"Mamy do czynienia z absolutnym przełomem". W Polsce powstanie system antydronowy
Premier Donald Tusk, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, kierownictwo MON i dowódcy wojskowi wzięli udział w podpisaniu umowy na system antydronowy SAN. - Mamy do czynienia z absolutnym przełomem, jeśli chodzi o efektywną, skuteczną obronę polskiej, europejskiej, NATO-wskiej granicy wschodniej, i to w tym najbardziej wrażliwym elemencie - podkreślił premier.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie firmy uczestniczą w budowie systemu antydronowego San.
- Dlaczego system antydronowy San jest istotny dla bezpieczeństwa Polski.
- Kiedy planowana jest realizacja systemu antydronowego San.
Umowa na system antydronowy podpisana
Premier Donald Tusk podkreślił, że podpisanie umowy na nowy system antydronowy San dla polskiego wojska to historyczny moment i przełom w budowie efektywnej obrony powietrznej oraz obrony wschodniej granicy Polski, UE i NATO. - Mamy do czynienia z absolutnym przełomem, jeśli chodzi o efektywną, skuteczną obronę polskiej, europejskiej, NATO-wskiej granicy wschodniej, i to w tym najbardziej wrażliwym elemencie, jakim jest obrona powietrzna, przede wszystkim obrona przed nowoczesnymi technikami agresji - powiedział premier podczas uroczystości podpisania umowy.
Dodał, że dla Polski bardzo ważne jest, aby Tarcza Wschód skutecznie broniła także polskie niebo. Jak podkreślił, w wyniku umowy zostanie powołane konsorcjum, w którym uczestniczy norweska firma Kongsberg. - Nie tylko doceniamy w ten sposób niezwykłe kompetencje naszych norweskich partnerów, ale jest to także elementem nowej architektury bezpieczeństwa, jaką Polska zainicjowała niespełna dwa lata temu koncentrując swoje wysiłki w zapewnieniu koordynacji pomiędzy państwami, które dźwigają na sobie bezpośrednią odpowiedzialność za bezpieczeństwo na granicy z Rosją i Białorusią. Dlatego tak bardzo pielęgnujemy te relacje, jakie powstały między państwami bałtyckimi, skandynawskimi i Polską - powiedział Tusk.
Polska będzie miała nowy system antydronowy za dwa lata
W piątek podpisana została umowa na nowy system antydronowy San dla polskiego wojska, który zbudują firmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej wraz z prywatnym APS i z norweskim Kongsbergiem. W trakcie uroczystości odbywającej się w podwarszawskiej Kobyłce, w zakładach wchodzącej w skład PGZ spółki PIR-Radwar, kontrakt zawarły: odpowiadająca za zakup sprzętu dla wojska Agencja Uzbrojenia i konsorcjum złożone z PGZ, APS i norweskiego Kongsberga.
San to przeciwlotniczy system przystosowany przede wszystkim do zwalczania wrogich dronów. Ma składać się z tzw. modułów bateryjnych systemów przeciwlotniczych z możliwością zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych. Zgodnie z założeniami cały program zostanie zrealizowany w dwa lata, a jego koszt ma wynieść, według nieoficjalnych informacji, blisko 15 mld zł.
System ma być uzupełnieniem powstającego wielowarstwowego systemu obrony powietrznej, w skład którego wchodzą: program Wisła z amerykańskimi systemami średniego zasięgu Patriot, program Narew oparty na brytyjskich pociskach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu (ok. 20 km) z rodziny CAMM, oraz program tzw. bardzo krótkiego zasięgu Pilica i Pilica+, oparty o polskie działka przeciwlotnicze, rakiety Grom i Piorun, a w przyszłości także pociski CAMM.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET