`

Miała objąć resort, odmówiła Tuskowi w ostatniej chwili. Kulisy ustaleń ws. rekonstrukcji rządu

2 min. czytania
24.07.2025 06:29
Obserwuj nas na Google

Klamka zapadła. Premier Donald Tusk ogłosił już oficjalnie wszystkie zmiany w swoim gabinecie po rekonstrukcji rządu. Ku zaskoczeniu wielu, resortem kultury kierować będzie Marta Cienkowska, która zastąpiła na tym stanowisku Hannę Wróblewską. Według medialnych doniesień niemal do ostatniej chwili "pewniakiem" do tej funkcji wymieniano posłankę Polski 2050 Aleksandrę Leo. Dlaczego finalnie to nie ona obejmie ministerstwo?

Aleksandra Leo
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany ogłosił Donald Tusk w ramach rekonstrukcji rządu.
  • Dlaczego Aleksandra Leo odmówiła objęcia funkcji ministry kultury.
  • Co powiedział Szymon Hołownia na temat decyzji Aleksandry Leo.

Dlaczego Aleksandra Leo ostatecznie nie została nową ministrą w rządzie Tuska?

Premier Donald Tusk ogłosił w środę zmiany po długo wyczekiwanej rekonstrukcji rządu. Jednym z efektów jest powołanie Marty Cienkowskiej na stanowisko ministry kultury. Taka decyzja wielu zaskoczyła, tym bardziej że jeszcze w środę nad ranem wszystko wskazywało na to, że funkcja ta przypadnie posłance Aleksandrze Leo.

Jak nieoficjalnie ustalił TVN24, Leo ostatecznie odmówiła Tuskowi w środę o godz. 8 rano. Posłanka miała odrzucić ofertę z powodów rodzinnych. "To ogromne wyróżnienie, ale i odpowiedzialność. Trudna decyzja, ale w mojej obecnej sytuacji rodzinnej nie mogę się tego podjąć" - cytuje słowa Leo portal "Business Insider".

Te informacje wkrótce potwierdził szef Polski 2050 Szymon Hołownia. - Ola otrzymała propozycję objęcia tej funkcji - przyznał marszałek Sejmu w rozmowie z dziennikarzami i jednocześnie zaprzeczył, że fakt, iż ostatecznie Leo nie została nową ministrą był "kolejnym elementem wojny hybrydowej z Tuskiem".

Redakcja poleca

- Aleksandra nie podjęła się tej roli z powodów rodzinnych. Z powodu swojej sytuacji osobistej, z powodu sytuacji dotyczącej jej najbliższych. I takie decyzje trzeba szanować i przyjmować w milczeniu, że ktoś dochodzi do wniosku po długim namyśle, (...) że musi w takim stopniu poświęcić się trosce o swoich najbliższych, że nie będzie być może w stanie wykonywać tak odpowiedzialnego zadania w takiej formie (...). Ola jest wspaniałą posłanką, jest cudownym człowiekiem, jest wspaniałą matką i w tych ostatnich godzinach wykazała się olbrzymią odpowiedzialnością - powiedział Hołownia.

Źródło: Radio ZET/"Business Insider"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET