do wyborców w gminach, w których partia polityczna ze środowiska, z którego wywodzi się Marszałek Województwa Lubelskiego i popierany przez nią kandydat w wyborach prezydenckich osiągają najlepsze wyniki wyborcze” - czytamy w pismach skierowanych do NIK i RIO
Europosłanka KO zwraca w nich uwagę na to, że kryteria konkursu wykluczały z niego większe miasta i gminy miejskie. „Warto również zauważyć, że w gminach, do których była skierowana akcja, w I turze wyborów prezydenckich została odnotowana stosunkowo wysoka frekwencja – co jeszcze bardziej stawia pod znakiem zapytania rzeczywisty cel, który stał za zorganizowaniem tego konkursu” - dodaje w zawiadomieniach Marta Wcisło.
Nadal analizuje z prawnikami, czy w sprawie konkursu nie złożyć zawiadomienia do prokuratury. Na razie jednak nie podjęła decyzji w tej sprawie.
Europosłanka KO o konkursie marszałka: "kupowanie głosów"
Przypomnijmy, że konkurs profrekwencyjny "Aktywna Lubelska Wieś 2.0" ogłosiły przed drugą turą wyborów prezydenckich władze województwa lubelskiego, którym rządzi marszałek Jarosław Stawiarski z PiS. Akcja była skierowana wyłącznie do gmin województwa, w których jest mniej niż 20 tys. mieszkańców. Marszałek ogłosił, że nagrodzonych zostanie aż pięć gmin z najwyższą frekwencją, a zwycięzca otrzyma pół miliona złotych. W sumie w puli znalazło się ponad 1,2 mln zł. Gminy mogą te pieniądze wydać na inwestycje, m.in. na doposażenie świetlic, placów zabaw, skwerów, budowę siłowni na świeżym powietrzu.
Politycy KO od samego początku mieli zastrzeżenia. Według nich konkurs promował Karola Nawrockiego, kandydata wspieranego przez PiS. Ta partia od lat zdecydowanie wygrywa w małych gminach Lubelszczyzny. Im większa miejscowość, tym różnice między politykami PiS a PO mniejsze. Czasem szala przechyla się na korzyść PO. Natomiast w Lublinie partia Donalda Tuska wygrywa wybory regularnie.
- Marszałek zrobił pseudokonkurs. To nic innego jak nieformalne, zawoalowane kupowanie głosów. Jarosław Stawiarski jest marszałkiem całego województwa, a nie wybranych gmin. To, co zrobił, zrobił z premedytacją, żeby zwiększyć szanse konkretnego kandydata, bo wiadomo, jak głosują wyborcy w takich małych gminach – mówiła RadioZET.pl Marta Wcisło, europosłanka KO.
PKW umywa ręce. "Monitorujemy wydarzenia, gromadzimy materiały"
To ona, jeszcze przed drugą turą, powiadomiła o możliwych nieprawidłowościach Państwową Komisję Wyborczą. Odpowiedź Komisji była dość lakoniczna.
Sekretarz PKW Rafał Tkacz przyznał, że samorządy nie mogą prowadzić agitacji wyborczej. Natomiast kontrola sprawozdań komitetów wyborczych oraz ocena legalności ich finansowania odbędzie się przy okazji analizy sprawozdań komitetów. Te na przesłanie dokumentów mają trzy miesiące od wyborów.
Tkacz w odpowiedzi zapewniał, że choć PKW nie prowadzi kontroli w trakcie trwania kampanii to "(...) jak najbardziej śledzi i monitoruje bieżące wydarzenia, gromadzi materiały dotyczące działań podejmowanych przez różne podmioty w tym okresie, także materiały tego typu, jak ten zgłoszony przez Panią Poseł".
Dodał, że w przypadku podejrzenia naruszenia przepisów można złożyć zawiadomienie do organów ścigania lub innych instytucji. Wskazał m.in. RIO, która kontroluje sposób wydawania środków publicznych przez samorządy i NIK. - To jest po prostu nieetyczne, niewłaściwe i tak być nie powinno. W mojej ocenie PKW nie stanęło na wysokości zadania – komentowała pismo PKW Marta Wcisło. Ostatecznie o skontrolowanie konkursu poprosiła wspomniane RIO i NIK.
Europosłanka KO przypomina, że marszałkowi udało się osiągnąć cel, czyli wysoką frekwencję w gminach, gdzie Karol Nawrocki osiągnął rekordowo wysokie poparcie. Konkurs profrekwencyjny wygrała gmina Chrzanów w powiecie janowskim. Frekwencja wyniosła tam 84,72 proc., a na Karola Nawrockiego zagłosowało aż 94,4 proc. biorących udział w wyborach mieszkańców. Drugie miejsce zajęła gmina Godziszów z frekwencją 81,49 proc. Nawrocki miał tam jeszcze wyższe poparcie. Zdobył 94,66 proc. głosów. W pozostałych gminach nagrodzonych w konkursie kandydat wspierany przez PiS także wygrał z Rafałem Trzaskowskim przytłaczającą przewagą głosów.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET