Mentzen zatrzymany na lotnisku w Londynie. Jest reakcja Sikorskiego i Przydacza

3 min. czytania
09.05.2026 07:45
Obserwuj nas na Google

Sławomir Mentzen poinformował w piątek, że został zatrzymany przez funkcjonariuszy na londyńskim lotnisku. „Bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji. Dziękuję też ministrom Marcinowi Przydaczowi i Adamowi Andruszkiewiczowi za zainteresowanie się sprawą i obietnicę właściwych działań ze strony Kancelarii Prezydenta” – napisał następnie w mediach społecznościowych.

Sławomir Mentzen poinformował w piątek, że został zatrzymany przez funkcjonariuszy na londyńskim lotnisku.
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Mentzen został zatrzymany na lotnisku w Londynie.
  • Jak brytyjskie służby uzasadniły zatrzymanie Mentzena.
  • Co Mentzen opowiedział o swoim przesłuchaniu przez brytyjskie służby.
  • Jak polskie władze zareagowały na incydent z Mentzenem w Wielkiej Brytanii.

Mentzen zatrzymany na lotnisku w Wielkiej Brytanii 

Sławomir Mentzen opisał całe zajście w popołudniowym wpisie na platformie X. „Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem” - przekazał lider Konfederacji. „To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć” - dodał Mentzen.

Polityk napisał, że w piątek rano przyleciał z rodziną na weekend do Londynu. Jak relacjonował, na lotnisku, podczas kontroli paszportowej, został zatrzymany do wyjaśnienia. „Zapewnili mnie, że potrwa to krótko. I rzeczywiście, dla wszystkich innych zatrzymanych, trwało to krótko” - stwierdził Mentzen.

Jak opisywał lider Konfederacji, po godzinie został poinformowany przez funkcjonariusza, że „oznaczyła” go „jakaś organizacja”, w związku z czym musi być zatrzymany. „Powiedział też, że wysłał maila, żeby się dowiedzieć co dalej z tym zrobić. Bo on nie wie w czym jest problem, ani nawet kto ma ze mną problem” - dodał Mentzen.

Redakcja poleca

„Wielka Brytania jest państwem totalitarnym”

Polityk opisywał, że funkcjonariusze pytali go m.in. o to, po co przyjechał do Wielkiej Brytanii, gdzie nocuje i co będzie tam robił. „Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać” - dodał polityk. Stwierdził, że kobieta „wyglądała na niedowierzającą”, gdy zaprzeczył i wyjaśnił, że przyleciał prywatnie z rodziną na weekend.

„Nie byłem zaskoczony, że chodzi im o moje poglądy. Już kilka lat temu problemy z wjazdem mieli przecież Rafał Ziemkiewicz i Janusz Korwin-Mikke” - napisał Mentzen. Dodał, że po ponad trzech godzinach funkcjonariusze oddali mu paszport i pozwolili mu opuścić lotnisko.

„Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie” - dodał we wpisie polityk. „Mają tu prewencyjną cenzurę polityczną. Ale tylko niektóre poglądy są cenzurowane” - ocenił we wpisie lider Konfederacji.

Incydent z Mentzenem, reagują polskie władze

Do opisanej przez polityka sytuacji odniósł się później we wpisie na X Marcin Przydacz. Podkreślił, że nie musi się zgadzać z Mentzenem w każdej sprawie, ale lider Konfederacji „jest obywatelem RP, ma pełnię praw, w tym prawo do swoich opinii”. „I nie ma zgody na traktowanie tak człowieka, tylko ze względu na jego poglądy” - podkreślił szef BPM.

„W zakresie swoich kompetencji i w zgodzie z moim przekonaniem, zwrócę uwagę stronie brytyjskiej na nieadekwatność takich środków i fakt, że sytuacje takie nie wpływają korzystnie na wizerunek naszego sojusznika w oczach Polaków” - zadeklarował Przydacz.

W późniejszym wpisie na platformie X Mentzen przekazał, że „bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji”. „Dziękuję też ministrom Marcinowi Przydaczowi i Adamowi Andruszkiewiczowi za zainteresowanie się sprawą i obietnicę właściwych działań ze strony Kancelarii Prezydenta” – dodał. Lider Konfederacji podkreślił też, że cieszy go, iż „w takich sprawach nasze państwo czasem działa, i to niezależnie od różnic politycznych”. „Zawsze stałem na stanowisku, że w Polsce możemy się kłócić, ale poza granicami powinniśmy jako Polacy się wspierać, nie atakując siebie nawzajem ani naszego państwa” - zaznaczył polityk.

Źródło: Radio ZET/ PAP/ X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET